9 kwi 2026

Meczet Narodowy - relacja podróżnika


Z ciekawostek:
Masjid Negara to nazwa Meczetu Narodowego w Kuala Lumpur, którą miejscowi nazywają Meczetem Narodowym. Meczet ten został zbudowany w 1965 roku na cześć uzyskania przez Malezję niepodległości od Wielkiej Brytanii bez rozlewu krwi w 1957 roku. Pierwotnie miał nosić nazwę Masjid Tunku Abdul Rahman Putra Al-Haj, na cześć Yang Teramat Mulia Tunku Abdul Rahman Putra Al-Haj, który był premierem Malezji za czasów rządów brytyjskich i pierwszym premierem po tym, jak Malezyjczycy zaczęli rządzić samodzielnie. Odrzucił jednak ten zaszczyt i wybrał nazwę Masjid Negara.


Jedną  rzeczy, które każdy musi rozważyć przed wizytą w meczecie, jest strój. Odwiedziłam już meczet w koszuli z długim rękawem i dżinsach, ale i tak dostałam szatę, więc byłam trochę zdezorientowana, co jest odpowiednie dla kobiet. Muzułmański znajomy powiedział mi później, że spodnie i koszule muszą być luźne i nieopinające, więc możliwe, że osoba, która dała mi szatę w meczecie Putra, uznała, że ​​albo moje dżinsy lub koszula są za ciasne, albo miała bardziej rygorystyczne poglądy i nie pochwalała noszenia spodni przez kobiety w meczecie, albo po prostu nie miałam dobrze zawiązanej chusty wokół głowy. *wzruszenie ramion* Tym razem jednak całkowicie ominęłam ten problem, zakładając długą spódnicę, luźny T-shirt, kilka rękawów i hidżab, który kupiłam na Langkawi. Troy miał na sobie koszulę wizytową i swoje eleganckie spodnie.

Kiedy dotarliśmy do meczetu, byłam baaardzo szczęśliwa, że ​​zdecydowałam się na to, co założyłam. Dotarliśmy tuż po grupie wycieczkowej i byliśmy na końcu dość długiej kolejki zwiedzających, którzy chcieli wejść do meczetu, ale kobieta, która wydawała szaty i podpisywała je, podeszła do nas i powiedziała, że ​​możemy od razu wejść. Hurra! Miło było przejść obok wszystkich osób, które musiały czekać, żeby wypożyczyć szatę. Liczba szat była ograniczona, więc ludzie musieli dość długo czekać, aż inni skończą wizytę i zwrócą szaty, zanim mogli wejść.

Większość z odwiedzających, których widzieliśmy, nie była ubrana odpowiednio do wizyty w meczecie, ale witający nikogo nie zaczepiali ani nie rzucali uwłaczających uwag. Po prostu wręczali odwiedzającym szaty i prosili o ich założenie przed wejściem do meczetu. Przejście było bardzo szybkie i sprawne. Jedyne opóźnienie wynikało z faktu, że było więcej odwiedzających niż szat.

Oczywiście, zanim ustawiliśmy się w kolejce, zrobiliśmy obowiązkowe zdjęcie przed budynkiem.


Choć ten meczet nie jest tak ozdobny jak inne meczety na świecie, Masjid Negara jest naprawdę piękny. Architektura i wystrój są otwarte i zachęcające. Naprawdę podobało nam się spacerowanie po korytarzach i oglądanie różnych pomieszczeń.

Warto zauważyć, że meczet ten oddaje hołd domowi proroka Mahometa z VII wieku w Arabii Saudyjskiej. Dom proroka składał się z dużego dziedzińca otoczonego długimi pomieszczeniami wspartymi na kolumnach. Kolumny są bardzo powszechne w meczetach, a ten ma ich mnóstwo.


Kolejną rzeczą, która mi się podobała, był spokój panujący w meczecie i to, że mogliśmy swobodnie poruszać się po większości miejsc. Było kilka miejsc, do których nie mieliśmy wstępu, głównie biura i sala modlitewna, ale w większości mogliśmy swobodnie wędrować po korytarzach i terenie. Spodziewałem się, że ludzie będą rozdawać ulotki o islamie, ale jedyne ulotki, jakie widzieliśmy, były na stole, z którego każdy mógł skorzystać, jeśli chciał. Byli tam przewodnicy, którzy odpowiadali na pytania, ale nie byli nachalni. Większość po prostu się z nami witała i pytała, czy mamy jakieś pytania. Ktoś inny z nami dłużej rozmawiał, o czym opowiem poniżej.

W innych meczetach, które odwiedziliśmy, na ścianach widniało sporo mozaik i wersetów islamskich, ale w tym ich nie ma. Korytarze są bardzo otwarte i pięknie zaprojektowane, po prostu nie ma tu zbyt wielu ozdób ani przesady. Ale nawet bez zbędnych ozdób i zdobień, które są powszechne w kościołach chrześcijańskich i innych meczetach, uważam, że projekt, architektura i układ są wspaniałe.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów meczetu jest dach w zielono-niebieskich barwach. Pierwotnie dach był z różowego betonu, ale w 1987 roku meczet został odnowiony, a beton zastąpiono odblaskowymi płytkami. Myślę, że wygląda to całkiem ładnie. Dach został zaprojektowany w kształcie szesnastoramiennej gwiazdy, która niczym parasol wisi nad salą modlitewną.


Teren na zdjęciu powyżej to sahn. Jest to część obszaru przelewowego, który zazwyczaj jest wykorzystywany do piątkowych nabożeństw. Fontanna (która nie płynęła, kiedy tam byliśmy ) służy do rytualnego oczyszczenia, znanego jako ablucja.

Kolejną interesującą cechą meczetu jest wieża, czyli minaret. Minaret ma 72,5 metra wysokości i zwieńczony jest składanym parasolem. Zastosowanie parasoli w projekcie jest hołdem dla tropikalnego regionu, w którym żyją. Każdy odwiedzany meczet będzie miał minaret, choć będzie on w innym stylu. Minaret jest najwyższą częścią każdego meczetu i służy do wygłaszania wezwań do modlitwy. Dawniej muezin wchodził po wewnętrznych schodach, aby odprawić adhan (wezwanie do modlitwy), ale obecnie częściej głośnik jest montowany w pobliżu szczytu minaretu, aby wygłaszać wezwania.


Główne pomieszczenie meczetu, sala modlitewna, zapierała dech w piersiach. Można mówić, co się chce o muzułmanach i ich sposobie życia, ale jedno jest niezaprzeczalne: piękno ich meczetów. Masdżid Negara to jeden z najprostszych meczetów, ale wciąż piękny.


Sala modlitewna jest po prostu absolutnie przepiękna. Witraże, oświetlenie, otwarta przestrzeń. Naprawdę mi się podobała. Nie pozwolono nam do niej wejść, ponieważ jest to pomieszczenie poświęcone, przeznaczone do modlitwy muzułmanów, ale samo rozejrzenie się po nim jest warte odwiedzenia. Trochę żałuję, że nie zrobiłam zdjęć z bliska, bo wzór na ścianach jest po prostu piękny, a witraże dość misterne. *wzdycham* Chyba to oznacza, że ​​muszę wrócić do Malezji.


