4 sie 2026

Toyama Park


Toyama Park to miejska przestrzeń pełna zieleni, która również jest miejscem na spokojny spacer w ciągu dnia, jogging lub piknik. Jednak nocą na terenie parku panuje bardziej złowroga atmosfera, szczególnie na Hakone Yama - wznosząca się na wysokości 44,6 m n.p.m., jest najwyższym punktem geograficznym tokijskiej okrężnej linii Yamanote. Szczyt jest otoczony drzewami, więc zimą, gdy drzewa są pozbawione liści, widok na okolicę jest jedynie częściowy. 

Potwierdzoną historię parku Toyama można prześledzić aż do okresu Edo (1603–1868), kiedy to stał się on podstawą dla powstania rozległego obszaru, będącego miejscem zamieszkania rodziny Tokugawa. Początkowo znany jako „Toyama Goryo”, obszar rozrywki pełnił funkcję świętego cmentarza dla członków rodziny Tokugawa. Z czasem idea parku rozrywki nabrała rozmachu i ostatecznie, w XX wieku, został on otwarty dla wszystkich, stając się ulubionym miejscem spotkań mieszkańców Tokyo.


- Legenda o kobiecie ubranej na biało
Spośród wielu mrocznych historii związanych z parkiem Toyama, najbardziej poruszająca jest ta o kobiecie w bieli. Według lokalnej legendy, duch młodej kobiety w powiewających białych szatach dręczy dzielnicę rozrywki, szczególnie nocą. Świadkowie zapewniają, że widzieli ją zwinnie przemykającą się po ścieżkach dzielnicy rozrywki, a jej eteryczna postać rozświetlała się w mroku. Niektórzy twierdzą, że jest duchem pięknej kobiety, która zginęła w dzielnicy rozrywki, podczas gdy inni uważają ją za ducha ostrzegającego przed zbliżającą się zagładą.

- Przeklęty Staw
Inną mrożącą krew w żyłach legendą związaną z parkiem Toyama jest ta o jeziorze, które jest obiektem krytyki. Mówi się, że jezioro jest opętane przez dzikie duchy ludzi, którzy udusili się w jego niewielkich głębinach. Mieszkańcy okolicy ostrzegają turystów przed zbytnim zbliżaniem się do jeziora, zapewniając, że duchy te, jak wiadomo, wrzucają do wody oszołomione ofiary. Wielu turystów zgłasza uczucie niezwykłego przerażenia w pobliżu jeziora, jakby obserwowały ich jakieś ukryte oczy.

- Klątwa samuraja
Jedną z najbardziej przerażających historii związanych z parkiem Toyama jest historia o naganie samuraja. Krążyły plotki, że zhańbiony samuraj popełnił samobójstwo w granicach strefy rozrywki, spotykając się z poważnym brakiem szacunku. Mówi się, że jego duch błąka się po strefie rozrywki, szukając zemsty na osobach, które mu się sprzeciwiają. Odwiedzający słyszeli za sobą odgłos kroków ducha, ale po chwili odwrócili się i zobaczyli, że nikogo tam nie ma.

- Dowody na zjawiska paranormalne
Choć sceptycy mogliby uznać te opowieści za proste, istnieją osoby, które zapewniają, że doświadczyły zjawisk paranormalnych w Parku Toyama. Wśród odwiedzających krążą doniesienia o dziwnych stukotach, cienistych postaciach i niewyjaśnionych dziwactwach. Niektórzy mieli nawet wizualne potwierdzenie obecności kręgów światła i upiornych zjaw, co dodatkowo potęguje niepokojący charakter tego miejsca rozrywki.

- Zagadkowa atmosfera
Jedną z najbardziej intrygujących cech Parku Toyama jest jego zdolność do wywoływania poczucia tajemniczości i zainteresowania. Odwiedzający często odczuwają silne uczucie niepokoju lub są obserwowani, gdy zwiedzają odizolowane ścieżki i luksusowe miejsca rozrywki. Niektórzy zgłaszają zaskakujące spadki temperatury lub wrażenie, jakby ktoś zamaskował ich obecność. Te niepokojące doświadczenia potęgują osobowość parku rozrywki, pozostawiając wielu w niepewności co do sił kryjących się za jego granicami.

- Legendy i opowieści sąsiedzkie
Oprócz legend o duchach, park Toyama jest również przesiąknięty lokalnymi legendami i podaniami. Jedna z nich opowiada o tajemniczej fortunie ukrytej w jakimś miejscu na terenie parku rozrywki. Według legendy, osoby poszukujące fortuny napotkają trudności, ponieważ jest ona obserwowana przez jadowite duchy. Inna legenda mówi o tajnym, podziemnym wejściu, które biegnie pod parkiem rozrywki, łącząc go z różnymi częściami Tokio. Niektórzy twierdzą, że wejście jest przerażające, ponieważ w środku ukrywają się duchy ludzi, którzy kiedyś eksplorowali jego tajemnicze zakamarki.

