12 maj 2026

Oymyakon - najzimniejsze miejsce


Oymyakon jest najzimniejszą na świecie stale zamieszkałą osadą. W styczniu temperatura spada tutaj nawet do -60 stopni Celsjusza. I chociaż nazwa Oymyakon w języku jakuckim oznacza „niezamarzającą wodę” (jest ona nawiązaniem do pobliskich gorących źródeł, które pozwoliły na założenie wsi, pomimo wiecznej zmarzliny) to bywa tu ekstremalnie zimno – rekord zanotowano 26 stycznia 1926, kiedy to termometry wskazały -71,2 °C!.

Wieś znajduje się w depresji we wschodniej Syberii (Jakucji), znanej jako „depresja Oymyakon”., położone nad rzeką Indigirka i jest domem dla około 2,000 mieszkańców, którzy nauczyli się przystosowywać do niezwykle wrogiego środowiska. Domy są proste i rustykalne, wiele z nich nie posiada w środku urządzeń sanitarnych, co zmusza mieszkańców do korzystania z zewnętrznych latryn, co jest nie lada wyzwaniem, gdy zimno jest tak intensywne, że woda szybko zamarza.


Głównym źródłem ciepła jest ogrzewanie drewnem, ponieważ połączenia z sieciami centralnego ogrzewania są rzadkie i zawodne. Zapasy drewna opałowego są niezbędne, aby przetrwać w tym miejscu, gdzie zimy wydają się wieczne, a wiele z 305 gospodarstw domowych w regionie spala ponad 100 metrów sześciennych drewna rocznie, aby utrzymać minimalnie znośną temperaturę.

Mieszkańcy Oymyakon również borykają się z warunkami geograficznymi, które izolują ich od reszty świata. Autostrada Kołymska, zwana „Drogą Kości” ze względu na tragiczną historię więźniów, którzy ją budowali w czasach sowieckich, jest jedną z niewielu dróg dojazdowych do regionu. Jednak zimą ekstremalnie niskie temperatury sprawiają, że trasa ta stanowi wyzwanie dla pojazdów, które muszą pozostać na trasie, aby zapobiec zamarznięciu silników. Samoloty nie mogą lądować przez kilka miesięcy ze względu na warunki atmosferyczne, co potęguje poczucie izolacji. Pomimo przeciwności losu mieszkańcy Oymyakon zachowują poczucie wspólnoty i nadal dostosowują się do swojego otoczenia, utrwalając sposób życia, który zależy od odporności w obliczu jednego z najbardziej ekstremalnych klimatów na planecie.
Mieszkańcy jedzą niemal wyłącznie mięso i ryby. Paradoksalnie jednak w Oymyakonie je się je najczęściej… na zimno.

Gospodarka Oymyakon opiera się głównie na hodowli reniferów, koni i krów Jakuckich, gatunku przystosowanego do zimna.

Nielicznych przybyszów z Zachodu, którzy tu docierają, dziwi, że nawet przy kilkudziesięciostopniowym mrozie na ulicach syberyjskiej wioski można spotkać mieszkańców, śpieszących do pracy, a w nieodległej Jakucji – dzieciaki rzucające się śnieżkami i tętniące życiem targowiska, na których kobiety handlują rybami, stojąc po kilka godzin „z nagimi przedramionami, plotkując i żartując, zupełnie, jakby wokół panowała przyjemna wiosna” Samochody, aby nie zamarzały muszą być włączone praktycznie cały czas. 

Park Narodowy Komodo


Park Narodowy Komodo utworzono 6 marca 1980 roku. Celem założenia parku była ochrona waranów. Warany zostały odkryte już w roku 1912 przez porucznika JKH van Steyna van Henbroeka. W roku 1991 Park Narodowy Komodo trafił na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W 1930 roku teren obecnego parku zamieszkiwało 30 osób. W kolejnych latach liczba ludności powoli rosła i obecnie wynosi około 4000 osób. Większość żyjących na terenie Parku Narodowego Komodo to rybacy. 

Park, położony na zachodnim krańcu wyspy Flores, to jedno z najgorętszych miejsc w Indonezji. Choć większość z nas kojarzy Komodo z legendarnymi smokami zamieszkującymi te wyspy, Komodo to o wiele więcej.

