14 lip 2013

Sutra Diamentowa - tekst


DIAMENTOWE OSTRZE MĄDROŚCI WIODĄCEJ NA DRUGĄ STRONĘ - całość
Indyjski manuskrypt z XIIw


1.
Oto, co slyszalem: pewnego razu Blogoslawiony przebywal w Sravasti, w parku Anathapindady, w towarzystwie wielkiej ilosci mnichów, wszystkich razem tysiac dwustu piecdziesieciu. Pewnego przedpoludnia Blogoslawiony ubral swa szate i plaszcz i wziawszy w reke zebracza miske wszedl do wielkiego miasta Sravasti, by prosic o pozywienie. W srodku miasta prosil od drzwi do drzwi, zgodnie z regula. Gdy powrócil i posilil sie, odlozyl plaszcz i miske, umyl nogi i usiadl na miejscu dla niego przeznaczonym krzyzujac nogi, wyprostowany, zwracajac uwage ku swemu wnetrzu. Wielu mnichów zblizalo sie do tego miejsca, klanialo sie i obchodzac go po trzykroc w prawa strone, siadalo w poblizu.

2.
Przybyl tam równiez czcigodny Subhuti i siedzial posród zgromadzenia. On to uniósl sie ze swego miejsca z szata przykrywajaca jedno ramie i prawym kolanem dotykajacym ziemi, zwrócil zlozone dlonie w kierunku Blogoslawionego i powiedzial:
"Jest to zadziwiajace, o Blogoslawiony, jak dalece czcigodny i w pelni przebudzony Takprzeszedl zaszczycil szlachetnie myslacych bojowników-o-przebudzenie. Jest to zadziwiajace, jak doskonala nauke czcigodny i w pelni przebudzony Takprzeszedl powierzyl szlachetnie myslacym bojownikom-o-przebudzenie. O Blogoslawiony, jesli syn lub córka dobrej rodziny pragnie wstapic na sciezke bojownika-o-przebudzenie, coz powinni oni robic, jak postepowac i jak panowac nad swymi myslami?" Kiedy czcigodny Subhuti skonczyl, Przebudzony rzekl do niego:
"Dobrze powiedziane, Subhuti, dobrze powiedziane, tak wlasnie jest, jak powiedziales. Takprzeszedl zaszczycil szlachetnie myslacych bojowników-o-przebudzenie, Takprzeszedl powierzyl szlachetnie myslacym bojownikom-o-przebudzenie doskonala nauke. Dlatego sluchaj, Subhuti, sluchaj i wez sobie do serca to, co usluszysz. Powiem tobie teraz co syn lub córka dobrej rodziny, wkroczywszy na sciezke bojownika-o-przebudzenie, powinni robic, jak postepowac i jak panowac nad swoimi myslami."
Na to czcigodny Subhuti powiedzial:
"Niech tak bedzie, o Blogoslawiony."

3.
Wtedy Przebudzony powiedzial:
"Ktokolwiek wszedl na sciezke bojownika-o-przebudzenie musi zrozumiec, ze wszystkie czujace istoty wszelakiego rodzaju, zrodzone z jaj, z lona, z wilgoci lub w wyniku cudu, posiadajace ksztalt i nie posiadajace ksztaltu, posiadajace imie i nie posiadajace imienia (a takze ani z imieniam, ani bez imienia), beda przeze mnie wyzwolone i doprowadzone do Wygaszenia. A przeciez, choc wyzwole tak niezliczone ilosci istot, ani jedna istota nie zostanie wyzwolona. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, ten, kogo zwa bojownikiem-o-przebudzenie nie nosi w sobie idei odrebnej istoty, odrebnej osboby, odrebnego ja."

4.
"Co wiecej, o Subhuti, bojownik-o-przebudzenie nie powinien ofiarowywac daru, jesli jest przywiazany do przedmiotów, nie powinien ofiarowywac daru, jesli jest przywiazany do ksztaltu, nie powinien ofiarowywac daru, jesli jest przywiazany do szczególnej jakosci dzwieku, zapachu, smaku lub dotyku. Nawet, o Subhuti, szlachetnie myslacy bojownik-o-przebudzenie nie powinien ofiarowywac daru, jesli jest przywiazany do idei przyczyny. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, bojownik-o-przebudzenie, który ofiarowuje dar bez przywiazania do czegokolwiek posiada zasluge, która trudno zmierzyc. Jak sadzisz, Subhuti, czy latwo jest zmierzyc przestrzen w kierunku wschodnim?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nielatwo, o Blogoslawiony."
Przebudzony mówil:
"A czy latwo jest zmierzyc przestrzen ku poludniowi, ku zachodowi, ku pólnocy, ku górze, ku dolowi i we wszystkich dziesieciu kierunkach wokól?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nielatwo, o blogoslawiony."
Przebudzony mówil:
"Podobnie, o Subhuti, nielatwo jest zmierzyc zasluge bojownika-o-przebudzenie, który ofiarowuje dar bez przywiazania do czegokolwiek. Dlatego, o Subhuti, jesli bojownik-o-przebudzenie ofiarowuje dar, nie powinien byc przywiazany nawet do idei przyczyny.

5.
"Cóz sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl moze byc rozpoznany dzieki posiadanym oznakom?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, Takprzeszedl nie moze byc rozpoznany dzieki posiadanym oznakom. I dalczegóz? Poniewaz najwazniejasza sposród oznak, które Takprzeszedl wymienil, jest brak posiadanych oznak."
Wówczas Przebudzony powiedzial do czcigodnego Subhuti:
"Gdziekolwiek, o Subhuti, sa posiadane oznaki, tam sa zludzenia, gdziekolwiek nie ma posiadanych oznak, tam nie ma zludzen. Dlatego najwazniejsza oznaka, po której Takprzeszedl moze byc rozpoznany, jest brak oznak."