Kiedy czekaliśmy w kolejce, żeby zrobić zdjęcie sali modlitewnej, podszedł do nas mężczyzna i zapytał, czy jesteśmy muzułmanami. Kiedy powiedzieliśmy mu, że jesteśmy chrześcijanami, był w szoku. Serio, przez kilka sekund gapił się na nas z otwartymi ustami. Zapytał, co robię przebrany za muzułmanina, skoro jestem chrześcijaninem. Wyjaśniliśmy mu, że chcemy okazać szacunek ich świętemu miejscu, nosząc to, co jest im nakazane. Uścisnął nam obie dłonie i powiedział, że bardzo docenia nasz szacunek. Powiedział, że większość ludzi przychodzi do meczetów w nieodpowiednim stroju, a niektórzy kłócą się o konieczność zakrycia się przed wejściem. Nie widzieliśmy niczego takiego, kiedy tam byliśmy, ale nie wątpię. Widzieliśmy wielu ludzi kłócących się o konieczność zakrycia się podczas wizyty w świątyniach buddyjskich. Nie rozumiem, dlaczego tak trudno jest szanować inne kultury, ale nie będę się w to tutaj zagłębiać.

Podziękował nam za szacunek dla jego religii, po czym rozpoczął z nami długą dyskusję na temat dezinformacji na temat muzułmanów i ich wiary. Wyjaśnił, że islam jest religią pokoju, a następnie zaczął mówić o tym, że Stany Zjednoczone muszą zaprzestać wtrącania się w spór izraelsko-palestyński.

Cóż, tak naprawdę nie rozmawiał ze mną. Rozmawiał głównie z Troyem, więc słuchałem przez kilka minut, a potem poszedłem robić zdjęcia. Żal mi było tak zostawić Troya, ale oni nawet do mnie nie mówili, a Troy uważa, że ​​za każdym razem, gdy rozmawiam z ludźmi o polityce, zaraz zacznie się kłótnia, więc chyba nie miał nic przeciwko. Troy ma dość dyplomatyczny temperament, kiedy chce, więc zachował neutralną i wymijającą odpowiedź na komentarz naszego nowego przyjaciela.

Kiedy wróciłem kilka minut później, facet i Troy wrócili do rozmowy o powszechnym niezrozumieniu muzułmanów i islamu. Zgodziliśmy się z nim, ponieważ po roku życia w kraju muzułmańskim zrozumieliśmy, że większość muzułmanów to całkiem mili i spokojni ludzie.

Po kilku minutach rozmowy daliśmy znać, że musimy już iść. Nie chcieliśmy być niegrzeczni, ale oboje byliśmy trochę głodni, bo zbliżała się pora obiadowa. Wydawało się, że nie przeszkadza mu, że chcemy iść. Wcześniej powiedział nam, że jest wolontariuszem i spędza wolny czas w meczecie, rozmawiając z odwiedzającymi i odpowiadając na ich pytania dotyczące islamu, więc prawdopodobnie był przyzwyczajony do tego, że ludzie rozmawiają przez kilka minut, a potem się żegnają.

Zanim jednak pozwolił nam odejść, poprosił o wspólne zdjęcie. Powiedział, że chce pokazać znajomym, że spotkał chrześcijan przebranych za muzułmanów, którzy odwiedzili meczet i udowodnić im, że nie wszyscy chrześcijanie nienawidzą islamu ani się go boją. Ponownie podziękował nam za okazanie szacunku jego religii. Wzruszające było dla niego to, jak wiele znaczyło dla niego noszenie hidżabu i odpowiedni ubiór.

Smutno mi również, że tak wiele osób uważa islam za religię pełną przemocy i nienawiści. To, że niektórzy wyznawcy danej religii postępują w określony sposób, nie oznacza, że ​​cała religia taka jest. Jeśli chcesz spojrzeć na to z szerszej perspektywy, spójrz na baptystów z Westboro lub na duchownych katolickich, którzy krzywdzą dzieci. Wszyscy wiemy, że nie wszyscy baptyści zgadzają się z działaniami członków kongregacji z Westboro. Wiemy również, że Kościół katolicki nie uczy księży, by postępowali tak, jak ci błądzący duchowni. Skoro jesteśmy skłonni dać tym religiom kredyt zaufania, może powinniśmy zrobić to samo w odniesieniu do wyznawców islamu. Nie wszyscy muzułmanie są źli i należy się ich bać. Czyny kilku nie definiują całości.

Wracając do naszej wizyty w meczecie. 
Podczas wędrówki po kompleksie odkryliśmy ścieżkę, która prowadzi kawałek dalej, za meczet. W niej znaleźliśmy piękne pomieszczenie z nagrobkami.


To pomieszczenie nazywa się Makam Pahlawan, czyli Mauzoleum Bohaterów. To tutaj pochowani są najwybitniejsi przywódcy i politycy Malezji. Budowę tej części kompleksu meczetowego rozpoczęto w 1963 roku, a ukończono w 1965 roku. Podobnie jak meczet, mauzoleum przykrywa betonowy dach w kształcie gwiazdy, choć ma on 7 zamiast 16 ramion.

Oprócz przestrzeni wewnątrz, na terenie wokół głównego mauzoleum znajduje się kilka grobowców. Nie poszliśmy ich zobaczyć, bo na zewnątrz padał deszcz.

Oprócz pięknej architektury wewnątrz budynków meczetu, otaczają go również urokliwe tereny. Padał deszcz prawie przez cały nasz pobyt w meczecie, więc nie zapuszczaliśmy się zbyt często na jego teren, ale udało nam się zobaczyć jego część z wnętrza meczetu.


Kiedy wyszliśmy z meczetu, padał ulewny deszcz, jak widać na zdjęciu powyżej. Czekaliśmy przy wejściu przez kilka minut z dużą grupą ludzi, ale po naradzie doszliśmy do wniosku, że lepiej po prostu stawić czoła deszczowi, niż czekać, aż przestanie. W porze monsunowej deszcz może padać godzinami, a nie chcieliśmy siedzieć tam przez resztę dnia. Zebraliśmy się więc w sobie i wyszliśmy na nawałnicę. Kiedy wyszliśmy na deszcz, usłyszeliśmy głośne westchnienie od ludzi, którzy stali za nami. To było takie zabawne, że wszyscy byli zszokowani, że wyszliśmy na deszcz. Usłyszeliśmy nawet, jak jedna dziewczyna mówi: „O nie, mokną!”. Śmialiśmy się tak głośno, kiedy to usłyszałem. Tak, to żadna przyjemność być przemoczonym, ale to tylko woda.

Gdy szliśmy ulicą do naszego samochodu, zatrzymały się dwie taksówki! Spacer z meczetu do miejsca, gdzie zaparkowaliśmy samochód, zajął zaledwie kilka minut, a ulica była pusta, więc byliśmy dość zaskoczeni, że choć jedna taksówka się dla nas zatrzymała. Zwłaszcza że nie zatrzymywaliśmy żadnej z nich. Nie chodziło o deszcz, bo już kilka razy chodziłem w deszczu i ani razu nie zatrzymała się dla mnie taksówka, nawet kiedy próbowałem ją złapać. Uznaliśmy, że to wina mojego muzułmańskiego stroju. Ubieranie się jak miejscowy ma swoje plusy!

Wskazówki dotyczące pobytu:
  • Kobiety – Noś luźne, długie spodnie lub spódnicę do ziemi i prostą, luźną koszulę z długim rękawem, sięgającą aż do szyi (lub coś podobnego). Upewnij się, że wszystkie włosy są zakryte szalikiem. Jeśli nie masz koszuli sięgającej do szyi, możesz zakryć szalikiem odsłonięte partie klatki piersiowej/dekoltu.
  • Mężczyźni – Noś długie spodnie i prostą koszulę z przynajmniej rękawami. Krótkie rękawy są dozwolone, o ile nie są prawie bezrękawnikowe. Najlepszym wyborem, choć nieobowiązkowym, jest strój biznesowy casual.
  • Nie noś koszulek zawierających obrazy lub tekst
  • Nie należy nosić spodni z dziurami, łańcuszkami, plamami lub podartych
  • Jeśli zamierzasz nosić ubrania wykraczające poza powyższe zalecenia, będziesz zobowiązany do noszenia szaty podczas pobytu w meczecie.
  • Przed wejściem do meczetu należy zdjąć nakrycie głowy i buty
  • Upewnij się, że nie ma osobnego wejścia dla mężczyzn i kobiet
  • Nie podawaj ręki osobie płci przeciwnej, jeśli jest muzułmaninem. Jeśli zaproponuje, możesz uścisnąć jej dłoń, ale nie wykonuj pierwszego kroku.
  • Należy zwrócić uwagę na godziny modlitwy obowiązujące w dniu wizyty i przyjechać poza tymi godzinami.
  • Nie rób zdjęć modlącym się ludziom
  • Unikaj jedzenia i picia w pobliżu meczetu w trakcie Ramadanu (nie ma żadnych zasad, które by temu zabraniały, ale uważam to za niegrzeczne)
  • Wyłącz telefon i nie rozmawiaj przez telefon, gdy jesteś w meczecie.
  • Jeśli musisz rozmawiać w meczecie, rób to cicho
  • Unikaj wydawania głośnych dźwięków i wygłaszania niestosownych komentarzy w meczecie.
  • Jeśli masz pozwolenie na wejście do sali modlitewnej i możesz usiąść, usiądź na nogach, kierując stopy na zewnątrz głównej ściany.
  • Nie bój się zadawać pytań. Muzułmanie chętnie opowiedzą Ci o meczecie i swojej religii.

She Myet Hna


She Myet Hna to jedna z 2200 buddyjskich świątyń, stup, paya i pagód, które przetrwały do ​​dziś z ponad 10 000 wzniesionych w Baganie w Mjanmie. Chociaż większość z nich jest w ruinie lub w złym stanie, ta została zachowana i odrestaurowana.

Niewiele wiadomo o She Myet Hna. Miejscowi twierdzą, że stoi tam, odkąd pamiętają, ale nikt nie wie, ile ma lat, co skłoniło ich do jej budowy ani czy She Myet Hna to jej pierwotna nazwa. Historia nie jest dla nich ważna, wiedzą tylko, że została zbudowana jako miejsce kultu i refleksji. Dla nich to po prostu kolejne miejsce kultu religijnego, które pokrywają ten teren. Kolejna twarz w zatłoczonym pomieszczeniu, która pojawiła się pewnego dnia i nikt nie wie, dlaczego.

Może kiedyś ktoś odkryje ukryty tekst, który wymieni wszystkie świątynie i wyjaśni ich przeznaczenie. Może kiedyś dowiemy się, dlaczego tak wiele budowli religijnych powstało w tym samym miejscu. Może kiedyś naprawdę zrozumiemy, co naprawdę oznacza Bagan.

Na terenie świątyni można dostrzec dvarapala. Są to strażnicy, którzy mają chronić święte miejsce wewnątrz świątyni. Ponieważ She Myet Hna jest mała i nie ma prawdziwego wnętrza, modlitwy odmawia się z poszczególnych drzwi, a dvarapala chroni świątynię od zewnątrz.

Te figury znane są jako posągi dewów. Kiedy król Anawratha został koronowany w 1044 roku n.e., rozpoczął jednoczenie królestwa Birmy i ustanowił buddyzm therawady jako religię narodową. Aby uspokoić lokalne kulty i zapewnić pokój, król Anawrath przyjął natów i dewów do kultury buddyjskiej. Buddyzm koncentruje się wokół koncepcji reinkarnacji, ale odłamy buddyzmu wierzą, że gwałtowna śmierć uniemożliwia reinkarnację, przez co duchy błąkają się i stają się niebezpieczne dla żyjących. Birmańscy buddyści wierzą, że te posągi są miejscem, w którym duchy mogą przebywać i zaznać spokoju.

Inne figury znane są jako leogryfy lub chinthe. Chinthe są prawie zawsze przedstawiani parami i służą do ochrony pagody. Zazwyczaj pojawiają się jako zwierzęta, ale czasami można ich spotkać z ludzkimi twarzami. Dlaczego chinthe strzegą świątyń i pagód? Otóż, według legendy, księżniczka i lew zakochali się i pobrali. Mieli syna, ale księżniczka ostatecznie porzuciła lwa, który wpadł we wściekłość i zaczął terroryzować ziemie. Kiedy syn księżniczki dorósł, odszukał i zabił lwa, aby chronić ludzi. Dopiero po powrocie księcia i opowiedzeniu matce, co zrobił, dowiedział się, że zabił własnego ojca. Aby odpokutować za swój grzech, książę zbudował posąg lwa, który miał stać na straży lokalnej świątyni i tak rozpoczęła się tradycja.

Chinthe jest czczony i uwielbiany przez Birmańczyków i symbolicznie zdobi królewskie trony Birmy. Zanim monety stały się środkiem płatniczym, mosiężne odważniki w kształcie mitycznych zwierząt, takich jak chinthe, były powszechnie używane do odmierzania standardowych ilości podstawowych artykułów. Od czasu powstania współczesnej waluty w Mjanmie chinthe pojawia się na banknotach i monetach.


Jedną z zalet Baganu jest to, że jest tu wiele miejsc, gdzie można napić się wody. To wspólne miski z wodą. Wystarczy zdjąć talerzyk z góry, nabrać sobie kubek wody, a następnie postawić kubek do góry dnem na talerzyku nad ceramicznym naczyniem. Chociaż dla miejscowych to miłe, nie są polecane dla turystów, picia wody z takich miejsc. Woda ta zazwyczaj pochodzi z pobliskich jezior lub strumieni i nie jest filtrowana ani uzdatniana.

Wat Wora Chet Tha Ram



Wat Wora Chet Tha Ram to jedna z licznych ruin świątyń, które zdobią Ayutthayę, starożytną siedzibę władzy w Tajlandii. Region ten był niegdyś kwitnącą metropolią, sercem tajskiej cywilizacji, liczącą ponad milion mieszkańców w 1700 roku. Kupcy i handlarze z całej Azji, Bliskiego Wschodu i części Europy przybywali tu, aby handlować swoimi towarami i pośredniczyć w umowach handlowych.
Ale wszystko to skończyło się w roku 1767.