Poza małymi wyspami Park posiada trzy duże, wokół których skoncentrowany jest ruch turystyczny. Są to: Komodo, Rinca i Padar. W planach jest dołączenie do Parku Narodowego Komodo dwóch kolejnych wysp. Wynika to z faktu, że na nich też pojawiają się warany, ale w tym rejonie nie są już chronione, co powoduje pojawianie się kłusowników. 


Fauna w Parku Narodowym jest bardzo zróżnicowana, jest ona połączeniem fauny azjatyckiej i australijskiej. Flora to głównie gęste lasy tropikalne. Wśród zwierząt morskich możemy wyróżnić między innymi rekiny i koniki morskie.

Komodo przyciąga miłośników przyrody i poszukiwaczy przygód, oferując jedne z najlepszych miejsc do nurkowania i snorkelingu na świecie. Koniecznie trzeba odwiedzić Manta Point i Taka Makassar, aby cieszyć się niesamowitym snorkelingiem. Nieziemska wyspa Padar oferuje najpiękniejszy widok na wyspy Komodo, a wędrówka na szczyt jest warta zachodu. Przemieszczając się z jednej zachwycającej wyspy na drugą, zobaczysz różowe, piaszczyste plaże, śnieżnobiałe mielizny, kobaltowo-niebieskie wody pełne życia morskiego, podwodne ogrody koralowe i oczywiście słynne na całym świecie warany z Komodo.


Miasteczko Labuan Bajo to baza wypadowa do zwiedzania Komodo. Znajdziesz tu noclegi i biura podróży dostosowane do każdego budżetu i preferencji. Aby doświadczyć tego wodnego cudu, wybierz się na nocną wyprawę nurkową na Komodo.

Na wyspie Komodo nie można przebywać samemu. Będzie tam wielu strażników, którzy chętnie udzielą pomocy i zadbają o bezpieczeństwo podczas trekkingu w siedlisku waranów z Komodo. Kobiety z okresem muszą uprzedzić naprzód strażników, iż go przeżywają, ponieważ warany mają silnie wyczulone zmysły, przez co mogą zaatakować. A po co niepotrzebnie ryzykować.

A skąd to ostrzeżenie?
Park Narodowy Komodo jest jedynym miejscem, gdzie można podziwiać te gady w ich naturalnym środowisku. Należy jednak podkreślić, że są niebezpieczne dla ludzi. Wielka jaszczurka wydaje się niezdarna i powolna, ale to tylko pozory. Smoki z Komodo są prawdziwymi sprinterami. Potrafią błyskawicznie poderwać się do biegu, a przemieszczają się na tyle szybko, że przeciętny człowiek ma niewielką szansę na ucieczkę. Potężny waran może też zeskoczyć na potencjalną ofiarę z drzewa.

Warany z Komodo żywią się padliną, ale są też aktywnymi myśliwymi. Potrafią upolować zdobycz większą od siebie – bawoła, dziką świnię czy sambara sundajskiego. Gdy waran wypatrzy mniejszą zdobycz, rzuca się jej do gardła. Większą najpierw próbuje powalić na ziemię. Ma słabsze szczęki od podobnej wielkości krokodyli, ale i tak nie daje swoim ofiarom szans na przeżycie. Ogon jaszczurki uderza z siłą dwóch ton! To jeszcze nie wszystko. Warany z Komodo są jadowite i każde ugryzienie tych jaszczurek może prowadzić do śmierci.

Sylwetki gejsz: Ichitomi z Gion Kobu

Budynki widma: Pałac Leh


Budowę pałacu rozpoczęto w XVI wieku. 

Ukończona w XVII wieku, ta gigantyczna dziewięciopiętrowa konstrukcja znajduje się w miejscowości Leh w indyjskim stanie Dżammu i Kaszmir i jest jednym z najwspanialszych zachowanych przykładów średniowiecznej architektury tybetańskiej. Z zapierającym dech w piersiach widokiem na Himalaje, pałac jest dziś popularną atrakcją turystyczną dla odwiedzających z całego świata. Budowę pałacu rozpoczął w 1553 roku Tsewang Namgyal, założyciel dynastii Namgyal, a ukończył go jego bratanek Sengge Namgyal w XVII wieku.

