8 sty 2012

Bajka o słoniu i myszy


Z cyklu: bajka mongolska

Na wysokich szczytach pychy nie utrzyma się woda mądrości. Dawno temu niedaleko rzeki i pewnej wsi mieszkał wielki słoń. Nad samym brzegiem tej rzeki żyła w norce mysz. Słoń miał brzydki zwyczaj, że ilekroć pił z owej rzeki wodę, zawsze na koniec pozostałą w trąbie wodą parskał na mysią norę i za każdym razem zalewał ją. Mysz musiała się trudzić, aby odbudować zalane korytarze swego domu.

Pewnego dnia, kiedy słoń znów złośliwie zrujnował jej mieszkanie, wybiegła z norki, ociekająca wodą i oblepiona mokrą ziemią, i zapiszczała: ­ Jeżeli jeszcze raz tak podle się zachowasz, wypowiem tobie, wielka góro mięsa, wojnę. Pożałujesz! Słoń zaśmiał się i zatrąbił: ­ Wojnę. Ona chce mi wydać wojnę. Słyszeliście, wojnę, ha, ha, ha! Mysz pobiegła do wsi. Przed każdym domem piszczała: ­ Jutro wydaję wojnę słoniowi. Dosyć tego barbarzyństwa. Będzie to sroga wojna. Ludzie! Opuśćcie jutro swe domy, abyście nie doznali szkody w czasie jej trwania. Schrońcie się w sąsiedniej wsi. Bogaci mieszkańcy zignorowali ostrzeżenia. ­ Cóż może biedna myszka zrobić słoniowi? ­ pytali. Biedacy jednak mówili: ­ Zdesperowany biedak i maluczki też może być groźny. Lepiej schrońmy się u sąsiadów, w pobliskiej wsi, na czas tej wojny. Tak też zrobili. Zabrali swój skromny dobytek oraz gromadki dzieci i wczesnym rankiem opuścili wioskę.

Następnego dnia powtórzyła się niegodziwość słonia. Kiedy tylko napił się dosyć wody, resztką oblał norkę myszy, śmiejąc się przy tym złośliwie. Mała myszka była jednak już przygotowana na takie zachowanie. Czym prędzej podskoczyła i wlazła słoniowi do trąby. Tam pobiegła do góry i spowodowała, że jej pazurki zaczęły okropnie drażnić nos wielkiego zwierza. Prychał i kichał, ale mysz trzymała się w środku mocno. Wreszcie 32 olbrzym wpadł w szał.Zaczął biegać dookoła. Pobiegł do wsi, rozwalał drewniane chaty, ocierał się o drzewa, chcąc wyrzucić mysz z nosa. Zmęczył się okropnie, poranił o skały, wreszcie upadł i zdechł. Myszka spokojnie opuściła jego trąbę i ze smutkiem oglądała ślady zniszczenia w wiosce. Zginęło wielu spośród tych, co nie opuścili zawczasu domu. Każda wojna może być niebezpieczna, nawet olbrzymiego słonia ze zdesperowaną myszką.

ja ne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz