17 sie 2026

Klasztor na Górze Iwanowskiej


Monaster św. Jana Chrzciciela (lub, jak się go często nazywa, Monaster Iwanowski) znajduje się w centrum Moskwy, w Kitaj-Gorodzie, na malowniczym wzgórzu zwanym Iwanowską Górą, niedaleko ulicy Solankowej. Pomimo niezwykłego piękna klasztoru, wielu uważa to miejsce za jedno z najbardziej makabrycznych na mapie Moskwy. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę liczne tragiczne wydarzenia i tajemnicze legendy związane z klasztorem.

Dokładna data założenia klasztoru Iwanowskiego jest nieznana. Według legendy, klasztor został założony albo przez Iwana III, albo przez księżniczkę Elenę Glińską, matkę Iwana Groźnego (legenda głosi, że Elena Glińska chciała uczcić urodziny syna fundując klasztor). Dlatego też fundację można datować na koniec XV wieku. Pierwszy car rosyjski urodził się w przeddzień ścięcia św. Jana Chrzciciela i nosił imię Chrzciciela Pańskiego, dlatego klasztor Iwanowski cieszył się przez niego szczególną czcią. W tym samym czasie klasztor zaczął również służyć jako więzienie dla zhańbionych kobiet z wyższych sfer (w szczególności dwie synowe Iwana Groźnego zakończyły tu swoje życie). Później więźniarki z Tajnej Kancelarii i Wydziału Śledczego, zamieszane w sprawy polityczne i kryminalne wysokiego szczebla, poddawane brutalnym torturom przed uwięzieniem, były zesłane do tajnego więzienia.


Sekta Khlyst
W latach 30. XVIII wieku schronienie znaleźli tu członkowie sekty Chlysty, czyli „Ludu Bożego”. Zgodnie z ich doktryną, łączącą elementy zachodnich sekt mistycznych z rosyjskimi wierzeniami ludowymi, Chrystus nieustannie reinkarnuje się z jednej ludzkiej postaci w drugą, wraz z Maryją Dziewicą i apostołami. Chlysty odrzucali kapłanów, świętych, księgi cerkiewne i państwo. Jednak po odrzuceniu niektórych rytuałów szybko ustanowili nowe. Nabożeństwa Chlysty (razedenija) odbywały się nocą i składały się z odczytów i alegorycznych interpretacji Pisma Świętego, samobiczowanie i wirowanie, które wprowadzało ich w stan ekstazy. Nazwa sekty najwyraźniej pochodzi od rytuału religijnego.

Alternatywnie, nazwa może być zniekształceniem słowa „Chrystus”, ponieważ „statki” (wspólnoty) Chlysty były prowadzone przez samozwańczych „Chrystusów”. W 1732 roku szczątki przywódców ruchu khlystowskiego, Iwana Susłowa i Prokopa Łupkina, zostały pochowane w klasztorze Iwanowskim. Nad grobem Susłowa wzniesiono pomnik z inskrypcją: „Pochowany, święty Boży”. Wzniesiono namiot, czyli baldachim – a miejsce ich pochówku stało się niemal otwarcie czczone przez khlystów. W 1739 roku, na rozkaz cesarzowej Anny Janowny, ciała Susłowa i Łupkina ekshumowano, wywieziono na pole i spalono.

Morderca Saltychikha
W 1778 roku jedna z najsłynniejszych zbrodniarek tamtych czasów, Daria Nikołajewna Sałtykowa, znana również jako „Sałtyczicha”, znana jako „rosyjski markiz de Sade”, została uwięziona w więzieniu klasztornym. W ciągu siedmiu lat torturowała i zamordowała dziesiątki chłopów pańszczyźnianych (głównie dziewczęta i dzieci służące); liczba ofiar wahała się od 75 do 138. Głodziła ich, wiązała nagich na mrozie, biczowała i katowała na śmierć. Kiedyś próbowała zabić szlachcica, Mikołaja Tiutczewa, przodka poety. Niezależnie od tego, czy była w nim nieodwzajemniona, czy też mieli romans, ostatecznie poślubił on inną kobietę. Sałtykowa postanowiła zabić zarówno jego, jak i jego młodą żonę. Niektórzy twierdzą, że nowożeńcy zostali uratowani dzięki anonimowemu listowi podrzuconemu przez chłopów Sałtyczichy. W każdym razie Tiutczewowie byli zmuszeni nocą uciekać z ojczyzny, udając się do obwodu briańskiego.

Dlaczego pozwolono jej tak długo dopuszczać się okrucieństw, mimo że kilka skarg skutecznie przekazano władzom? Faktem jest, że pierwsze lata okrucieństw Saltykowej zbiegły się z ostatnimi latami panowania Elżbiety Pietrowny. Daria Saltykowa miała wpływowych krewnych, zarówno własnych, jak i zmarłego męża. Dlatego Katarzyna II postanowiła zbadać jej sprawę dopiero po objęciu pełni władzy. Proces Darii Saltykowej nabrał znaczenia jako dowód humanitarnych intencji nowego władcy.

Saltykowa została aresztowana; nie była torturowana (stosowano jedynie groźbę tortur), ale przestępca nie przyznał się do niczego. Saltykowa została uznana za winną i skazana na karę śmierci, którą caryca zamieniła na dożywocie w odosobnieniu. Pozbawiona szlachectwa i nazwiska rodowego, „córka Darii Nikołajewej” została zaprowadzona na szafot w Moskwie, przykuta do słupa z kartką papieru na szyi z napisem „kat i morderczyni”. Po godzinie stania została uwięziona w lochu w moskiewskim klasztorze Iwanowskim, gdzie przebywała do 1779 roku pod sklepieniami cerkwi, a następnie do śmierci w lochu wbudowanym w mur cerkiewny.

Moskwianie mogli obserwować więźniarkę przez małe okienko, często śpiewając pieśń: „Sałtyczicha-Bałtyczicha i wysocka diakonina, Wasiliewna, Sawiszno – Dawiszno, młoda damo! A nasze pasztety są gorące, gorące! Z rybą, z gęstą, z wołowiną, z jajkami. Chodź, mamy coś dla ciebie!” „W naszym sklepie mamy satynowe canifas, spinki do włosów, szpilki, czyraki i brodawki…”. Krążą również doniesienia, że ​​urodziła dziecko z romansu z żołnierzem gwardii. Słynny „morderca” został pochowany na Cmentarzu Dońskim. Plotka głosi, że duch Sałtyczichy nawiedza okolicę, rzucając na przechodniów straszliwe klątwy i obelgi, a spotkanie z nią przynosi nieszczęście.


Nun Dositheus - Księżniczka Tarakanova
W 1786 roku nieznana kobieta, najwyraźniej szlacheckiego pochodzenia, została wysłana do moskiewskiego klasztoru w Iwanowie, na mocy tajnego rozkazu Katarzyny II, i umieszczona tam pod imieniem mniszki Dositheus. Przebywała tam ponad 25 lat, mieszkając w oddzielnej celi, nigdy nikogo nie przyjmując i nigdzie nie wyjeżdżając. Zasłony w oknach jej celi były zawsze zasłonięte i przez wiele lat tylko przeorysza, jej celnik, ksiądz klasztorny i jego duchowny mieli prawo widzieć jej twarz. Czasami, w nocy, prowadzono ją do cerkwi bramnej, gdzie ksiądz rozpoczynał nabożeństwo dla pojedynczej mniszki. Okresowo wpłacano na jej nazwisko duże sumy pieniędzy. Po śmierci Katarzyny II reżim więzienny został znacznie złagodzony. W tych latach, w rozmowach z bliskimi, mniszka Dositheus zaczęła okazjonalnie wspominać swoje świeckie imię Augusta i pokazywać medalion z portretem Elżbiety Pietrowny. Istnieje teoria, że ​​mogła być córką cesarzowej Elżbiety i hrabiego Razumowskiego.

Kiedy tajemnicza więźniarka zmarła w 1810 roku, za panowania Aleksandra I, jej ciało przeniesiono do klasztoru Nowospasskiego (choć logicznie i tradycyjnie powinna zostać pochowana w klasztorze Iwanowskim) i z niezwykłą ceremonią pochowano ją w pięknej, białej, marmurowej kaplicy w pobliżu dzwonnicy. Przez wiele lat w celach opata klasztoru Nowospasskiego, wśród portretów wielkich książąt i carów z dynastii Romanowów, wisiał portret kobiety z podpisem „Pustelniczka Dosifiej (Księżniczka Tarakanow)”.

Początek XX wieku przyniósł kolejną tragiczną historię klasztoru św. Jana Chrzciciela, jeszcze bardziej utwierdzając jego reputację jako „mrocznego miejsca”. W 1918 roku klasztor został zamknięty i przekształcony w obóz koncentracyjny Czeka-NKWD (Iwanowski Specjalny Obóz Koncentracyjny do Pracy Przymusowej) – więzienie przejściowe Czeka, w którym w latach dwudziestych XX wieku mogło przebywać jednocześnie do czterystu więźniów. Siostry zostały aresztowane i zesłane, a ksiądz stracony na strzelnicy w Butowie. W czasach sowieckich na terenie i w budynkach klasztoru mieściły się zakłady ciepłownicze, Archiwum Obwodu Moskiewskiego oraz fabryka odzieży. Lata 90. XX wieku upłynęły na pracach renowacyjnych, a w 2000 roku Święty Synod podjął decyzję o ponownym otwarciu klasztoru.

Te mury nie kojarzą się jedynie z mrocznymi historiami – znajdują się tam również święte relikwie. Jednym z takich przykładów jest grób sejmenki Marty. Za panowania Michała Fiodorowicza Romanowa w klasztorze mieszkała błogosławiona sejmenka Marta. Uważana jest za patronkę kobiet ciężarnych. Wiadomo, że Martę często proszono o modlitwę za więźniów i osoby cierpiące na alkoholizm. Znana jest również ze szczególnej pomocy więźniarkom rodzącym oraz z pomocy w przywracaniu świętych relikwii. Na jej grobie zachował się napis: „...służebnica Boża Daria, sejmenka Marta, Głupia dla Chrystusa, odeszła”. Marta podjęła się jednego z najtrudniejszych wyczynów – bycia głupią dla Chrystusa. Dobrowolnie wyrzekła się rozumu, spała na twardej podłodze, chodziła boso w zimnie i deszczu oraz znosiła głód. Po rewolucji 1917 roku jej relikwie zaginęły. Obecnie klasztor jest restaurowany i znów staje się jednym z najpiękniejszych w Moskwie, słynącym z pysznych klasztornych wypieków.

Radoneż


Radoneż zajmuje szczególne miejsce w historii kultury słowiańskiej. Założony przez pierwszych osadników słowiańskich, stał się jednym z duchowych ośrodków prawosławia. Sergiusz z Radoneża, założyciel słynnego klasztoru Trójcy Świętej, spędził tu dzieciństwo.

Starożytna kraina Radoneża wciąż skrywa niesamowite tajemnice, legendy i wierzenia.
Dziesięciowieczną historię Radoneża można podzielić na trzy etapy: jego istnienie jako wsi Radoneżskoje, miasta Radoneż i wsi Gorodok (od 1989 roku wsi Radoneż).

Region Radoneża położony jest na Wyżynie Klinsko-Dmitrowskiej. Jego okolice charakteryzują się łagodnymi wzgórzami o płaskich szczytach, których zbocza poprzecinane są dużymi i małymi wąwozami. Osobliwy krajobraz ziemi radoneskiej został ukształtowany przez cofający się lodowiec. Głównym szlakiem wodnym jest rzeka Woria i jej dopływy, Torgosza i Paża.

To właśnie na brzegach tych rzek pojawili się pierwsi osadnicy – ​​plemiona ugrofińskie Merii i Bałtów, później zastąpione przez Słowian (Krywiczów). Następnie Słowianie osiedlili się wzdłuż Drogi Peresławskiej. Od 1328 roku droga ta stała się jedną z najważniejszych w Księstwie Moskiewskim. W tym czasie Radoneż był częścią Księstwa Rostowsko-Suzdalskiego, a w pierwszej ćwierci XIII wieku należał do Wielkiego Księstwa Włodzimierskiego.

Podczas jarzma mongolsko-tatarskiego Radoneż stał się częścią Złotej Ordy. Urzędnicy chanów przeprowadzili spis ludności, nakładając daninę, którą pobierali Baszkakowie. Pamięć o tamtych czasach zachowała się na pustkowiach Chanskiej i Baszkakowej. Ponadto legendy ludowe zawierają odniesienia do świątyni Białych Bogów, gdzie Baszkakowie odprawiali swoje obrzędy religijne.

Ich sanktuarium znajdowało się na jednym ze wzgórz otaczających Radoneż. Tajemnica pochodzenia tej starożytnej pogańskiej budowli pozostaje nierozwiązana. Niektórzy uczeni uważają, że została ona założona przez Słowian. Starożytni kapłani czcili tu Belboga, uosobienie dobroci, modląc się o pomyślny los dla współplemieńców.

Według innej hipotezy świątynia została założona przez pierwszych osadników ugrofińskich i należy do kultury ugrofińskiej. Miejsce to nadal uważane jest za magiczne. Rosną tu dęby, a przez wąwóz przepływa strumień. Jego woda ma właściwości lecznicze, przywracając zdrowie i siły nawet ciężko chorym. Źródło to zostało niedawno poświęcone, a obok niego wybudowano kaplicę i łaźnię.

W drugiej ćwierci XIV wieku Radoneż stał się częścią Księstwa Moskiewskiego, utworzonego w 1263 roku. Baskakowów zastąpili książęcy namiestnicy, których obowiązkiem było przyciąganie osadników na podległe im terytorium poprzez zapewnianie im różnych korzyści. Być może z tego powodu w 1332 roku bojar rostowski Cyryl wraz z rodziną i krewnymi przeniósł się do Radoneża.

Epifaniusz Mądry pisał o nim: „Ten… sługa Boży, Cyryl, posiadał niegdyś wielki majątek w obwodzie rostowskim. Był bojarem, jednym ze sławnych i sławnych bojarów, posiadającym wielki majątek. Lecz pod koniec życia, na starość, zubożał i popadł w ubóstwo”. Cyryl i Maria wraz z rodzicami przybyli również do Radoneża z dziećmi: najstarszym Stefanem i najmłodszym Bartłomiejem.

W drugiej połowie lat 30. XIV wieku bojar Cyryl i jego żona założyli w Chotkowie pierwszy klasztor pustelników Pokrowskich, gdzie zostali pochowani. Ich najstarszy syn, Stefan, po śmierci żony złożył śluby monastyczne i osiedlił się w lesie na górze Makewec, zakładając w 1342 roku klasztor, który obecnie jest Ławrą Trójcy Świętej pod wezwaniem św. Sergiusza.

Po śmierci rodziców Bartłomiej podążył za bratem nad rzekę Konczurę, gdzie wspólnie „zbudowali posłanie i chatę, zbudowali dach, a następnie celę i wyznaczyli miejsce na mały kościółek. Kościółek został konsekrowany w imię Trójcy Świętej”. Stefan, zdając sobie jednak sprawę z „trudności życia na pustyni”, wkrótce wyjechał do Moskwy.

Bartłomiej wezwał opata Mitrofana, opata klasztoru Pokrowskiego, który „obdarzył go anielskim wizerunkiem” i nadał mu imię Sergiusz. Wydarzyło się to 7 października 1342 roku. Nawrócenie Bartłomieja do Boga nie było przypadkowe. Jako dziecko Bartłomiej doświadczył spotkania, które ukształtowało jego przyszłe przeznaczenie.

Jako dziecko Bartłomiej zmagał się z nauką czytania i pisania i często modlił się do Boga o pomoc. Pewnego dnia rodzice wysłali go na poszukiwanie zaginionego konia. Po drodze chłopiec spotkał starszego mnicha. Bartłomiej poprosił księdza o modlitwę, aby mógł nauczyć się czytać i pisać.

Starszy, wpatrując się w niego uważnie, pomodlił się i powiedział: „Od dziś Pan obdarza cię większą wiedzą niż twoich braci i kolegów”. Mały Bartłomiej nie miał pojęcia, że ​​to wydarzenie stanie się jego inicjacją do służby Bogu i ludziom. (To pamiętne spotkanie zostało przedstawione przez znanego artystę M. W. Niestierowa na obrazie „Wizja młodzieńca Bartłomieja”).

Życie monastyczne świętego Sergiusza było pełne pokory i łagodności, dobroczynnych i bezlitosnych cudów, zdumiewających wizji i ciężkiej pracy fizycznej. Sergiusz z Radoneża nie angażował się w życie polityczne Księstwa Moskiewskiego. Zakładając klasztor, położył podwaliny pod ruch duchowy, który wpłynął na kształtowanie się tożsamości narodowej. Ruch ten sprzeciwiał się jarzmu tatarsko-mongolskiemu i moralnemu „zniszczeniu”, jakie ze sobą niosło.

Główną cechą klasztoru Trójcy Świętej w czasach świętego Sergiusza było jego oddanie kontemplacji i ciszy. Ławra Trójcy Świętej stała się twierdzą chrześcijaństwa. Legenda głosi, że to Sergiusz z Radoneża wzniósł i poświęcił drewniany krzyż w miejscu dawnego kultu bożków w świątyni Białych Bogów, zmieniając energię starożytnego pogańskiego sanktuarium.

Ludzie głęboko wierzyli, że jego błogosławieństwo zawsze przynosiło powodzenie w interesach i chroniło ich przed złem i śmiercią. Za to Sergiusz z Radoneża był czczony nie tylko przez pospólstwo, ale także przez książąt. To on pobłogosławił wjazd księcia Włodzimierza z Sierpuchowa do Peresławia. Święty Sergiusz ochrzcił syna Dymitra Dońskiego, Jerzego, zapewniając mu w ten sposób szczęście i powodzenie w interesach. W 1380 roku pobłogosławił Dymitra Dońskiego i Włodzimierza z Sierpuchowa na bitwę pod Kulikowem, która oznaczała początek wyzwolenia Rosji spod jarzma tatarsko-mongolskiego.

Sergiusz z Radoneża posiadał dar jasnowidzenia. W 1390 roku święty Stefan z Permu przechodził ze swojej północnej diecezji do Moskwy. Zatrzymując się na Pokłonnej Górze, skłonił się z daleka monasterowi i pobłogosławił jego opata.

W tym czasie Sergiusz siedział z braćmi przy stole. Niespodziewanie wstał, skłonił się głęboko i wyjaśnił, że błogosławi biskupa Stefana, który zmierzał do Moskwy i zatrzymał się na Pokłonnej Górze. Mnisi, mając wątpliwości, wysłali akolitę, który odnalazł tam Stefana. Na pamiątkę tego niezwykłego wydarzenia na Pokłonnej Górze wzniesiono krzyż i kaplicę z wizerunkami świętych Stefana i Sergiusza. Przed rewolucją miejsce to nazywano „Pod Krzyżem”.

Pod wzgórzem znajduje się staw. Według starożytnej legendy wykopał go Sergiusz z Radoneża. Ci, którzy choć raz zanurzyli się w jego wodach, powracają do sił witalnych i szczęścia. Jego wody potrafią uleczyć wiele dolegliwości.