- Doświadczenia odwiedzających
Przez cały długi czas liczni goście Parku Toyama deklarowali dziwne i niewytłumaczalne doświadczenia. Na przykład widzieli duchy wędrujące między drzewami, podczas gdy inni słyszeli swobodne głosy lub czuli zaskakujący chłód w powietrzu. Szczególnie przerażające jest wspomnienie z pewnego wieczoru, kiedy to grupa przyjaciół odwiedziła strefę rozrywki. Podczas zwiedzania strefy rozrywki usłyszeli dźwięki subtelnej, eterycznej muzyki unoszącej się w powietrzu. Gdy poszli to sprawdzić, zobaczyli gdzieś w oddali upiorną postać grającą na drewnianym instrumencie dętym, która zniknęła natychmiast i tajemniczo.

- Oceny i dochodzenia
Mając na celu odkrycie prawdy stojącej za niepokojącymi opowieściami o parku Toyama, kilku ekspertów od zjawisk paranormalnych skoordynowało badania w jego granicach. Używając sprzętu, takiego jak mierniki pola elektromagnetycznego (PEM), kamery termowizyjne i dyktafony, inspektorzy próbowali uzyskać potwierdzenie aktywności paranormalnej. Chociaż niektórzy odkryli nietypowe odczyty i niewyjaśnione dziwactwa, to niezbity dowód na to, że straszliwe pozostałości po parku rozrywki są niepewne.

W 1989 r. setki ludzkich kości wykopano w pobliżu parku w dawnym miejscu Imperial Japanese Army's Medical College, które rzekomo miało powiązania z Unit 731, tajną bazą badawczą broni biologicznej i chemicznej, która rzekomo wykorzystywała więźniów do eksperymentów wojennych, w tym zarażania ich tyfusem, durem brzusznym, cholerą i innymi chorobami bakteryjnymi. W 2006 r. Toyo Ishii, była pielęgniarka, powiedziała, że ​​pomagała grzebać części ciał w tym miejscu po kapitulacji Japonii w 1945 r.

Kolombo Fort



Pośród tętniących życiem ulic Pettah wznosi się słynna Wieża Zegarowa Fortu Kolombo, która wiernie odmierza czas, gdy świat wokół niej nieustannie się zmienia. Jest to jedna z najważniejszych atrakcji miasta. Trudno nie zauważyć tej wysokiej budowli, przemierzając ruchliwe ulice Pettah, pomimo wysokich budynków, hałaśliwych targowisk i nieustannego zgiełku stolicy handlowej.

W niedalekiej odległości znajdował się Kolombo Fort. Sam Fort już nie istnieje – zbudowany został przez Portugalczyków w 1517 roku, a następnie rozbudowany przez Holendrów. Ostatecznie jednak pod rządami Brytyjczyków fortyfikacje zostały rozebrane, a na ich miejscu powstała nowa dzielnica reprezentacyjno–biznesowa. Obecnie możemy tutaj zobaczyć tylko kilka pozostałości z epoki kolonialnej wartych zobaczenia.


Wieża zegarowa
Wieża zegarowa Fortu Kolombo została zbudowana w 1857 roku. Zaprojektowała ją Emily Elizabeth Ward, żona gubernatora Sir Henry'ego George'a Warda. Mierząca 29 metrów wysokości wieża zegarowa była wówczas najwyższą budowlą w Kolombo! Nowoczesne miasto rozrosło się wokół niej, a wysokie budynki bezlitośnie zdominowały krajobraz miasta. Jednak potężna, stara wieża zegarowa dumnie stoi na swoim miejscu, urzekając każdego, kto zatrzyma się na chwilę i dostrzeże jej nieprzemijające piękno.

Wieża zegarowa Fortu Kolombo również posiadała kiedyś latarnię morską. W rzeczywistości, obiekt ten nazywano kiedyś również Starą Latarnią Morską Kolombo. Latarnia została jednak wyłączona z użytku, ponieważ wysokie budynki miasta zaczęły zasłaniać jej olśniewające światła. 

Mechanizm zegara w wieży został opracowany przez Denta, znanego angielskiego zegarmistrza, który w 1852 roku wyprodukował Big Bena w Pałacu Westminsterskim. Ten stary zegar został zastąpiony w 1914 roku obecnym zegarem z sześciostopową tarczą z opalowego szkła.

Latarnia

Most Runyang


Most Runyang przebiega przez Jangcy w prowincji Jiangsu, w Chinach, poniżej Nankinu. Kompleks składa się z dwóch głównych mostów, łączących Zhenjiang na południowym brzegu rzeki i Yangzhou na północy. Most jest częścią Autostrady Pekin-Szanghaj.