6.
Wówczas czcigodny Subhuti zapytal Przebudzonego:
"Czy w przyszlosci, o Blogoslawiony, czy w ostatnim czasie, przez okres ostatnich pieciuset lat, w czasie upadku Dobrej Nauki, bedzie ktos, kto uslyszawszy slowa tej sutry bedzie w stanie je zrozumiec?"
Przebudzony odrzekl:
"Nie mów w ten sposób, Subhuti. Tak jest, w ostatnim czasie, w okresie ostatnich pieciuset lat, w okresie upadku Dobrej Nauki beda tacy, którzy uslyszawszy slowa tej sutry beda w stanie je zrozumiec. Ale zaslugi tych szlachetnie myslacych bojowników-o-przebudzenie nie beda , o Subhuti, osiagniete w epoce jednego tylko Przebudzonego, przeciwnie, zasób ich zaslug bedzie uzbierany w epokach wielu setek tysiecy Przebudzonych i oni, usluszawszy slowa tej nauki, osiagna ten sam stan czystego umyslu. Takprzeszedl ich zna, o Subhuti, dzieki swojej wiedzy Przebudzonego, on ich widzi, o Subhuti, swoim przebudzonym okiem madrosci, tak jest, o Subhuti, Takprzeszedl ich w pelni rozumie. Tak jest, o Subhuti, ich zaslugi beda niezmierzalne. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, ci szlachetnie myslacy bojownicy-o-przebudzenie nie beda nosic w sobie idei odrebnej istoty, odrebnej osoby, odrebnego ja. A równiez, o Subhuti, ci szlachetnie myslacy bojownicy-o-przebudzenie nie beda nosic w sobie idei rzeczy posiadajacych wewnetrzne wlasnosci ani idei rzeczy pozbawionych wewnetrznych wlasnosci. Tak naprawde, o Subhuti, nie beda oni nosic w sobie zadnej idei, ani równiez braku idei. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, jesliby ci szlachetnie myslacy bojownicy-o-przebudzenie nosiliby w sobie idee rzeczy posiadajacych wewnetrzne wlasnosci, wówczas równiez nosiliby w sobie idee odrebnej istoty, odrebnej osoby, odrebnego ja. A gdyby nosili w sobie idee rzeczy pozbawionych wewnetrzych wlasnosci, wówczas równiez nosiliby w sobie idee odrebnej istoty, odrebnej osoby, odrebnego ja. Szlachetnie myslacy bojownik-o-przebudzenie nie moze byc przywiazany ani do idei rzeczy posiadajacych wewnetrzne wlasnosci, ani do idei rzeczy pozbawionych wewnetrzych wlasnosci.
Oto dlaczego Takprzeszedl mówi: ktokolwiek wie, ze Dobra nauka jest jak tratwa - porzuca ja. Nauka Przebudzonego musi byc porzucona, o ilez bardziej falszywa nauka!"

7.
Przebudzony zwrócil sie do czcigodnego Subhuti w te slowa:
"Jak sadzisz, czy Takprzeszedl posiada najwyzsza i doskonala wiedze? Czy Takprzeszedl cokolwiek naucza?"
Na to czcigodny Subhuti odrzekl:
"O Blogoslawiony, jesli dobrze rozumiem twoja nauke, nie istnieje zadna najwyzsza i doskonala wiedza, któraby Takprzeszedl posiadal, ani nie istnieje nic takiego, coby Takprzeszedl nauczal. I dlaczegóz? Poniewaz to, co Takprzeszedl zna i naucza, jest niepojmowalne i niewyrazalne. To nie jest ani czyms, ani niczym, ale ci, co weszli na sciezke, sa od tego nierozdzielni."

8.
Przebudzony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy gdyby syn lub córka dobrej rodziny wypelnili tysiac swiatów siedmioma klejnotami i dali je potem w ofierze czcigodnym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym, czy mieliby duza zasluge?"
Subhuti odrzekl:
"Tak jest, o Blogoslawiony, bylaby to wielka zasluga dla syna lub córki dobrej rodziny. A dlaczegóz? Albowiem zasluga ta jest w rzeczywistosci brakiem zaslugi, dlatego Takprzeszedl zwie ja zasluga."
Blogoslawiony zapytal:
"Gdyby, o Subhuti, syn lub córka dobrej rodziny wypelnili milion swiatów siedmioma klejnotami i ofiarowali to wszystko czcigodnym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym, mieliby mniejsza zasluge niz ktos, kto zapamietwszy cztery zdania tego nauczania glosilby i wyjasnial je innym. Zaiste, ta druga zasluga bylaby niezmierzona. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, stad pochodzi najwyzsza doskonala madrosc czcigodnych i w pelni przebudzonych Takprzeszlych.
Ale, o Subhuti, Takprzeszedl gloszac nauke o Przebudzeniu nie glosi jej jako nauki o przebudzeniu. 'Nauka o Przebudzeniu' to tylko nazwa."

9.
Blogoslawiony zapytal:
"Jak myslisz, Subhuti, czy wlaczony-w-strumien mysli sobie: 'Oto w magrode zostalem wlaczony w strumien' ?"
Subhuti odrzekl:
"Nie, o Blogoslawiony, wlaczony-w-strumien nie mysli sobie, ze w nagrode zostal wlaczony w strumien. A dlaczegóz? Poniewaz, o Blogoslawiony, nie otrzymal on nic szczególnego. Nie otrzymal znego ksztaltu ani dzwieku, ani zapachu, ani smaku ani niczego, co by mozna dotknac. On jest tylko nazywany wlaczonym-w-strumien. Gdyby, o Blogoslawiony, wlaczony-w-strumien myslal sobie: 'Oto w magrode zostalem wlaczony w strumien', musialby nosic w sobie idee odrebnej istoty, odrebnej osoby, odrebnego ja."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy jeszcze-raz-przychodzacy mysli sobie: 'Oto w nagrode przychodze przedostatni raz'?"
Subhuti odrzekl:
"Nie, o Blogoslawiony, jeszcze-raz-przychodzacy tak nie mysli. I dlaczegóz? Poniewaz nie jest zadna odrebna istota, która by przyszla przedostatni raz. On jest tylko zwany jeszcze-raz-przychodzacym"
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy niepowracajacy mysli sobie: 'Oto w nagrode przyszedlem ostatni raz'?"
Subhuti odrzekl:
"Nie, o Blogoslawiony, niepowracajacy tak nie mysli. I dlaczegóz? Poniewaz nie jest on zadna odrebna istota, która by ostatni raz przyszla. On jest tylko zwany niepowracajacym."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy uspokojony mysli sobie: 'Oto w nagrode osiagnalem uspokojenie'?"
Subhuti odrzekl:
"Nie, o Blogoslawiony, uspokojony tak nie mysli. I dlaczegóz? Poniewaz nie jest on zadna odrebna istota, która by osiagnela uspokojenie. On jest tylko nazywany uspokojonym. A gdyby, o Blogoslawiony, myslal on sobie: 'Oto osiagnalem uspokojenie', musialby nosic w sobie idee odrebnej istoty, odrebnej osoby, odrebnego ja.
Oto ja, o Blogoslawiony, nazwany zostalem przez czcigodnego i w pelni przebudzonego Takprzeszlego znamienitym posród mieszkajacych-w-ciszy, ale przeciez nie mysle, ze oto jestem uspokojony i wolny od namietnosci. Gdybym sadzil, o Blogoslawiony, ze osiagnalem uspokojenie, wówczas Takprzeszedl nie powiedzialby o mnie: 'Oto Subhuti, syn dobrej rodziny, znamienity posród mieszkajacych-w-ciszy, nie nieszka nigdzie i dlatego zwany jest mieszkajacym-w-ciszy.'"

10.
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, Czy Takprzeszedl nauczyl sie czegos od Takprzeszlego Dipankary, czcigodnego i w pelni przebudzonego?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, nie ma nic takiego, czego by Takprzeszedl nauczyl sie od Takprzeszlego Dipankary, czcigodnego i w pelni przebudzonego."
Blogoslawiony powiedzial:
"Jesliby, o Subhuti, bojownik-o-przebudzenie powiedzial: 'Stworze liczne czyste ziemie', mówilby nieprawde. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, kiedy Takprzeszedl mówil: 'Liczne czyste ziemie, naprawde liczne czyste ziemie', nie mówil on o zadnych liczbach. Slowo 'liczne' jest jedynie slowem, niczym wiecej. Bojownik-o-przebudzenie, o Subhuti, powinien byc niezalezny od wszelkich wierzen, niezalezny od ksztaltu, niezalezny od dzwieku, zapachu, smaku i dotyku.
Wyobraz sobie, Subhuti, czlowieka o ogromnym ciele, tak wielkim, jak królewska góra Sumeru. Jak sadzisz, Subhuti, czy jego ja byloby wielkie?"
Subhuti odrzekl:
"Oczywiscie, o Blogoslawiony, jego ja byloby ogromne. I dlaczegóz? Bowiem, o Blogoslawiony, kiedy Takprzeszedl mówil: 'wielkie ja, naprawde wielkie ja', nie mówil on o zadnym odrebnym ja. 'Odrebne ja' to tylko nazwa."

11.
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy jesliby bylo tyle Gangesów ile ziaren piasku w wielkiej rzece Ganges, czy wówczas liczba ziaren piasku w nich wszystkich bylaby wielka?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste wiele byloby wówczas Gangesów, o ilez wiecej ziaren piasku byloby w nich wszystkich."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy gdyby kobieta lub mezczyzna wypelnili siedmioma najdrozszymi klejnotami tyle swiatów, ile ziaren piasku byloby w tych wszystkich Gangesach, i ofiarowali to wszystko czcigidnym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym, czy mieliby wielka zasluge?"
Subhuti odrzekl: "Zaiste, o Blogoslawiony, taki ktos mialby wielka zasluge, niezmierzalna i nieprzeliczalna."
Blogoslawiony rzekl:
"Jednakze, o Subhuti, ktos, kto wypelniwszy tak ogromna ilosc swiatów siednioma najdrozszymi klejnotami ofiarowalby je czcigodnym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym mialby mniejsza zasluge niz syn lub córka dobrej rodziny, którzy z tego wykladu Dobrej Nauki pojma choc cztery zdania i glosza i wyjasniaja je innym. Zaiste, ci drudzy mieliby wieksza zasluge, bardziej niezmierzalna i bardziej nieprzeliczalna."

12.
"Co wiecej, o Subhuti, to miejsce, gdzie choc cztery zdania tego wykladu Dobrej Nauki sa gloszone i wyjasniane, jest miejscem godnym czci bogów, ludzi oraz duchów. A cóz powiemy o tych, którzy pojma calosc tego wykladu Dobrej Nauki i rozumiejac go glosza i wyjasniaja innym? Ci, o Subhuti, godni sa najwyzszego podziwu. Gdzie oni sa, tam przebywa Nauczyciel albo godny nastepca Nauczyciela Madrosci."

13.
Po tych slowach czcigodny Subhuti rzekl do Blogoslawionego:
"O Blogoslawiony, jak sie nazywa ten wyklad Dobrej Nauki i jak mozemy sie go nauczyc?"
Wtedy Blogoslawiony powiedzial czcigodnemu Subhuti:
"Ten wyklad Dobrej Nauki zwany jest Madroscia Wiodaca Na Druga Strone, pod takim mianem nalezy go glosic. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, kiedy Takprzeszedl mówil o Madrosci Wiodacej Na Druga Strone, nie mówil on o zadnej drugiej stronie. Madrosc Wiodaca Na Druga Strone to tylko nazwa.
Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl glosi jakas specjalna nauke?
Subhuti odrzekl:
"Zaiste, o Blogoslawiony, Takprzeszedl nie glosi zadnej specjalnej nauki."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy duzo jest prochu ziemi w w naszym kregu miliarda swiatów?"
Subhuti odrzekl:
"Tak, o Blogoslawiony, tak, o Czcigodny, bardzo duzo jest prochu ziemi. I dlaczegóz? Poniewaz, o Blogoslawiony, kiedy Takprzeszedl mówil o prochu ziemi, nie mówil on o zadnym prochu. 'Proch ziemi' to tylko nazwa. Podobnie kiedy Takprzeszedl mówil o kregu swiatów, nie mówil on o zadnym kregu. 'Krag swiatów' to tylko nazwa."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy czcigodny i w pelni przebudzony Takprzeszedl moze byc rozpoznany po trzydziestu dwóch oznakach?" Subhuti odpowiedzial:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, czcigodny i w pelni przebudzony Takprzeszedl nie moze byc rozpoznany po trzydziestu dwóch oznakach. I dlaczegóz? Poniewaz kiedy Takprzeszedl mówil o trzydziestu dwóch oznakach, nie mówil on o zadnych oznakach. 'Trzydziesci dwie oznaki' to tylko nazwa."
Blogoslawiony powiedzial:
"Jesli, o Subhuti, kobieta lub mezczyzna poswiecalby swoje zycie codzien tyle razy ile jest ziaren piasku w Gangesie i robil to przez tyle eonów, ile jest ziaren piasku w Gangesie, mialby mniejsza zasluge niz ktos, kto pojawszy choc cztery zdania z tego wykladu Dobrej Nauki glosil je i wyjasnial innym. Zaiste, ta druga osoba mialaby wieksza zasluge, niezmierzalna i nieprzeliczalna."