W pobliżu niziny i stawu znajduje się kolejne mistyczne miejsce związane z historią Moskwy. To Góra Wołkusza, od starożytnej nazwy „Wołkowusza”, oznaczającej „żałobnika”. Karamzin pisał o tym miejscu:

„Siedem mil od Trójcy Świętej, złote kopuły jej kościołów, otaczające ogromną dzwonnicę, wyłaniają się pośród zieleni lasów niczym majestatyczna kolumna. Wspiąłem się na górę Wołkuszę… Rosyjscy patrioci, to miejsce musi być wam znajome. Tutaj archimandryta klasztoru Trójcy Świętej pobłogosławił krzyżem i pokropił wodą święconą godnych synów Rosji, którzy wraz z wodzem Pożarskim i obywatelem Mininem maszerowali, by wyzwolić Moskwę spod obcego jarzma”.

29 maja 1988 roku w Radoneżu odsłonięto pomnik Sergiusza z Radoneża, zaprojektowany przez rzeźbiarza W. M. Kłykowa i architekta R. I. Siemierzyjewa.

Już za życia św. Sergiusza ustanowiono tradycję pielgrzymek do klasztoru Trójcy Świętej-Sergiusza, który w 1744 roku otrzymał tytuł Ławry. Pielgrzymki były dozwolone wyłącznie pieszo, ponieważ sam św. Sergiusz nigdy nie jeździł konno, w przeciwnym razie życzenia lub uszanowane prośby nie zostałyby wysłuchane ani spełnione.

Radoneż jest związany z tragicznymi wydarzeniami. W latach 1425–1453 toczyła się wielka wojna międzydynastyczna między wielkim księciem Wasilijem II a jego stryjem, Jurijem Zwienigorodskim, a następnie jego synem, Dymitrem Szemjaką. W lutym 1446 roku wielki książę udał się na pielgrzymkę do klasztoru Trójcy Świętej. Pewien Brunko ostrzegł Wasilija II przed zbliżającym się niebezpieczeństwem.

Ale on w to nie uwierzył, okazując nieostrożność, za którą zapłacił. Wielki książę został pojmany na drodze perejasłowskiej przez sługi Iwana Możajskiego, stronnika Dymitra Szemjaki, i oślepiony na wzgórzu nazwanym później Wzgórzem Ubogim.

Od tego czasu, według relacji naocznych świadków, w jasną księżycową noc można było zobaczyć czarną postać schodzącą potykając się, niemal macając, ze Wzgórza Ubogi, cicho przeklinającą okrucieństwo swego wroga Szemjaki. To duch księcia Wasilija II, nazywanego od tamtej pamiętnej nocy Czarnym, który od kilkuset lat poszukuje swego wroga.

Starożytna kraina Radoneża pamięta również Chowańszczyznę – czas walk księżnej Zofii z jej bratem Piotrem I. W 1682 roku książęta Chowani, wykorzystując powstanie ludowe przeciwko samowładztwu, próbowali przejąć tron ​​królewski. Po wstąpieniu na tron ​​carowej Zofii, książę Iwan Andriejewicz Chowański zażądał od niej dobrowolnej abdykacji, grożąc dalszymi buntami Strzelców.

Jakiś czas później, w dniu imienin carowej Zofii, moskiewscy bojarzy udali się do Wozdwiżeńskiego, aby złożyć gratulacje carowej. Książę Chowański i jego syn Iwan towarzyszyli im, nieświadomi ich losu. Ludzie lojalni wobec Zofii pojmali zdrajców i przyprowadzili ich przed jej oblicze. Carowa, nie dając nawet więźniom szansy na obronę, nakazała ich stracenie.

Straciła również Strzelców podejrzanych o zdradę. Książęta Chowańscy zostali ścięci na placu przy głównej drodze Moskwy. Z rozkazu Zofii pochówek straconych został zabroniony. Ich ciała zostały po prostu wdeptane w bagniste brzegi rzeki Wory w pobliżu wsi Gołygino. W ten sposób carowa Zofia świętowała swoje imieniny.

Istnieją niepotwierdzone doniesienia, że ​​Chowańscy zostali faktycznie pochowani na cmentarzu w sąsiedniej wsi Trójcy Świętej, Gorodok (Radonież). Według naocznych świadków, ojciec i syn Chowańscy wychodzą nocą na starą Moskiewską Drogę i proszą przechodniów o godny pochówek. Spełniając swoje prośby, kłaniają się nisko i zdejmują kapelusze. Wraz z nimi książęta zdejmują również odcięte głowy.