Zbudowany z piasku, drewna i kamienia Pałac Leh wzorowany jest na Pałacu Potala w Lhasie (domu Dalajlamy do 1959 roku). Po jego ukończeniu ósme i dziewiąte piętro było wykorzystywane przez królów do celów mieszkalnych. Na pozostałych piętrach znajdowały się pomieszczenia magazynowe i stajnie, w których trzymano konie wojska.

Został opuszczony w XIX wieku, kiedy rodzina królewska musiała opuścić te tereny z powodu ataku sił Dogry. Poważnie zniszczony przez wojny pałac jest dziś w lekko zrujnowanym stanie.


Rzeźbione wejścia ozdobione są różnymi drewnianymi figurami i ozdobami. Zachowane malowidła ścienne na zrujnowanych ścianach pałacu ukazują niewielką część piękna wnętrza z XVII wieku. Archaeological Survey of India pracuje obecnie nad renowacją pałacu, a obecnie zachowało się niewiele pomieszczeń i korytarzy, które służą jako sale wystawowe.

Wewnątrz tych sal znajdują się obrazy, które mają prawie 500 lat, a ponieważ zostały wykonane z klejnotów i sproszkowanych kamieni, nadal są jaskrawo ubarwione i świeże. Kolejnym fascynującym aspektem pałacu jest bogata kolekcja koron królewskich, biżuterii i strojów ceremonialnych.


Na czwartym piętrze znajduje się Świątynia Dukhar pokryta wieloma wizerunkami Gwiezdnej Bogini Tary. Wewnątrz znajduje się również klasztor, w którym siedzi piękny posąg Buddy. Tuż nad pałacem znajduje się wieża Zwycięstwa, która została zbudowana ku pamięci żołnierzy Ladakhi, którzy zginęli na wojnie w Balti Kashmiri. Oferuje najlepszy panoramiczny widok na Himalaje i miasto i jest znanym punktem orientacyjnym w stanie.

Na podstawie budynku znajduje się kilka stup, w tym najsłynniejsza stupa Namgyal zbudowana ku pamięci Buddy, stupa Chandazik wypełniona kolorowymi malowidłami ściennymi oraz stara stupa Chamba Lhakhang zbudowana w XV wieku. Chociaż znaczna część budynku pozostaje opuszczona, Archaeological Survey of India planuje renowację całego budynku.


Niewielka część pałacu została odrestaurowana i obecnie pracują na czwartym piętrze, na którym mieści się świątynia Dukhar. Oprócz pałacu stare miasto Leh również jest w złym stanie i wymaga pilnych napraw. Z tego powodu miasto wraz z pałacem znajduje się na liście World Monuments Watch. Pałac jest najwspanialszym historycznym budynkiem zbudowanym w Ladakhu, a od 2003 roku władze lokalne we współpracy z Tybetańskim Funduszem Dziedzictwa pracują nad pomocą ASI w jego renowacji.

Niestety siedem lat temu miała miejsce silna burza, a gwałtowne powodzie poważnie uszkodziły region. Do dziś mieszkańcy starego miasta wraz z tymi organizacjami nadal próbują naprawić zniszczenia budynku i okolic. Pałac Leh pozostaje ikoną architektury i najpopularniejszą atrakcją turystyczną w Ladakhu ze względu na hipnotyzujący widok na góry. Wielu odwiedzających przyjeżdża, aby zobaczyć go co roku i cieszyć się piękną okolicą. Trzeba przyznać, że robi wrażenie.

Budynki widma: Zamek Kellie


Zamek Kellie, znany również jako Szaleństwo Kellie, to niedokończona rezydencja w Batu Gajah, Perak, Malezja. Jest to niezwykłe połączenie miłości, tragedii i tajemnicy, która czekała na ujawnienie.