W 1767 roku król Birmy Tong-U najechał Ayutthayę i zdziesiątkował królestwo. Niewiele budynków ocalało podczas zburzenia stolicy. Po inwazji Ayutthaya została praktycznie opuszczona, a nieliczne ocalałe budynki popadły w ruinę.

Dziś Ayutthaya to połączenie obiektu światowego dziedzictwa UNESCO i miasta funkcjonalnego. Starożytne miasto Ayutthaya nigdy nie zostało odbudowane, ale kilka lat po krótkotrwałej okupacji birmańskiej w pobliżu dawnej stolicy powstała mała wioska. Przyjęła ona nazwę Ayutthaya i obecnie jest kwitnącym miastem, które chroni i utrzymuje pobliskie ruiny.

Jedną z budowli, która przetrwała całkowite zniszczenie jest Wat Wora Chet Tha Ram.Główna świątynia Wat Wora Chet Tha Ram.


Na tablicy przed świątynią widnieje napis: „Ta świątynia znajduje się za pałacem królewskim, wewnątrz murów miejskich na zachód”. Według annałów Ayutthayi, świątynia została zbudowana przez króla Eakathosarota około 1593 roku n.e., w roku, w którym król Naresuan Wielki zginął, prowadząc armię do ataku na króla Tong-U w Birmie. Na cześć swojego starszego brata, król Eakathosarot zbudował tu potężne krematorium, a na królewską kremację zaproszono około 10 000 mnichów.

Głównym starożytnym sanktuarium świątyni jest duża, ceglano-murowana stupa w kształcie dzwonu w stylu Sukhothai. Wewnątrz murów świątyni znajduje się wiele budynków wykorzystywanych do ceremonii religijnych, takich jak budynki Vihara, budynek Ubosot oraz dwie małe, wykute w kamieniu stupy na tej samej podstawie.

Jak widać, duża stupa przetrwała w nienaruszonym stanie, podobnie jak dwa masywne posągi Buddy.


Jedyny zachowany budynek na terenie świątyni.

Baphuon


Baphuon (ប្រាសាទបាពួន) to buddyjska świątynia w Angkorze w Kambodży. Znajduje się w Angkor Thom, na północny zachód od Bajonu. Nazywana również „złotą górą” (svarnādrī), Baphuon została zbudowana na sztucznym wzgórzu. Świątynia była pierwotnie poświęcona Śiwie, a później przekształcona w buddyjską świątynię therawady. Datowanie świątyni było kontrowersyjne; ostatnie prace wykazały, że nie została zbudowana za panowania Udayādityavarmana II, jak powszechnie się podaje. W 2015 roku francuski zespół badaczy dokonał bezpośredniego datowania czterech żelaznych raków wbudowanych w konstrukcję, wykorzystując metodę AMS Carbon-14, co pozwoliło na ustalenie, że budowla powstała znacznie wcześniej, niż sądzono, i że obecnie można ją uznać za główną świątynię związaną z Surjawarmanem I (1010–1050 r. n.e.), władcą, którego panowanie nie wiązało się wcześniej z żadną świątynią. 


Zbudowana w połowie XI wieku, jest to trójpoziomowa góra świątynna zbudowana jako świątynia państwowa Surjawarmana I poświęcona hinduskiemu bogu Śiwie. Jest archetypem stylu Baphuon z misternymi rzeźbieniami pokrywającymi każdą dostępną powierzchnię. Świątynia przylega do południowego ogrodzenia pałacu królewskiego i mierzy 120 metrów w kierunku wschód-zachód i 100 metrów w kierunku północ-południe u podstawy i ma 34 metry wysokości bez wieży, która dałaby jej około 50 metrów wysokości. Jej wygląd najwyraźniej zrobił wrażenie na wysłanniku Temur Khana z końca XIII wieku, Zhou Daguan, podczas jego wizyty w latach 1296-1297, który powiedział, że jest to „Wieża z Brązu...naprawdę zdumiewający spektakl, z ponad dziesięcioma komnatami u podstawy”.

Baphuon został później przekształcony w buddyzmie theravada, a francuscy naukowcy, używający węgla AMS 14, bezpośrednio datowali go na sto lat przed konwencjonalnym oszacowaniem z XVI wieku. Potwierdza to, że dodanie leżącego Buddy było związane z okupacją Angkoru przez Ayutthayan około 1430-1440 r. n.e., w okresie dużej niestabilności politycznej i religijnej. 

Na drugim poziomie zachodniej części świątyni wzniesiono posąg leżącego Buddy o wysokości 9 i długości 70 metrów . Prawdopodobnie wymagało to zburzenia 8-metrowej wieży, aby pozyskać kamienie do posągu, co wyjaśnia jego obecny brak. Świątynia została zbudowana na terenie pokrytym piaskiem, a ze względu na swoje ogromne rozmiary, przez całą swoją historię była niestabilna. Znaczne fragmenty prawdopodobnie zawaliły się już w momencie dodania Buddy.


Otoczona murem o wymiarach 125 na 425 m, centralna wieża była prawdopodobnie wykonana z pozłacanego drewna, które nie zachowało się do naszych czasów. 

Do XX wieku znaczna część świątyni uległa zawaleniu, a prace renowacyjne nabrały epickiego charakteru. Zakrojony na szeroką skalę projekt rozbiórki świątyni w celu wzmocnienia jej rdzenia przed ponowną odbudową całości – proces znany jako anastyloza – został przerwany po wybuchu wojny domowej w 1970 roku. Robotnicy i archeolodzy zostali zmuszeni do pozostawienia 300 000 starannie opisanych i ponumerowanych bloków rozmieszczonych na obszarze 10 hektarów wokół świątyni. Jednak plany identyfikujące poszczególne części zaginęły w ciągu dekady konfliktu i po nim, za czasów Czerwonych Khmerów.

Drugi projekt renowacji świątyni rozpoczęto w 1996 roku pod kierownictwem architekta Pascala Royère z EFEO. Zespołowi zajęło kolejne 16 lat ukończenie tego, co stało się znane jako „największa trójwymiarowa układanka na świecie”. W kwietniu 2011 roku, po 51 latach pracy, renowacja została ukończona, a świątynia oficjalnie ponownie otwarta. Król Kambodży Norodom Sihamoni i premier Francji François Fillon byli wśród tych, którzy jako pierwsi zwiedzili odnowioną świątynię podczas ceremonii inauguracji 3 lipca 2011 roku.

Legenda o Dwunastu Siostrach

Legenda o Dwunastu Siostrach lub Dwunastu Damach, znana jako Nang Sip Song (นางสิบสอง) lub jako Phra Rot Meri (พระรถเมรี) w języku tajskim i រឿងភ្នំនាងកង្រី Puthisen Neang KongRei w Kambodży to baśń ludowa z Azji Południowo-Wschodniej, a także apokryficzna opowieść Jātaka, Rathasena Jātaka z kolekcji Paññāsa Jātaka. Jest to jedna z opowieści o poprzednich żywotach Buddy Siakjamuniego, w której Rathasena, syn jednej z dwunastu kobiet, jest bodhisattwą.