Most południowy jest mostem wiszącym z głównym przęsłem o długości 1490 m. Po jego zbudowaniu w 2005 stał się czwartym najdłuższy mostem wiszącym na świecie i największym w Chinach. Wraz z otwarciem Mostu Xihoumen w 2007 spadł na drugie miejsce. Pylony mają wysokość 215 m nad poziomem wody. Wysokość prześwitu do żeglugi wynosi 50 metrów.

Most północny jest mostem wiszącym z głównym przęsłem o długości 406 m z pylonami o wysokości 150 m nad poziomem wody. Między dwoma mostami jest wyspa Siyezhou. Całkowita długość kompleksu mostowego wynosi około 35,66 km. Budowę kompleksu rozpoczęto w październiku 2000 i została zakończona przed terminem. Most kosztował 5,8 miliardów juanów (około 700 milionów dolarów amerykańskich). Kompleks otwarto dla ruchu w dniu 30 kwietnia 2005.

Skalne Świątynie w Dambulli - opowieść podróżnika


Zwiedzanie Sri Lanki rozpoczynamy od miasta Dambulla, na terenie, którego znajduje się geograficzny środek wyspy. Każdy turysta podróżujący po Cejlonie prędzej czy później odwiedza to miejsce z powodu kompleksu świątyń skalnych wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

W Kolombo wylądowaliśmy o godzinie 11:00. Pierwszy nocleg mieliśmy zarezerwowany w mieście Sigirija oddalonej od lotniska o 150km. Jako, że nie ma bezpośrednich połączeń autobusowych między miastami, czekała nas długa podróż z dwoma przesiadkami. Planowaliśmy dojechać do naszego GH dopiero na wieczór, a zwiedzanie rozpocząć nazajutrz.

Tak się jednak nie stało. Stojąc w kolejce po kartę Dialog poznaliśmy sympatyczną parę, która jak się okazało leciała z nami z Warszawy tym samym samolotem. Znajomi wynajęli taksówkę, która zawoziła ich do Dambulli. Jako, że miło się rozmawiało postanowiliśmy zabrać się z nimi i podzielić koszt przejazdu na pół.

W Dambulli byliśmy już po godzinie 14:00. Od tego miejsca do Sigiriji zostało nam 10km. Zmęczenia nie odczuwaliśmy, ponieważ przespaliśmy większą część lotu. Uznaliśmy zatem, że nie ma sensu wracać w to samo miejsce kolejnego dnia i to co planowaliśmy na jutro zrobimy dzisiaj.

Jak dotrzeć do Rock Temple Dambulla?
Kasa biletowa nie znajduje się przy głównym wejściu ze Złotym Buddą tylko zupełnie po drugiej stronie kompleksu. Zero logiki i totalny chaos. My wiedzieliśmy o tym wcześniej i poprosiliśmy Pana taksówkarza, aby zawiózł nas bezpośrednio pod kasy. Jeśli natomiast startujesz z miejsca ze zdjęcia powyżej to musisz udać się schodami po lewej stronie od Buddy w górę. Po pokonaniu kilku stopni zobaczysz mały plac, na którym można kupić pamiątki, koszulki, wodę czy owoce. Dalej nie wchodź kolejnymi schodami w górę tylko odbij minimalnie w lewo i idź po płaskim tak długo aż dotrzesz do szlabanu. Mijając szlaban jednocześnie dojdziesz do drogi głównej. Skręć w prawo i po kilkuset metrach znajdziesz budkę gdzie sprzedawane są bilety. Cała droga zajmuje ok 20 minut, dlatego tak jak wspominałam wyżej – najlepiej od razu załatwić sobie dojazd do kasy biletowej.

Wstęp kosztuje 1500rs (31,5zł). Sprzedawca biletów widząc nasze plecaki sam zaproponował, abyśmy zostawili je w pomieszczeniu obok. Aby dostać się do kompleksu skalnych świątyń mieliśmy do pokonania jeszcze 160m w górę. 


Po dotarciu na szczyt, a przed wejściem do świątyń należy zdjąć obuwie oraz przysłonić ramiona i kolana. Nasze buty powędrowały do plecaków (ah, ta oszczędność), natomiast można je było zostawić w specjalnej przechowalni za 25rs (0,50zł). Jeśli chodzi o chusty również można je wypożyczyć za 100rs (2,10zł) sztuka.

Planując zwiedzanie Skalnych Świątyń miej zawsze w plecaku skarpetki. W godzinach największego upału cały plac przypomina rozżarzone palenisko. My byliśmy tu już pod koniec dnia więc było przyjemnie, ale za to poparzyliśmy sobie stopy w innym dniu .

Sylwetki gejsz: Chiyoko z Gion Kobu