14.
Wtedy czcigodny Subhuti poruszony moca Dobrej Nauki zaplakal, a otarlszy lzy zwrócil sie do Blogoslawionego w te slowa. "To jest wspaniale, o Blogoslawiony, to jest wspaniale ponad wyobrazenie, o Czcigodny, pelen madrosci jest ten wyklad Dobrego Prawa wygloszony przez Takprzeszlego dla dobra istot, które weszly na sciezke wiodaca do uspokojenia, które wstapily na najdoskonalsza sciezke; dzieki niemu ja, o Blogoslawiony, zyskalem madrosc. Zaiste nigdy, o Blogoslawiony, nie slyszalem podobnego wykladu Dobrej Nauki. Ci bojownicy-o-przebudzenie, o Blogoslawiony, którzy uslysza wyklad tej nauki i przyjma wlasciwe poglady, otrzymaja najcenniejszy skarb. I dlaczegóz? Bowiem prawdziwe poglady nie sa wcale prawdziwymi pogladami. Takprzeszedl mówi o nich: 'Prawdziwe poglady' to tylko nazwa.
Zaiste nie jest niczym dziwnym, o Blogoslawiony, ze przyjmuje z wiara ten wyklad Dobrej Nauki. Równiez te istoty, o Blogoslawiony, które beda zyc w przyszlosci, w ostatnim czasie, w ostatnim momencie, w ciagu ostatnich pieciuset lat, w okresie upadku Dobrej Nauki, jesli uslysza ten wyklad, o Blogoslawiony, zapamietaja go, zrozumieja i beda go glosic i wyjasniac innym, te istoty otrzymaja najcenniejszy skarb. Ale, o Blogoslawiony, w ich umysle nie powstanie poglad o sobie, poglad o istnieniu, o zywej istocie, o osobie; wszelki poglad czy tez brak pogladu bedzie dla nich bez znaczenia. I dalczegóz? Poniewaz, o Blogoslawiony, poglad o sobie nie jest zadnym pogladem, poglad o istnieniu, o zywej istocie, o osobie nie jest zadnym pogladem. I dlaczegóz? Poniewaz Przebudzeni wyzwolili sie od wszelkich pogladów."
Uslyszawszy to, Blogoslawiony zwrócil sie do czcigodnego Subhuti w te slowa:
"Tak wlasnie jest, o Subhuti, tal wlasnie jest. Te istoty, o Subhuti, które slyszac slowa tego wykladu nie beda zmieszane, wystraszone ani przerazone, otrzymaja najcenniejszy skarb. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, to wlasnie Takprzeszedl nazywa Wspólczuciem Wiodacym Na Druga Strone, które niczego nie przekracza. To wlasnie glosili niezliczeni Przebudzeni: 'Wspólczucie Wiodace Na Druga Strone' to tylko nazwa.
Podobnie, o Subhuti, wybaczanie wiodace na druga strone, wlasciwe Takprzeszlemu, niczego nie przekracza. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, kiedy król Kalinga odcinal mieso z wszystkich moich czlonów, bylem wolny od pogladów o sobie, o istnieniu, o zywej istocie, o osobie; bylem wolny zarówno od pogladów, jak i od braku pogladów. Poniewaz, o Subhuti, gdybym wówczas nie byl wolny od mysli o sobie, nie bylbym wolny od mysli o zlej woli. Gdybyn nie byl wolny od pogladów o isnieniu, o zywej istocie, o osobie, nie bylbym wolny od mysli o zlej woli. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, pamietam swoje piecset przeszlych zywotów, kiedy bylem pielgrzymem na sciezce wybaczania. Równiez wówczas bylem wolny od mysli o sobie, i istnieniu, o zywej istocie, o osobie. Dlatego tez, o Subhuti, bojownik-o-przebudzenie powinien odlozyc na bok wszelkie poglady i wzniesc sie ku najwyzszej i doskonalej madrosci. Jego umysl nie moze zawierzac ksztaltom, dzwiekom, zapachom, smakom i dotykanym przedmiotom, nie moze zawierzac rzeczom ani brakowi rzeczy. I dlaczegóz? Poniewaz nie mozna byc zaleznym od wierzen. Dlatego wlasnie Takprzeszedl mówi: 'Bojownik-o-przebudzenie nie powinien skladac daru, jesli zawierzyl czemukolwiek, nie powinien skladac daru, jesli zawierzyl ksztaltom, dzwiekom, zapachom, smakom lub dotykanym przedmiotom.
I znów, o Subhuti, pamietajac o tym, bojownik-o-przebudzenie winiien zlozyc swój dar dla dobra wszystkich istot. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, poglad o istocie nie jest zadnym pogladem. A ci, których Takprzeszedl nazwal istotami nie sa zadnymi istotami. I dlaczegóz? Ponewaz, o Subhuti, Takprzeszedl mówi o tym, co rzeczywiste, mówi o tym, co prawdziwe, mówi o rzeczach takich, jakimi sa. Takprzeszedl nie mówi o rzeczach nieprawdziwych. Ale tez, o Subhuti, wszelka nauka, która Takprzeszedl zglebil, przyjal i glosi, nie jest ani prawdziwa, ani falszywa.
Bojownik-o-przebudzenie przywiazany do przedmiotów oraz ten, który bedac przywiazany do przedmiotów ofiarowuje dar, jest jak czlowiek nic nie widzacy w ciemnosci. Natomiast bojownik-o-przebudzenie nie przywiazany do przedmiotów oraz ten, który nie bedac przywiazany do przedmiotów ofiarowuje dar, jest jak czlowiek posiadajacy oczy, który o poranku, o wschodzie slonca, oglada swiat. I znów, o Subhuti, synów i córki dobrych rodzin, którzy uslysza ten wyklad Dobrej Nauki, zapamietaja go, zrozumieja, beda glosic i wyjasniac innym, tych, o Subhuti, Takprzeszedl rozpozna dzieki swej madrosci Przebudzonego, Takprzeszedl widzi ich, o Subhuti, swoim okiem Przebudzonego. Wszyscy oni, o Subhuti, beda mieli niezmierzalne i nieprzeliczalne zaslugi, zdolne przyniesc owoc wielokrotny."