Historia Dwunastu Sióstr jest częścią tradycji ludowej niektórych krajów Azji Południowo-Wschodniej, takich jak Tajlandia, Kambodża i Laos, a wywodzące się z niej opowieści ludowe występują w różnych wersjach, często pod różnymi tytułami, w zależności od kraju. Legenda ta została również przywieziona do Malezji przez Malezyjczyków syjamskich, gdzie zyskała popularność wśród malezyjskiej społeczności chińskiej. 

To długa opowieść o życiu dwunastu sióstr porzuconych przez rodziców i adoptowanych przez ogrzycę (Rakshasa w hinduizmie) (laot. sundara; khmerski: Santhamea (យក្សសន្ធមារ); tajlandzki: Santhumala) przebraną za piękną kobietę. Konkluzja jest smutną historią miłosną o jedynym żyjącym synu dwunastu sióstr, Rathasenie (taj. Phra Rotthasen (พระรถเสน); khmer. Puthisen (ពុទ្ធិសែន) lub Rithisen; laot. Putthasen) i Manorze (taj. Meriเมรี; khmer. KongRei (នាងកង្រី); laot. Kankari), adoptowanej córce ogrzycy Sundary. Na koniec obie zginęły razem na długim i samotnym brzegu jeziora.

Wersja tajska
Dawno, dawno temu, żył bogaty kupiec i jego piękna żona, którzy żyli szczęśliwie w dużym domu. Pomimo ich fortuny, para nie miała dzieci. Pewnego dnia udali się razem do świątyni i złożyli ofiarę z dwunastu bananowych dłoni duchowi drzewa. Niedługo potem żona zaszła w ciążę, a bogaty mężczyzna pragnął z całych sił, aby dziecko było chłopcem, ale jego żona urodziła dziewczynkę. Jego żona jednak zachodziła w ciążę raz po raz. Zaszła w ciążę dwanaście razy i za każdym razem rodziła córkę. W tym czasie jego interesy zaczęły się dla niego psuć, ponieważ statki, które przewoziły jego towary na sprzedaż w innym kraju, były kilkakrotnie rabowane. W końcu bogaty kupiec pożyczył dużo pieniędzy od swoich przyjaciół, próbując rozwiązać problemy swojego biznesu. Jednak bez względu na to, co robił, jego rodzina stawała się coraz biedniejsza.

Były bogacz miał trudności z wykarmieniem tylu gęb. Ułożył więc plan, aby porzucić córki w lesie. Ukrył ten plan przed żoną, ale jego najmłodsza córka o imieniu Phao dowiedziała się o nim. Kiedy ich ojciec zostawił je same w głębokim lesie, dwanaście dziewcząt udało się znaleźć drogę powrotną do domu dzięki młodszej siostrze, która zostawiła ślady na ścieżce. Ale ich ojciec spróbował ponownie i tym razem nie udało im się znaleźć drogi powrotnej do domu. Spędzały dni, wędrując coraz głębiej w lesie i zrobiły się bardzo głodne. Ich ojciec dał im dwanaście paczek ryżu, ale kiedy je otworzyły, okazało się, że jedenaście z nich było wypełnionych piaskiem, a tylko jedna zawierała ryż. Podzieliły się tą małą ilością ryżu i zjadły go płacząc, lamentując nad swoim nieszczęściem. Błąkając się bez celu dwanaście dziewcząt dotarło do jeziora, gdzie próbowały złowić ryby, aby zaspokoić głód. Każdej z sióstr udało się złowić rybę, a jedenaście z nich dla zabawy wbijało rybom ostre gałązki w oczy, z wyjątkiem najmłodszej, która wbijała tylko w jedno oko.

W końcu dotarły do ​​królestwa Yaksha, gdzie ogrzyca o imieniu Santhumala zobaczyła wyczerpane i wychudłe dziewczęta odpoczywające pod drzewem i postanowiła je adoptować. Ogrzyca przemieniła się w istotę ludzką, sympatyczną kobietę, i przyprowadziła dwanaście sióstr do swojego domu. Przez wiele lat traktowała je jak własne córki, a pod jej opieką dwanaście dziewcząt wyrosło na piękne młode kobiety.

Pewnego dnia, gdy Santhumala była na polowaniu, dwanaście sióstr spotkało starca, który powiedział im, że Santhumala nie jest człowiekiem, lecz ogrzycą, która lubi zjadać młode kobiety takie jak one. Uciekły więc z królestwa ogrów i wędrowały przez wiele dni, aż dotarły do ​​czystej rzeki, gdzie wzięły kąpiel, aby się odświeżyć. Miejscowy król zobaczył dwanaście kobiet bawiących się w wodzie i zakochał się w nich. Zabrał je więc do swojego pałacu i poślubił dwanaście sióstr.

Kiedy Santhumala wróciła do domu i odkryła, że ​​dziewczęta zniknęły, wpadła we wściekłość. Szybko dowiedziała się, gdzie są i przemieniła się w niezwykle piękną młodą kobietę, piękniejszą niż którakolwiek z dwunastu sióstr; następnie udała się do miasta króla i poprosiła o spotkanie. Król był oczarowany urodą Santhumali i szybko ją poślubił, awansując ją do rangi pierwszej królowej. Zazdrosne o faworyzowanie króla, Dwanaście Sióstr nie okazywało życzliwości nowej królowej. Chociaż były dla niej uprzejme w obecności króla, często były dla niej okrutne w prywatności. Aby zemścić się na Dwunastu Siostrach, Santhumala, ulubiona królowa, symulowała chorobę, co zaniepokoiło króla. Powiedziała królowi, że przyczyną jej choroby jest złe traktowanie dwunastu pozostałych żon i jedyną rzeczą, która ją uleczy, będzie lekarstwo wydestylowane z oczu Dwunastu Sióstr.

Król był tak zauroczony Santhumalą, że wyraził na to zgodę. Z jego rozkazu jedenastu jego żonom wyłupiono oba oczy, ale najmłodszej usunięto tylko jedno. Następnie Dwanaście Sióstr zostało wygnanych do głębokiej, ciemnej jaskini, z której nie było wyjścia. Wtedy król nakazał swoim sługom, aby nie przynosili jedzenia i w żaden sposób nie pomagali Dwunastu Siostrom.

Wszystkie dwanaście sióstr było w ciąży i kolejno rodziły dzieci, ale wszystkie umierały. Ponieważ kobiety były głodzone pod surowym rozkazem Santhumali, każda z nich pokroiła ciało swojego dziecka na dwanaście kawałków, aby podzielić się nim z innymi siostrami do jedzenia. Kiedy Phao urodziła pięknego chłopca, który żył, skłamała swoim siostrom, że jej syn nie żyje. Phao nazwała swojego syna Rothasen i dobrze się nim opiekowała. Gdy dorósł, znalazł tajne wyjście z głębokiej jaskini. Miał koguta, który wygrywał wszystkie walki kogutów. Za pieniądze z nagrody kupował ryż i odtąd regularnie przynosił jedzenie dla swojej matki i jedenastu ciotek. Z biegiem lat Rothasen stał się przystojnym młodzieńcem. Gdy król o nim usłyszał, zaprosił go do pałacu, gdzie grał w kości, a monarcha wykazał się wielkimi umiejętnościami.