A. Rybakow opisał tę starożytną legendę w swojej książce „Ptak z brązu”. Ojca i syna Chowańskich często widuje się również na starym moście nad rzeką Worią. Ich jęki i krzyki przerażają nocnych przechodniów.

Radoneż to kraina zamrożonej historii. Ta starożytna kraina wciąż przechowuje opowieści i legendy naszych przodków, łącząc przeszłość z przyszłością niewidzialną nicią.

Jurong Bird Park


Park Ptaków Jurong był wolierą w Jurong w zachodniej części Singapuru. Otwarty w 1971 roku, w okresie swojej działalności był największym parkiem ptaków w Azji, zajmując powierzchnię 0,2 km² (49 akrów) na zachodnim zboczu wzgórza Jurong. Był jednym z parków zarządzanych przez Mandai Wildlife Reserve, który zarządza również Singapurskim Zoo, Night Safari i River Wonders. 

W 2016 roku grupa ogłosiła, że ​​Jurong Bird Park zostanie przeniesiony do znacznie większego parku przy Mandai Lake Road do 2020 roku, konsolidując się z trzema istniejącymi parkami dzikiej przyrody wraz z nowym parkiem deszczowym, aby utworzyć zintegrowany obszar przyrody i dzikiej przyrody znany jako Mandai Wildlife Reserve.
W 2021 roku grupa ogłosiła, że ​​następca parku w Mandai będzie nosił nazwę Bird Paradise. 
W 2022 roku ogłoszono, że Jurong Bird Park zostanie zamknięty 3 stycznia 2023 roku, aby sfinalizować jego przeprowadzkę do Bird Paradise w Mandai, który został otwarty 8 maja tego roku


Pomysł stworzenia stałej woliery zrodził się w głowie Goh Keng Swee, ówczesnego ministra finansów, w 1968 roku. Podczas spotkania Banku Światowego w Rio de Janeiro Goh odwiedził tamtejszy ogród zoologiczny i był pod wrażeniem woliery z ptakami do swobodnego lotu. Postanowił zapewnić Singapurczykom miejsce, w którym mogliby uciec od miejskiego zgiełku i odpocząć na łonie natury. 

Prace nad wolierą rozpoczęły się w styczniu 1969 roku. Na projekt wybrano teren o powierzchni 14 hektarów (35 akrów) na zachodnim zboczu Bukit Peropok w Jurong. Oczekiwano, że park ptaków zostanie ukończony do końca 1969 roku. 

3 stycznia 1971 roku otwarto dla publiczności Park Ptaków Jurong, którego budowa kosztowała 3,5 miliona dolarów singapurskich. 

Jurong Bird Park stał się światowej sławy ptasim zoo, w którym można podziwiać okazy wspaniałego ptactwa z całego świata, w tym duże stado flamingów. W momencie zamknięcia w 2023 roku był to największy park ptaków na świecie pod względem liczby ptaków i drugi co do wielkości zarówno pod względem liczby gatunków ptaków, jak i powierzchni (po niemieckim Walsrode World Bird Park). W Jurong Bird Park żyje 5000 ptaków z 400 gatunków, z czego 24% to gatunki zagrożone, co stanowi najwyższy odsetek w jakimkolwiek zoo na świecie. 

W 2006 roku Park Ptaków Jurong zakończył modernizację wartą 10 milionów dolarów singapurskich . W wyniku modernizacji park zyskał nowy plac wejściowy, restaurację Bongo Burgers, będącą własnością parku i zarządzaną przez park , lodziarnię, sklep z pamiątkami i szpital dla ptaków. 

Potencjalne zastosowania obszaru Jurong po zamknięciu parku ptaków obejmują zabudowę mieszkaniową lub rekreację. Oczekuje się, że charakterystyczne elementy, takie jak wodospad, zostaną zachowane.

Sylwetki gejsz: Miena z Miyagawacho

 

Imprezy hanamachi: Nijojo Castle Oshiro-Matsuri