15.
"Gdyby ktos, o Subhuti, kobieta lub mezczyzna, poswiecal swoje zycie o poranku tyle razy, ile jest ziaren piasku w Gangesie, tylez razy w poludnie i tylez razy o zmierzchu, i robil to przez dziesiatki tysiecy eonów, mialby mniejsza zasluge, niz ogromna, niezmierzona i nieprzeliczalna zasluga tego, kto uslyszawszy ten wyklad Dobrej Nauki nie zwalczalby jej. A coz powiedziec o kims, kto by ten traktat przepisal, nauczyl sie go, zapamietal, zrozumial i wyjasnial innym?
I znów, o Subhuti, ten wyklad Dobrej Nauki jest niepojety i nieporównywalny. Takprzeszedl glosi ten wyklad dla dobra istot, które weszly na sciezke wiodaca do uspokojenia, które weszly na najdoskonalsza sciezke. Dzieki swojej madrosci Przebudzonego Takprzeszedl zna tych, którzy przyjma ten wyklad Dobrej Nauki, którzy zapamietaja go, zrozumieja i beda go glosic i wyjasniac innym; Takprzeszedl widzi ich swoim okiem Przebudzonego. Wszystkie te istoty, o Subhuti, otrzymaja nieprzeliczony zasób zaslug, beda one obdarzone niepojetym, nieporównywalnym, niezmierzalnym i niezmiernym zasobem zaslug. Wszystkie te istoty, o Subhuti, beda równiez pamietac Przebudzenie, beda rozumiejacymi swiadkami Przebudzenia. I dlaczegóz? I dlaczegóz? Poniewaz nie jest mozliwe, o Subhuti, by ten wyklad Dobrej Nauki doslyszeli ci, co ufaja ograniczonym wierzeniom, którzy zawierzaja pogladom o sobie, o isnieniu, o zywych istotach, o osobach. Nie jest mozliwe, by ten wyklad Dobrej Nauki doslyszeli ci, co nie osiagneli stanu swiadomosci bojownika-o-przebudzenie, nie jest mozliwe by go przyjeli, zapamietali, zrozumieli i glosili. Taka rzecz nie jest mozliwa.
I znów, o Subhuti, to miejsce, gdzie ten wyklad bedzie gloszony, bedzie miejscem godnym czci bogów, ludzi i duchów, bedzie ono otoczone czcia, bedzie ono niczym swiatynia Przebudzonego."

16.
"I znów, o Subhuti, synowie i córki dobrych rodzin, które naucza sie tego wykladu, zapamietaja go, zrozumieja, wezma go sobie do serca i beda wyjasniac innym, beda wzgardzeni, beda w wielkiej pogardzie. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, wszelkie zle czyny, jakie te istoty dokonaly w przeszlosci, musza prowadzic do cierpienia. Dlatego jesli ci, którzy przyjma Dobra Nauke , spotkaja sie ze wzgarda, ich dawne zle czyny zostana zneutralizowane i beda oni zdolni do osiagniecia madrosci Przebudzonego. Pamietam, o Subhuti, w przeszlosci, przed niezliczonymi i wiecej niz niezliczonymi eonami, byly osiemdziesiat cztery miliony i biliony i tryliony Przebudzonych po czcigodnym i w pelni przebudzonym Dipankarze, i wszyskim im skladalem ofiary; zaiste, sluzylem im bez uchybienia. Jednakze ci, którzy w ostatnim czasie,w okresie ostatnich pieciuset lat, w okresie upadku Dobrej Nauki, naucza sie tego wykladu, zapamietaja go, zrozumieja i beda glosic i wyjasniac innym, beda mieli wieksza zasluge. Zaiste, moja zasluga w porównaniu z ich zasluga nie jest nawet setna czescia, nie jest nawet tysieczna czescia, nie jest nawet milionowa czescia, nawet miliardowa, bilionowa, trylionowa czescia. Nie ma takiej liczby ani ulamka, ani przelicznika ani analogii, które moglyby porównac te zaslugi. Jesli, o Subhuti, powiedzialbym teraz, jak wielki zasób zaslug osiagna ci synowie i córki dobrych rodzin, jak wielki zasób zaslug bedzie ich udzialem, moi sluchacze nie daliby mi wiary, niepokój móglby powstac w ich umysle. I znów, o Subhuti, ten wyklad Dobrej Nauki, który Takprzeszedl glosi, jest niepojety i nieporównywalny, dlatego tez i zasluga musi byc niepojeta."