Santhumala dowiedziała się, że dwanaście sióstr żyje i była wściekła, że ​​jej plan pozbycia się ich nie powiódł się. Ponownie udawała chorobę i powiedziała królowi, że tylko pewien owoc rosnący w jej królestwie może ją uzdrowić. Powiedziała również królowi, że tylko Phra Rothasen będzie w stanie go przynieść. Napisała więc następujący list do swojej przybranej córki, Meri, w języku ogrów: „Jeśli ten młodzieniec przybędzie do naszego królestwa rano, zjedzcie go rano; ale jeśli przybędzie w nocy, zjedzcie go w nocy”.

W drodze do królestwa Phra Rothasen spotkał starego Rishi, który podarował mu latającego konia o imieniu Pachi i udzielił mu gościny. Podczas gdy chłopiec spał, mędrzec zmienił znaczenie listu, zastępując słowa „pożreć go” słowami „poślubić go”.

Tak więc, gdy dotarł do królestwa ogrów, Phra Rothasen udał się prosto do Meri i pokazał jej list. Meri była zaskoczona i uradowana widokiem cnotliwego i przystojnego młodzieńca, a ona zakochała się w nim i natychmiast, zgodnie z poleceniem, świętowała z nim swój ślub.

Meri była dobroduszną i piękną kobietą, a Phra Rothasen żył z nią bardzo szczęśliwie przez jakiś czas, ale pamiętał swoją niewidomą matkę i ciotki, które wciąż przebywały w ciemnej jaskini. Oprowadzając go po pałacu, Meri opowiedziała Rothasenowi o pewnych magicznych lekarstwach przechowywanych w zamkniętym pokoju, w tym o oczach matki i ciotek Phra Rothasen. Następnie wymyślił plan, aby uśpić Meri, każąc jej wypić wino i zabrać oczy dla jego matki i ciotek. Tak więc pewnej nocy, gdy Meri spała, Phra Rothasen ukradł wiele lekarstw i oczy z zamkniętego pokoju. Meri obudziła się i szukała męża, ale zobaczyła go w oddali jadącego na swoim latającym koniu. Nagle stała się olbrzymką i poszła za Phra Rothasenem płacząc i wołając go głośnym głosem. Aby ją powstrzymać, Phra Rothasen rzuciła magiczną gałąź, która zamieniła przestrzeń między nimi w głębokie jezioro i wysoką górę. Widząc uciekającego męża, Meri zapłakała z rozpaczy, prosząc go, aby przestał. Phra Rothasen, poruszony jej smutnym krzykiem, odpowiedział, że wróci, gdy tylko zakończy swoją pilną misję. Po czym Phra Rothasen odleciał, zostawiając Meri ze złamanym sercem, płaczącą gorzko na brzegu jeziora.

Phra Rothasen powrócił do swojego miasta i zabił złego Santhumalę magiczną maczugą. Następnie udał się do głębokiej, ciemnej jaskini i uleczył oczy swojej matki i ciotek, przywracając im ich wzrok specjalną magiczną maścią. Jego matka i ciotki opuściły głęboką jaskinię i odzyskały dawny status u króla. Zaprosiły go, by ponownie zamieszkał w pałacu, ale Phra Rothasen powiedział im, że musi się spieszyć, by zamieszkać z Meri, która na niego czekała.

Tymczasem Meri zmarła z żalu. Podczas długiego oczekiwania wylała tyle łez, że oślepła. Przed śmiercią uroczyście przyrzekła, że ​​będzie towarzyszyć Phrze Rothasenowi w każdym przyszłym wcieleniu. Potem umarła, mając u boku płaczącą babcię, otoczona sługami.

Kiedy Phra Rothasen dotarł do królestwa ogrów, zdał sobie sprawę, że jest już za późno. Usłyszał o jej przysiędze i zabrał ze sobą ciało żony. Przepełniony smutkiem z powodu utraty wszystkiego, padł martwy, trzymając żonę w ramionach. W końcu ich dusze pofrunęły razem ku kolejnemu odrodzeniu, gdzie znów się połączą.

W Tambon Mon Nang, w dystrykcie Phanat Nikhom w prowincji Chonburi, znajduje się sanktuarium poświęcone Dwunastu Siostrom. Znajduje się w nim kamień, którego używały jako poduszki podczas wędrówek po pustkowiu, oraz drzewo Carissa carandas.

Według legendy z tego regionu staw Sa Siliam (สระสี่เหลี่ยม), również w prowincji Chonburi, to miejsce, do którego Phra Rothasen przynosił swojego koguta, aby napić się wody, gdy organizował walki kogutów, aby zarobić na życie dla dwunastu sióstr wygnanych do głębokiej, ciemnej jaskini. 

Autor Jit-Kasem Sibunruang ponownie opublikował tajską wersję pod tytułem The Eyes of the Twelve Queens.

Wersja kambodżańska
W Kambodży legenda ta znana jest jako រឿងភ្នំនាងកង្រី Puthisen Neang KongRei. Historia wygląda następująco:

Dawno, dawno temu żyła sobie bogata para, która nie mogła mieć własnych dzieci. Postanowili udać się do gigantycznego drzewa banianowego, prosząc bóstwo drzewa o dzieci. Wkrótce potem żona urodziła 12 córek. Koszty utrzymania 12 córek stopniowo uszczuplały majątek mężczyzny. Zubożeli i nie byli w stanie związać końca z końcem, więc postanowił porzucić swoje 12 dzieci na głębokiej dziczy. Kiedy 12 dziewcząt zdało sobie sprawę, że rodzice je porzucili, głośno szlochały, niepewne, co robić dalej. Wędrowały bez celu po lesie, zbierając liście i dzikie owoce, aby się pożywić. Natrafiły na staw i każda z nich złowiła rybę. Wszystkie starsze siostry żartobliwie wydłubały sobie oczy ryby, z wyjątkiem najmłodszej, Neang Pov (នាងពៅ), która wyrzeźbiła tylko jedno oko i przestała.

Po posiłku kontynuowali podróż, aż dotarli do Królestwa Yakk (Rakshasa), którym rządziła królowa Yakkani o imieniu Neang Santhamea (យក្សសន្ធមារ). Tam Neang Santhamea wyznaczyła 12 sióstr na służące dla swojego małego dziecka, KongRei. Mieszkały z nią przez jakiś czas, aż najmłodsza siostra spotkała starszego mężczyznę, który ostrzegł ją przed Yakk i poradził jej uciekać. Nie posłuchała, ale pewnego dnia, gdy karmiła konia, natknęła się na stodołę pełną ludzkich zwłok. Spanikowała i przypomniała sobie uwagi starca. Zaalarmowała swoje siostry i uciekły, każda z nich ukradła koronę i trochę kosztowności królowej Yakk.