Zamek został zbudowany przez Williama Kellie Smitha (1870-1926), szkockiego właściciela plantacji, który przybył na Malaje Brytyjskie (później Malezja) w 1890 roku. Pracował jako inżynier budownictwa lądowego i z łatwością zintegrował się ze społecznością. Po kilku upadłych przedsiębiorstwach jego inwestycje w plantacje kauczuku i przemysł wydobywczy przyniosły zyski, a jego majątek wzrósł.

W 1903 roku Smith wrócił do Szkocji, gdzie poślubił Agnes. Przywiózł ją z powrotem do Malezji i w następnym roku urodziła się ich córka Helen.11 lat później, wraz z narodzinami syna Antoniego, zaczął się pomysł budowy zamku.


Ich pomysł wkrótce stał się rzeczywistością. Smith był zafascynowany religią hinduską, więc sprowadził ponad 70 rzemieślników z Tamilów w południowych Indiach, a także importował marmur i cegły z Indii. Do nowego domu włączył elementy stylu indosaraceńskiego, mauretańskiego i rzymskiego. Niestety hiszpańska grypa nawiedziła robotników w 1920 roku.

Zwrócili się do Smitha, prosząc go o zbudowanie hinduskiej świątyni, a on chętnie ją zatwierdził. Świątynia została zbudowana w pobliżu i jest nadal używana przez potomków tamilskich robotników.

Plan terenu obejmował sześciopiętrową wieżę, kryty kort tenisowy, dziedziniec na dachu, na którym odbywały się imprezy, piwnicę z winami i pierwszą windę w Malezji.

Smith zaplanował także budowę tajnych tuneli wyjazdowych, które będą wykorzystywane w sytuacjach awaryjnych. Spekuluje się, że jest to mały pokój, który jest tajnym pokojem, ale podobno ma być pokojem fotograficznym.


W 1926 roku Smith odbył krótką podróż do Europy, aby odebrać windę. Po drodze zachorował na zapalenie płuc i zmarł w Lizbonie w Portugalii.

Zamek pozostawiono jego pogrążonej w smutku rodzinie, która po jego śmierci nie chciała dłużej przebywać w Malezji. Jego żona i dzieci wróciły do Szkocji i sprzedały posiadłość firmie handlowej Harrisons and Crosfield z siedzibą w Liverpoolu, aby uprawiać kawę i herbatę. Zamek Kellie nigdy nie został ukończony.

Anthony Kellie Smith zginął podczas II wojny światowej, a jego siostra Helen nigdy nie wróciła do Malezji. Zamek został zaniedbany i wkrótce został otoczony dżunglą, powoli zatracając się w czasie.

W 2000 roku rząd odnowił zamek Kellie, aby pokazać, jak by wyglądał, gdyby został ukończony. Odwiedzający mogą obejrzeć wnętrze czteropiętrowej wieży, pokoje dziecięce, piwnicę z winami i szyb windy, a także podziwiać widoki z dachu. Uważa się, że zamek posiada tajne pomieszczenia i ukryte podziemne tunele. Po jego ponownym odkryciu narodziły się historie o nadprzyrodzonym charakterze.

Teraz nieruchomość jest atrakcją turystyczną owianą tajemnicą i uważa się, że nawiedzają ją duchy i duchy. Krążą upiorne opowieści. Mówi się, że niespokojny duch Williama przemierza korytarz na drugim piętrze, a jego córka Helen z kręconymi włosami miała na sobie białą bluzkę i nawiedzała swój pokój. Mówi się, że widziano także tamilskich robotników, którzy zginęli na terenie posiadłości, a także żołnierzy japońskich, którzy wykorzystywali teren do torturowania i egzekucji więźniów.


W 1999 roku zamek Kellie stał się scenerią filmu Anna i król; oraz w 2000 roku w filmie Krążowniki Skyline. W 2015 roku było to miejsce 24-godzinnego wyzwania komiksowego - –, pierwszego, które odbyło się w zamku –- znanego jako najstraszniejsze wyzwanie komiksowe.

Ze względu na swoją popularność zamek, mimo że jest niedokończony i mniej więcej bez celu, wygląda dobrze i jest pod dobrą opieką. Jest popularny wśród turystów, ponieważ jest bardzo osobliwy w porównaniu do większości budynków w Malezji.