17.
Wtedy czcigodny Subhuti w te slowa zwrócil sie do Blogoslawionego:
"Jak powinna zachowywac sie osoba, króra weszla na sciezke bojownika-o-przebudzenie? Jak powinna postepowac i jak panowac nad swoimi myslami?"
Blogoslawiony odpowiedzial:
"Kto wszedl na sciezke bojownika-o-przebudzenie, powinien myslec w nastepujacy sposób: 'Musze doprowadzic wszystkie istoty do doskonalego wygaszenia, a przeciez zadna istota nie bedzie niegdzie doprowadzona.' I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, jesli bojownik-o-przebudzenie ma poglady o istnieniu, nie moze byc zwany bojownikiem-o-przebudzenie, podobnie jesli ma poglady o zywych istotach, o osobach, nie moze byc zwany bojownikiem-o-przebudzenie. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, nie ma nikogo takiego, kto by wszedl na sciezke bojownika-o-przebudzenie.
Jak sadzisz, Subhuti, czy jest jakis sposób na osiagniecie najwyzszej doskonalej madrosci, która Takprzeszedl przejal od Takprzeszlego Dipankary?
Czcigodny Subhuti tak odpowiedzial Blogoslawionemu:
"Jesli dobrze rozumiem, o Blogoslawiony, znaczenie nauki Blogoslawionego, nie ma zadnego sposobu na osiagniecie najwyzszej doskonalej madrosci , która Takprzeszedl przejal od czcigodnego i w pelni przebudzonego Takprzeszlego Dipankary." Na to Blogoslawiony w te slowa zwrócil sie do czcigodnego Subhuti:
"Tak wlasnie jest, o Subhuti, tak wlasnie jest. Nie ma zadnego sposobu na osiagniecie najwyzszej doskonalej madrosci , która Takprzeszedl przejal od czcigodnego i w pelni przebudzonego Takprzeszlego Dipankary. I jesliby, o Subhuti, Takprzeszedl wymyslil jakis sposób, wówczas Takprzeszedl Dipankara nie powiedzialby do mnie: 'Ty, chlopcze, bedziesz w przyszlosci czcigodnym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym o imieniu Sakyamuni'. Poniewaz jednak, o Subhuti, nie ma takiego sposobu na osiagniecie najwyzszej i doskonalej madrosci, która Takprzeszedl móglby przejac, Takprzeszedl Dipankara mógl o mnie powiedziec: 'Ty, chlopcze, bedziesz w przyszlosci czcigodnym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym o imieniu Sakyamuni.'
Skad, o Subhuti, pochodzi imie 'Takprzeszedl'? Wyraza ono najwyzsza jakosc. I dlaczegóz 'Takprzeszedl', o Subhuti? Poniewaz on nigdzie nie mieszka. I dlaczegóz 'Takprzeszedl', o Subhuti? Poniewaz wszelka jakosc przemija i odchodzi. I dlaczegóz 'Takprzeszedl', o Subhuti? Poniewaz on nigdzie sie nie zatrzymuje. I dlaczegóz 'Tak'? Poniewaz, o Subhuti, nie zatrzymywanie sie jest najwyzszym celem. Jesliby ktokolwiek mówil, o Subhuti, ze czcigodny i w pelni przebudzony Takprzeszedl ma sposób na osiagniecie najwyzszej i doskonalej madrosci, ten nie mówilby prawdy i oczernialby mnie, o Subhuti, jakas nieprawda, której sie gdzies dowiedzial. Poniewaz, o Subhuti, Takprzeszedl nie zna zadnego sposobu, za pomoca którego moznaby osiagnac najwyzsza i doskonala madrosc. A w tym, o Subhuti, co Takprzeszedl zna i naucza, nie ma ani prawdy, ani falszu. Dlatego tez Takprzeszedl naucza: 'Wszystko ma w sobie ziarno Przebudzenia' I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, 'wszystko' jest tylko nazwa i 'ziarno przebudzenia' jest tylko nazwa.
Powiedz, Subhuti, czy czlowiek moze miec cialo, nawet ogromne cialo?"
Czcigodny Subhuti odrzekl:
"'Cialo' nawet 'ogromne cialo', to tylko nazwa."
Blogoslawiony powiedzial:
"Tak wlasnie jest, o Subhuti, a jesliby bojownik-o-przebudzenie powiedzial: 'Wyzwole wszystkie istoty', nie powinien byc zwany bojownikiem-o-przebudzenie. I dlaczegóz? Czy jest cokolwiek, o Subhuti, co moze byc zwane bojownikiem-o-przebudzenie?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, nie ma nic takiego, co moze byc zwane bojownikiem-o-przebudzenie."
Blogoslawiony powiedzial:
"Kiedy Takprzeszedl mówil o istotach, nie mówil on o zadnych istotach;'isoty' to jedynie nazwa. Dlatego Takprzeszedl mówi; 'Nie ma takiej istoty, która mialaby odrebne ja, która mialaby zycie, która moglaby byc czlowiekiem, która moglaby byc osoba.' Jesliby, o Subhuti, bojownik-o-przebudzenie powiedzial: 'Stworze liczne czyste ziemie', mówilby nieprawde. I dlaczegóz? Poniwaz kiedy Takprzeszedl mówil: 'liczne ziemie, zaiste liczne czyste ziemie', nie mówil on o zadnej liczbie. 'Liczne czyste ziemie' to jedynie nazwa. Tylko taki bojownik-o-przebudzenie ma gleboka wiare, o Subhuti, który wie, ze nic nie moze miec odrebnego ja; tylko takiego Takprzeszedl nazywa bojownikiem-o-przebudzenie o szlachetnym umysle."

18.
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl posiada cielesne oko?"
Subhuti odpowiedzial:
Tak jest, o Blogoslawiony, Takprzeszedl posiada cielesne oko."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl posiada duchowe oko?"
Subhuti odpowiedzial:
Tak jest, o Blogoslawiony, Takprzeszedl posiada duchowe oko."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl posiada oko madrosci?"
Subhuti odpowiedzial:
Tak jest, o Blogoslawiony, Takprzeszedl posiada oko madrosci."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl posiada oko Dobrej Nauki?"
Subhuti odpowiedzial:
Tak jest, o Blogoslawiony, Takprzeszedl posiada oko Dobrej Nauki."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl posiada oko Przebudzonego?"
Subhuti odpowiedzial:
Tak jest, o Blogoslawiony, Takprzeszedl posiada oko Przebudzonego."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl mówil o ziarnach pasku w Gangesie?"
Subhuti odpowiedzial:
"Tak wlasnie bylo, o Blogoslawiony, tak wlasnie bylo, o Czcigodny, Takprzeszedl mówil o ziarnach piasku w Gangesie."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy gdyby bylo tyle swiatów, ile jest ziaren piasku w Gangesie, i na kazdym ziarnie piasku w tych wszystkich Gangesach bylby swiat, czy byloby wiele swiatów?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste, o Blogoslawiony, byloby wówczas wiele swiatów."
Blogoslawiony powiedzial:
"Chocby nie wiem ile istot mieszkalo w tych swiatach, Takprzeszedl rozumie je wszystkie, rozumie ich zmienne stany umyslu. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, kiedy Takprzeszedówil o stanach umyslu, nie mówil on o zadnych stanach. 'Stany umyslu' to tylko nazwa. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, przeszly stan umyslu jest nieuchwytny, przyszly stan umyslu jest nieuchwytny, obecny stan umyslu równiez jest niuchwytny."

19.
"Jak sadzisz, Subhuti, czy jesli syn lub córka dobrej rodziny wypelniliby te sfere miliarda swiatów siedmioma klejnotami i ofiarowali to wszystko czcigodnym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym, mieliby wielki zasób zaslug?"
Subhuti odrzekl:
"Tak, wielki zasób."
Blogoslawiony powiedzial:
"Tak wlasnie jest, o Subhuti, tak wlasnie jest, syn lub córka dobrej rodziny uzyskaliby wielki zasób zaslug, niezmierzalny i nieprzeliczalny. Poniewaz, o Subhuti, kiedy Takprzeszedl mówil: 'Wielki zasób zaslug, zaiste wielki zasób zaslug', nie mówil on o zadnym zasobie; 'zasób zaslug' to tylko nazwa. Jesliby, o Subhuti, rzeczywiscie istnialo cos takiego jak zasób zaslug, Takprzeszedl nie nazwalby tego zasobem zaslug."