Udały się do sąsiedniego królestwa Injakbat Borey (នគរឥន្ទបត្តបុរី). Siostry kąpały się w wodzie stawu, jednocześnie żartobliwie ozdabiając się ukradzionymi koronami i klejnotami. Wyglądając niczym Apsary zstępujące z nieba, sługa szlachcica zauważył je i pospieszył powiadomić swego pana. Szlachcic wezwał dziewczęta i przedstawił je królowi. Gdy tylko król zobaczył je wchodzące do pałacu królewskiego, zakochał się we wszystkich od pierwszego wejrzenia. Zostały one wydane za mąż za króla, Preah Bath Rothtasith (ព្រះបាទរថសិទ្ធិ).

Neang Santhamea była wściekła na te wieści, więc ukryła swoją tożsamość za pomocą magii iluzji Majów, co nie było małym wyczynem, biorąc pod uwagę jej fizyczną posturę i reputację. Oczarowała Preah Bhat Rothtasitha, aby uczynił ją swoją 13. konkubiną, ale najbardziej ukochaną małżonką, i wkrótce została wyniesiona do pozycji królowej, najwyższej rangi w królewskim haremie. Po zdobyciu uczucia i współczucia nowego męża, Santhamea udawała, że ​​jest chora na śmiertelną chorobę, której żaden lekarz ani lekarstwo nie mogły wyleczyć. Neang Santhamea wykorzystała narastającą desperację Rothtasitha i powiedziała mu, że tylko mikstura sporządzona z oczu jej 12 ciężarnych współżon może uratować jej życie. Rothtasith, oczarowany czynem Santhamei, rozkazał swoim żołnierzom wyłupić oczy 11 z 12 konkubin, przy czym Neang Pov pozwoliła zachować jedno z jej oczu. Po rytualnym okaleczeniu, niewidome lub prawie niewidome kobiety zostały uwięzione w jaskini. Zmuszone okolicznościami i głodem, pożerały swoje nowo narodzone niemowlęta, dzieląc się kawałkami między siostry, aby zaspokoić głód. Neang Pov zachowała mięso swoich siostrzenic i siostrzeńców, oddając je siostrom zamiast noworodkowi. Wychowywała Puthisena (ពុទ្ធិសែន) w ciemnościach jaskini, w otoczeniu jego niewidomych, pogrążonych w żałobie ciotek, mimo wielu trudności.

Puthisen dorósł i stał się ciekawy świata zewnętrznego; błagał matkę, aby pozwoliła mu wyjść i bawić się z dziećmi mieszkańców wioski. Neang Pov postanowiła go puścić. Spotkał grupę dzieci i dołączył do nich w grze w Ongkounh (អង្គុញ). Zakładał się z lokalnymi dziećmi, że jeśli wygrają, zostanie ich niewolnikiem na jeden dzień, ale jeśli wygra, będą musiały dać mu 12 paczek ryżu. Każdego dnia wygrywał 12 paczek ryżu dla swojej matki i królewskich ciotek, co wywołało wiele pytań ze strony ciotek. Neang Pov zdecydowała, że ​​nadszedł czas, aby wszystko wyjawić, więc to zrobiła. Puthisen był bystrym dzieckiem, jego geniusz sprawił, że wygrywał z każdym w każdej grze. Jego geniusz wkrótce został ujawniony królowi, który poprosił Putisena o wizytę w pałacu cesarskim, aby mógł go wyzwać. Rozpoznał króla jako swojego ojca, gdy tylko go zobaczył. Neang Pov opowiedział mu o swojej przeszłości i wysłał go, by zamieszkał w pałacu królewskim.

Kiedy Puthisen osiągnął dorosłość, Neang Santhamea zaczęła martwić się konsekwencjami objęcia przez niego tronu. Aby uniknąć ewentualnych aktów zemsty ze strony Puthisena, Santhamea rzuciła na króla klątwę. Zachorował, niezależnie od tego, kto lub co mogło go wyleczyć. Powiedziała królowi, że w Królestwie Yakków istnieje panaceum, które mogłoby go uzdrowić, i nakazała Puthisenowi udać się po nie. Król postanowił posłuchać jej słów i wręczył Puthisenowi list z poleceniem, aby użył go do wjazdu do królestwa. List został zmanipulowany przez królową i stał się wyrokiem śmierci, który brzmiał: „Jeśli nadejdzie świt, pożryj świt. Jeśli nadejdzie o zmierzchu, pożryj zmierzch”. Na szczęście list został zmieniony przez rshiego Ta Eisei (តាឥសី), gdy Puthisen odpoczywał w swoim aśramie, na: „Jeśli nadejdzie świt, zaślub świt. Jeśli nadejdzie o zmierzchu, zaślub zmierzch”. („ពេលទៅដល់យប់សម្លាប់យប់ ទៅដល់ថ្ងៃសម្លាប់ថ្ងៃ" => „ទៅដល់ថ្ងៃរៀបការថ្ងៃ ដល់យប់រៀបការយប់”) Kiedy Puthisen przybył do Królestwa Yakk, strażniczy olbrzym, przeczytał list i wykonał jego rozkazy. Zakochała się, gdy zobaczyła bohaterskiego, cnotliwego i przystojnego młodzieńca. Nieświadoma Neang Santhamea, jej ukochana córka Neang KongRei (នាងកង្រី) została oddaną żoną jej największego wroga. Od tamtej pory panowali pokojowo i mieli dwóch synów o imionach: „Chum Sen” (ជុំសែន) i „Reth Sen” (រថសែន).

Pewnego dnia opowiedziała mężowi o boskim bębnie (ស្គរជ័យ). Jeśli go uderzysz, wyłoni się ukryta magiczna broń, zwłaszcza oczy dwunastu konkubin. Gdy nadarzyła się okazja, Puthisen ukradł boski bęben, aby pomóc swojej cierpiącej matce i królewskim ciociom. Kiedy KongRei dowiedziała się o odejściu męża, poszła za nim, szlochając i błagając go o powrót, ale musiał odmówić, ponieważ cenił synowską cześć bardziej niż osobiste, romantyczne namiętności. Nie była w stanie dotrzymać kroku latającemu koniowi, Mony Keo, i upadła. Puthisen dotarła do Królestwa Injakbat Borey. Santheama zrozumiała, co się stało, i przybrała prawdziwą postać Yakk, zamierzając zabić Puthisen, ale Puthisen była przygotowana i uderzyła w boski bęben, powodując wystrzelenie magicznej broni i natychmiastowe przebicie Neang Santhamea. Ciało Neang Santhamea zamieniło się w kamień i zostało porzucone w głębi lasu. Gdy Puthisen zażył lekarstwo, aby wyleczyć oczy swojej matki i królewskich ciotek, król Rothtasith zdał sobie sprawę ze swoich błędów i pozwolił swoim 12 żonom wrócić do pałacu. Puthisen pożegnał się z rodzicami i powrócił do żony i dzieci po wypełnieniu swoich obowiązków. Niestety, Puthisen odnalazł ciało swojej żony, która płakała aż do śmierci i stała się górą (Phnom Kong Rei) w Kampong Chhnang. Puthisen opłakiwał śmierć żony i zorganizował jej pogrzeb. Po pogrzebie Puthisen wrócił do królestwa swoich rodziców i panował długo i szczęśliwie.

