7 gru 2018

Studio Ghibli - Miejsce filmu animowanego w japońskiej kulturze.



Konbawa,
Dla małej odmiany kolejna literatura, która moim zdaniem warta jest przeczytania.. Ksi ążki osobiście nie posiadam, no ale kto wie. Może kiedyś. Wydawnoctwo Kirim posiada wiele ciekawych publikacji na swoim koncie, zatem myślę, że i z powyzszego tytułu do sie czegoś nowego dowiedzieć.

Sam opis książki jest taki:
Książka ukazuje fenomen, jakim jest japoński film animowany, posługując się przykładem twórczości Studia Ghibli. Autorzy analizują kolejno produkcje studia, zwracając uwagę na zawarte w nich motywy, przesłanie, koncepcję, inspiracje oraz filozofię. Podkreślają szerokie spektrum tematyczne filmów oraz kunszt związany z samą techniką animacji. To niezwykle cenne źródło wiedzy dla badaczy współczesnej kultury popularnej, filmoznawców, ale również i dla wielbicieli japońskiej animacji.

matta ne

Yakitori z łososia (przepis)


Kolejny przepis z kuchni japońskiej.
A dokładniej mówi ąc dzis o przygotowaniu szaszłyków.

Składniki:
- 30 dag fileta z łososia
- olej do smażenia
- sezam do posypania
- składniki do sosu:
- 150 ml sosu sojowego
- 6 łyżek cukru
- 25 ml białego wina lub sake

Przygotowanie:
1) Filet z łososia opłukać i osuszyć, następnie pokroić na długie, wąskie paski.
2) Namoczyć w zimnej wodzie 4 długie szpadki do szaszłyków.
3) Przygotować sos mieszając wszystkie składniki.
4) Paski mięsa łososia nadziewać na szpadki jak harmonijkę.
5) Usmażyć na rozgrzanym oleju, co jakiś czas skrapiając sosem.
6) Na osobnej patelni uprażyć sezam (bez tłuszczu).
7) Posypać szaszłyki, aby od razu podać.

ja ne 

Opowieść o myszy, która bierze ślub .


Dawno temu była sobie biała mysz o imieniu Kanemochi. Służył on Daikoku, Bogowi Fortuny. Jego żona nazywała się Onaga. Zarówno Kanemochi, jak i jego żona byli bardzo ostrożni. Nigdy w dzień ani nawet w nocy nie zaryzykowali wyjścia do salonu czy kuchni. Dzięki temu żyli w spokoju, niezagrożeni spotkaniem z kotem. Ich jedyny syn Fukutaro także miał łagodne usposobienie. Gdy podrósł na tyle by się ożenić, rodzice postanowili mu jakąś zdobyć, przekazali mu wszystko co posiadali i przeszli na emeryturę. Na szczęście, ich krewny Chudayu miał cudowną córkę Hatsukę. Tak więc posłaniec mógł rozpocząć negocjacje w celu zaaranżowania ślubu z Chudayu.
Pan młody posłał wybrance zwyczajowe rzeczy: obi (pasek), jedwabie, suszone bonito (ryba z rodziny makrelowatych – przyp. tłum), suszoną mątwę, biały len, wodorosty oraz sake (wino ryżowe). Panna młoda natomiast posłała wybrakowi: płócienne kami-shimo, suszoną mątwę, biały len, wodorosty, rybę oraz sake. To przypieczętowało przysięgę małżeńską.
Wybrano więc szczęśliwy dzień, przygotowano wszystko potrzebne do przeprowadzki panny młodej do jej nowego domu. Ubrania zostały uszyte, a wszystko inne potrzebne, zakupione. I tak Chudayu zajął się przygotowaniami do ślubu.
Rodzice przyczernili córce zęby na znak że to jej pierwszy mąż. Także delikatnie jej powiedzieli, że musi słuchać męża, a także być posłuszna teściowi oraz kochać teściową.
Kanemochi natomiast wysprzątał na zewnątrz i wewnątrz cały dom, poczynił wszelkie przygotowania do ślubu oraz uczty, zaprosił krewnych i przyjaciół, a na spotkanie narzeczonej wysłał wielu służących, by jej pokazać, że wszystko jest gotowe na jej przyjęcie.
Wkrótce panna młoda nadeszła w swym palankinie (lektyka – przyp. tłum). Jej skrzynie niesiono przed nią, a długi pochód towarzyszących jej osób szedł za nią. Kanemochi wyszedł do furtki na jej spotkanie, i wprowadził ją do salonu.
Na znak posłańca, państwo młodzi zawarli więzi małżeńskie, wymieniając się trzema kubkami sake, pijąc na zmianę, po trzykroć z każdego. Gdy ceremonia „po trzykroć trzy” dobiegła końca, goście wypili wspólnie z panną młodą jako znak dobrej woli, co przypieczętowało związek.
Wkrótce potem nowożeńcy i rodzice młodego odwiedzili dom panny młodej. Wieczorem młoda żona wróciła do domu ze swym mężem i jego rodzicami, z którymi żyła w zgodzie, zadowolona, zamożna i szczęśliwa, czego można jej tylko było powinszować. 

 matta ne