20.
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl moze byc rozpoznany po ksztalcie swego widzialnego ciala?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, Takprzeszedl nie moze byc rozpoznany po ksztalcie swego widzialnego ciala. I dlaczegóz? Poniewaz, o Blogoslawiony, kiedy Takprzeszedl mówil: 'ksztalt widzialnego ciala, zaiste ksztalt widzialnego ciala', nie mówil on o zadnym ksztalcie; 'ksztalt widzialnego ciala' to tylko nazwa."
Blogoslawiony zapytal:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl moze byc rozpoznany dzieki posiadanym oznakom?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, Takprzeszedl nie moze byc rozpoznany dzieki posiadanym oznakom. I dlaczegóz? Poniewaz kiedy Takprzeszedl mówil o posiadanych oznakach, nie mówil on o niczym posiadanym; 'posiadane oznaki' to tylko nazwa."

21.
Blogoslawiony powiedzial:
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl mysli sobie: 'Oto wyglosilem Dobra Nauke'?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, Takprzeszedl nie mysli sobie: 'Oto wyglosilem Dobra Nauke'."
Blogoslawiony powiedzial:
"Jesliby ktokolwiek mówil, ze Takprzeszedl glosi Dobra Nauke, ten nie mówilby prawdy, lecz oczernialby mnie jakas nieprawda, której sie gdzies dowiedzial. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, kiedy Takprzeszedl mówil 'Dobra Nauka, zaiste Dobra Nauka', nie mówil on o niczym, co mogloby byc wyodrebnione pod nazwa 'Dobra Nauka'."
Po tych slowach czcigodny Subhuti w te slowa zwrócil sie do Blogoslawionego:
"Powiedz nam, o Blogoslawiony, czy w przyszlosci, w ostatnim czasie, w ostatnim momencie, w ciagu ostatnich pieciuset lat, w okresie upadku Dobrej Nauki beda istoty, które uslyszawszy slowa tego wykladu uzyskaja wiare?"
Blogoslawiony odrzekl:
"Poniewaz, o Subhuti, kiedy Takprzeszedl mówil; 'Istoty, zaiste istoty', nie mówil on o zadnych istotach. 'Istoty' to tylko nazwa."

22.
"Jak sadzisz, Subhuti, czy jest jakas najwyzsza i doskonala wiedza, która Takprzeszedl by posiadal?"
Czcigodny Subhuti odpowiedzial:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, nie ma zadnej najwyzszej i doskonalej wiedzy, która Takprzeszedl by posiadal."
Blogoslawiony powiedzial:
"Tak wlasnie jest, o Subhuti, tak wlasnie jest. Nie da sie wiedziec nawet najmniejszej rzeczy, 'najwyzsza i doskonala wiedza' to tylko nazwa."

23.
"Co wiecej, o Subhuti, to, co jest zwane najwyzsza i doskonala wiedza, jest zawsze takie same i niezróznicowane. Niezaleznie od siebie samej, niezaleznie od istnienia, niezaleznie od zycia, niezaleznie od osoby, najwyzsza doskonala wiedza jest zawsze taka sama i dotyczy kazdej dobrej rzeczy. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, kiedy Takprzeszedl mówil: 'Dobre rzeczy, zaiste dobre rzeczy', nie mówil on o zadnych rzeczach. 'Dobre rzeczy' to tylko nazwa.

24.
"Jesliby ktos, o Subhuti, kobieta lub mezczyzna, zebral tyle stosów siedmiu klejnotów, ile w tej strefie miliardów swiatów jest królewskich gór Sumeru, i ofiarowalby to wszystko czcigodnym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym, mialby mniejsza zasluge niz syn lub córka dobrej rodziny, którzy pojawszy choc cztery zdania z tego wykladu Dobrej Nauki, z tego wykladu Madrosci Wiodacej Na Druga Strone, wyjasniali by je innym. Zaiste, o Subhuti, ta pierwsza zasluga w porównaniu z ta druga nie jest nawet setna czescia, nie jest nawet tysieczna czescia, nawet stutysieczna czescia, nawet milionowa czescia, , nawet miliardowa, bilionowa, trylionowa czescia. Nie ma takiej liczby ani ulamka, ani przelicznika ani analogii, które moglyby porównac te zaslugi."

25.
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl musli o sobie: 'Oto wyzwolilem wszystkie istoty'? Nie wolno tak myslec, Subhuti! I dlaczegóz? Poniewaz nie ma zadnej istoty wyzwolonej przez Takprzeszlego. Gdyby byly, o Subhuti, istoty wyzwolone przez Takprzeszlego, znaczyloby to, ze Takprzeszedl zawierzyl myslom o sobie, o isnieniu, o zywych istotach, o osobach. A kiedy, o Subhuti, Takprzeszedl mówil o zawierzeniu myslom o sobie, nie mówil on o zadnym zawierzeniu. Jest to sposób myslenia dzieci i prostaków. A kiedy, o Subhuti, Takprzeszedl mówil o dzieciach i prostakach, nie mówil on o nikim specjalnym; 'dzieci i prostacy' to tylko nazwa."

26.
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl moze byc rozpoznany po trzydziestu dwóch oznakach?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, o ile dobrze rozumiem nauczanie Blogoslawionego, Takprzeszedl nie moze byc rozpoznany po trzydziestu dwóch oznakach."
Blogoslawiony powiedzial:
"Swietnie, Subhuti, swietnie, tak wlasnie jest, o Subhuti, tak wlasnie jest jak mówisz: Takprzeszedl nie moze byc rozpoznany po trzydziestu dwóch oznakach. I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, jesliby Takprzeszedl mógl byc rozpoznany po trzydziestu dwóch oznakach, wówczas Król Rydwanów równiez bylby Takprzeszlym; dlatego tez Takprzeszedl nie moze byc rozpoznany po trzydziestu dwóch oznakach."
Czcigodny Subhuti powiedzial do Blogoslawionego:
"Tak wlasnie rozumiem nauczanie Blogoslawionego."
Wówczas Blogoslawiony wyrecytowal nastepujace czterowiersze:

"Ci, którzy widzieli me cialo
Ci, którzy slyszeli mój glos
I sadza, ze tak mnie poznali
Mineli sie z prawda o wlos.