Phnom Kong Rei to góra w prowincji Kampong Chhnang w centralnej Kambodży. Z daleka sylwetka góry przypomina śpiącą kobietę. Według lokalnego folkloru, góra ta jest związana z tą historią. Świątynia Dwunastu Sióstr w prowincji Kampong Cham w Kambodży znajduje się w Siem Reap w Kambodży. Historia została zekranizowana i wyemitowana w 1968 roku. 

Rosyjski uczony Nikolay D. Foshko przetłumaczył tę opowieść na rosyjski jako „История горы Кангрей” („Historia górskiego Kangrey”). 

Wersja laotańska
Laotańską wersję Dwunastu Sióstr, opowieści o Putthasenie (Buddhasenie), przetłumaczył na język francuski Louis Finot w 1917 roku. 

Kupiec popadł w ubóstwo i porzucił dwanaście córek w lesie.

W tej wersji opowieści Putthasen, uciekając przed żoną, zamiast magicznej gałązki lub mikstury rzuca magicznymi limonkami lub nasionami limonki.

Dwie góry położone blisko siebie, naprzeciwko Luang Prabang na prawym brzegu Mekongu, nazywają się Phu Tao i Phu Nang, na cześć Putthasena i Kankariego.

Wersja Jātaka
Kilka opowieści napisanych w stylu jātaki pojawiło się w Azji Południowo-Wschodniej. Kilka z nich zebrano w zbiory, często znane jako „Pięćdziesiąt jātak” (pali: Paññāsa jātaka), mimo że ich liczba była zróżnicowana.

Rathasena pojawia się w zbiorze Biblioteki Narodowej Tajlandii zgromadzonym w latach dwudziestych XX wieku przez księcia Damronga Rajanubhaba i przetłumaczonym z języka pali na język tajski. Historia Rathasena nie pojawia się w żadnym innym z tych zbiorów.

Często twierdzi się, że baśń ludowa była oparta na jātace. Możliwe, że było odwrotnie. Wersja jātaka jest znacznie krótsza, w szczególności z pominięciem romantycznego finału. Brakuje kilku kluczowych punktów fabuły. Wersy zostały częściowo zaczerpnięte ze znanych fragmentów klasycznych opowieści jātaka, takich jak Vessantara Jataka.

Streszczenie
Bogaty człowiek, który zrujnował się po urodzeniu dwunastu córek, porzuca je w lesie. Zostają adoptowane przez ogrzycę Sandhamārę, ale uciekają do Kutāry. Po tym, jak zostają znalezione na drzewie banianowym, emanującym złotą aurą, król Kutāry czyni je wszystkie swoimi królowymi. Sandhamāra zachwyca króla, zostaje jego główną królową i przekonuje go, by wyłupił oczy dwunastu królowym, pozostawiając tylko najmłodszą z jednym okiem. Pozostałe jedenaście zachodzi w ciążę. Sakka zsyła Bodhisattę Rathasenę, aby został poczęty przez najmłodszą. Król więzi wszystkie dwanaście w jaskini. Kiedy jedenaście rodzi, dzielą się ciałem swoich dzieci jako pokarmem. Najmłodsza rodzi Rathasenę. Dorastając, Rathasena błaga Sakkę, aby zapewnił im ubrania i ozdoby oraz nauczył go gry w hazard.

Aby wyżywić dwunastkę, uprawia hazard, najpierw z pasterzami, później z królem. Kiedy król dowiaduje się, że ten niezwykły chłopiec jest jego własnym synem, Sandhamāra intryguje, aby wysłać go do krainy ogrów z listem. Po drodze spotyka rishiego, który czyta list, odkrywa, że ​​Rathasena jest wysyłana do krainy ogrów, aby ją zjeść, i zmienia sformułowanie. Po przybyciu Rathaseny, córka ogrzycy zakochuje się w nim, a on zostaje namaszczony wraz z nią na władcę krainy. Po igraszce zabiera ją do królewskiego parku, upija ją, uczy się od niej sposobu na przywrócenie wzroku dwunastu siostrom i ucieka. Nie podążając za nim, córka ogrzycy umiera z powodu złamanego serca. Widząc jego powrót, ogrzyca Sandhamāra umiera z powodu porażki. Rathasena przywraca wzrok dwunastu siostrom, które ponownie zostają królowymi.

Wersja Shan
Antropolog, pani Leslie Milne, zebrała opowieść od ludu Szan, której nadała tytuł Historia dwunastu sióstr, choć w notatce zauważyła, że ​​liczba sióstr może wynosić siedem. W tej opowieści, wiele lat temu, mężczyzna próbuje nauczyć dwanaście sióstr, aby nie odbierały życia. Jednak dwanaście dziewcząt łowi ryby w rzece: jedenaście starszych sióstr zabija złowione ryby, przeciągając sznurek przez oczy zwierząt, podczas gdy najmłodsza przechodzi tylko przez jedno oko. W kolejnym wcieleniu odradzają się ponownie jako siostry i zostają oddane lokalnemu królowi jako jego współżony. Tymczasem w krainie ogrów głód pustoszy ich ziemię. Królowa ogrów mówi swemu mężowi, królowi ogrów, że znajdzie dla niego jedzenie, a następnie kąpie się w magicznym stawie, aby stać się ludzką dziewicą. Królowa ogrów, w przebraniu, idzie poślubić lokalnego króla i zostaje jego ulubioną współżoną, ku zazdrości pozostałych dwunastu sióstr.

Pewnej nocy królowa ogrów używa swoich mocy, by przywołać krainę ogrów sąsiadującą z królestwem ludzi i kradnie oczy dwunastu siostrom, pozostawiając dwunastą ślepą na jedno oko. Następnego dnia królowa ogrów kłamie, że dwanaście sióstr to ludożercze ogry, które w desperacji pożarły jej własne oczy. Król, zszokowany i przerażony, nakazuje wygnanie ich z pałacu.

Dwanaście sióstr szuka schronienia w jaskini, a każda z nich rodzi dziecko; starsza z jedenastu sióstr pożera swoje, aby się wyżywić, podczas gdy najmłodsza oszczędza swoje dziecko, chłopca. Po siedmiu dniach do jaskini przybywają wojownicy i, widząc piękno dziecka, kładą na nim różdżkę, dzięki czemu w ciągu kilku chwil wyrasta na piętnastoletniego młodzieńca. Bóstwo Sakja objawia się również młodzieńcowi, dając mu magiczny „mak-nim”, którego używa do zabawy z chłopcami w wiosce. Za każdym razem, gdy wygrywa, prosi o dwanaście porcji ryżu z curry i dwanaście tykw ryżu, aby podarować je matce i cioci.

Wieść o prośbach młodzieńca dociera do króla, a monarcha tak bardzo go kocha, że ​​ubiera go w eleganckie szaty. Tymczasem królowa ogrów, zauważając chłopca, zdaje sobie sprawę, że dwanaście sióstr przeżyło i planuje się go pozbyć. Najpierw wręcza mu list, który ma trafić do ojca królowej ogrów w krainie ogrów.