Przebudzony tylko w Prawdzie jest widziany
Bo Prawda jest cialem Przebudzonych
Cialo Prawdy nie moze byc poznane
Dla rozumu zawsze jest nieprzeniknione."

27.
"Jak sadzisz, Subhuti, czy Takprzeszedl osiagnal najwyzsza i doskonala wiedze, poniewaz posiadal trzydziesci dwie oznaki? Nie mysl tak, Subhuti! I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, trzydziesci dwie oznaki, które Takprzeszedl posiada, nie maja zadnego zwiazku z najwyzsza i doskonala wiedza. A równiez nikt, o Subhuti, nie powinien sadzic, ze ci, co wkroczyli na sciezke bojownika-o-przebudzenie glosza zniszczenie i znikniecie czegokolwiek."

28.
"Jesliby, o Subhuti, syn lub córka dobrej rodziny wypelnili siedmioma klejnotami liczbe swiatów równa liczbie ziaren piasku w Gangesie i ofiarowali to wszystko czcigodnym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym, mieliby mniejsza zasluge, niz bojownik-o-przebudzenie, który dzieki wytrwalosci zrozumial, ze wszystkie rzeczy sa puste i pozbawione wlasnego ja. Zaiste, ta druga zasluga bedzie wieksza, niezmierzalna i nieprzeliczalna. Jednakze, o Subhuti, bojownik-o-przebudzenie o szlachetnym umysle nie moze posiadac zaslug." Czcigodny Subhuti zapytal:
"Cóz to znaczy, o Blogoslawiony, ze bojownik-o-przebudzenie nie moze posiadac zaslug?"
Blogoslawiony odpowiedzial:
"Posiadana zasluga nie moze byc posiadana. 'Posiadana zasluga' to tylko nazwa."

29.
"I znów, o Subhuti, jesliby ktokolwiek mówil, ze Takprzeszedl przechodzi, przychodzi, stoi siedzi lub lezy, ten, o Subhuti, nie rozumie tego, co powiedzialem.I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, Takprzeszedl znikad nie przychodzi i donikad nie idzie i dlatego zwany jest Takprzeszlym, czcigodnym i w pelni przebudzonym.

30.
"I znów, o Subhuti, jesliby syn lub córka dobrej rodziny wzieli tyle swiatów, ile jest drobinek pylu w tym kregu miliarda swiatów, i nastepnie zmielili je na pyl tak drobny, jak to jest tylko mozliwe przy niezmierzalnej sile; jak sadzisz, Subhuti, czy liczba drobinek pylu bylaby wielka?"
Subhuti odpowiedzial:
"Tak, o Blogoslawiony, tak, o Czcigodny, liczba drobunek pylu bylaby wielka. I dlaczegóz? Poniewaz Blogoslawiony nie mówilby o wielkiej liczbie drobinek pylu, gdyby istniala wielka liczba drobinek pylu. I dlaczegóz? Poniewaz kiedy Takprzeszedl mówil o wielkiej liczbie drobinek, nie mówil on o zadnej liczbie; 'wielka liczba drobinek' to tylko nazwa. A kiedy Takprzeszedl mówil o kregu miliarda swiatów, nie mówil on o zadnym kregu; 'krag miliarda swiatów' to tylko nazwa. I dlaczegóz? Poniewaz, o Blogoslawiony, gdyby istnial krag miliarda swiatów, trzebaby bylo zawierzyc rzeczywistosci, a kiedy Takprzeszedl mówil o zawierzeniu rzeczywistosci, nie mówil on o zadnym zawierzeniu; 'zawierzenie rzeczywistosci' to tylko nazwa."
Blogoslawiony powiedzial:
"O zawierzeni rzeczywistosci nie nalezy wspominac, o Subhuti, nie mozna o nim mówic, ono ani nie jest czyms, ani niczym. To jest sposób myslenia dzieci i prostaków."

31.
"I dlaczegóz? Poniewaz, o Subhuti, jesliby ktos powiedzial, ze Takprzeszedl glosi zawierzenie myslom o sobie, o istnieniu, o zywych istotach, o osobach, czy mówilby prawde?"
Subhuti odrzekl:
"Zaiste nie, o Blogoslawiony, taki ktos nie mówilby prawdy. I dlaczegóz? Poniewaz, o Blogoslawiony, kiedy Takprzeszedl mówil o zawierzeniu myslom o sobie, nie mówil on o zadnym zawierzeniu; 'zawierzenie myslom o sobie' to tylko nazwa."
Blogoslawiony powiedzial:
"Tak wlasnie, o Subhuti, powinien widziec rzeczy kazdy, kto wszedl na sciezke bojownika-o-przebudzenie. I tak wlasnie powinien rozumiec, co powiedziano: nie mozna zawierzac myslom o rzeczach ani o braku rzeczy. Poniewaz kiedy Takprzeszedl mówil: 'Mysl o rzeczach, zaiste mysl o rzeczach', nie mówil on o zadnej mysli; 'mysl o rzeczach' to tylko nazwa."

32.
"Jesliby, o Subhuti, bojownik-o-przebudzenie o szlachetnym umysle wypelnil niezmierzalne i nieprzeliczalne kregi swiatów siedmioma klejnotami i ofiarowal je wszystkie swietym i w pelni przebudzonym Takprzeszlym, mialby mniejszy zasób zaslug niz syn lub córka dobrej rodziny, którzy wziawszy chocby cztery zdania z tego wykladu Dobrej Nauki, z tego wykladu Madrosci Wiodacej Na Druga Strone, nauczyli sie ich, zrozumieli je, glosili i wyjasniali innym. Zaiste, ten drugi zasób zaslug bylby wiekszy, niezmierzalny i nieprzeliczalny. Jak mozna to wyjasnic? Jak na niebie:

Gwiazdy, ciemnosc i lampa
Widmo, rosa, babelek
Sen, blyskawica, chmura
Tak trzeba widziec Stworzenie.

Tak wlasnie powinno to byc wyjasniane, to wlasnie nazywa sie wyjasnieniem.

Taki wlasnie byl wspaniely wyklad Blogoslawionego. Czcigodny Subhuti, wraz ze wszystkimi mnichami i mniszkami, swieckimi uczniami i uczennicami, z bojownikami-o-przebudzenie, z czlym swiatem bogów, ludzi i duchów, chwalili nauczanie Blogoslawionego.

Tak sie konczy Diamentowe Ostrze Madrosci Wiodacej Na Druga Strone.

ja ne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz