31 lip 2026

Sylwetki gejsz: Hisamono z Pontocho

Polonnaruwa


Polonnaruwa to drugie, najstarsze królestwo Sri Lanki. Od XI do XIII wieku pełniło funkcję stolicy Cejlonu. Należy do tzw. Trójkąta Kulturalnego, a od 1982r. wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Jak dojechać do Polonnaruwy?
Polonnaruwa oddalona jest od Kolombo o 216 km dlatego mało kto przyjeżdża tu prosto z lotniska. Najczęściej (wśród turystów) jest to kolejny przystanek na trasie, zaraz po Sigiriji lub Dambulli.

Z Sigiriji do Polonnaruwy nie ma bezpośrednich połączeń autobusowych. Trzeba dostać się do Habarany (tak jak my) lub do Dambulli, skąd co chwilę odjeżdżają autobusy w kierunku pierwszej stolicy Cejlonu.

Bilet na autobus kosztował 80rs (1,68zł).


Polonnaruwa czy Anuradhapura? Mała ciekawostka ;)

Pierwszą stolicą Sri Lanki była Anuradhapura, lecz to właśnie Polonnaruwa jest mniejsza i lepiej zachowana. Ponadto znajduje się „na trasie”, a do Anuradhapury trzeba specjalnie jechać, w zupełnie przeciwnym kierunku niż do pozostałych atrakcji na wyspie. J

Zwiedzanie Polonnaruwy
Rowery to najlepszy sposób na poruszanie się po Polonnaruwie. Większość pensjonatów daje możliwość wynajmu rowerów i tak też było w przypadku naszego GH. Koszt wypożyczenia na cały dzień to 300rs (6,29zł).


Oczywiście są też inne możliwości zwiedzenia całego kompleksu. Dla wygodnych jest opcja wynajęcia tuk-tuka wraz z kierowcą, który jednocześnie pełni rolę przewodnika.

Można też chodzić na pieszo, jednak przygotuj się na 8-10 km spacer w upale powyżej 40 stopni. Gwarantuje, że nie ma w tym nic przyjemnego.

Tutaj podobnie jak w Dambulli i Sigiriji kasa biletowa znajduje się w zupełnie innym miejscu niż wejście na teren kompleksu. Lankijczycy są mistrzami w utrudnianiu sobie życia. 

Bilety wstępu zakupić można w muzeum archeologicznym. Mieści się ono po drugiej stronie ulicy, około 200 metrów od wejścia głównego. Na poniższej mapie muzeum oznaczone jest nr 4, natomiast wejście główne to jest ta biała kropka ze strzałką nad nr 10. Wyjście z obiektu znajduje się między nr 21 a 26 (również biały punkt). Koszt biletu to 25$.


Polonnaruwa – ruiny kompleksu pałacowo-ogrodowego

Cały kompleks można podzielić na kilka części:
  • część południowa (na południe od muzeum)
  • Pałac Królewski wraz z Cytadelą
  • Święty Kwadrat z innymi świątyniami dookoła
  • część północna i Lankatilaka
  • Gal Vihara
Po okazaniu biletów i wjeździe na teren kompleksu mamy do wyboru dwie drogi. Po prawej stronie od wejścia (my od tego zaczęliśmy) znajduje się Cytadela z Pałacem Królewskim. Wokół na pewno zobaczycie pełno sprzedawców pamiątek oferujących wyroby z drewna, kapelusze czy zdjęcia z wężem.

Opowieść o Hashihime


Hashihime (橋姫) odnosi się do bogini, która pojawia się w japońskim folklorze i starożytnych księgach. Hashi (橋) jest tłumaczone jako most, a Hime (姫) jako księżniczka w języku angielskim. Jak sugeruje tłumaczenie, jest ona bóstwem opiekuńczym związanym z mostami.

Pochodzenie i historia
Istnieją różne teorie na temat jego pochodzenia, ale od dawna w Japonii wierzono, że duchy zamieszkują w pobliżu wody, zwłaszcza mostów. Ponadto bóstwa znajdujące się w pobliżu wody były często uważane za boginie. Te wierzenia doprowadziły do ​​powstania Hashihime, które trwa do dziś.

W niektórych przypadkach istnieją istniejące kapliczki w pobliżu mostów chronionych przez Hashihime. Miejscowi ludzie nadal odwiedzają takie kapliczki i czczą ją do dziś.

Charakterystyka
Pomimo że Hashihime istniały jako bóstwa opiekuńcze, często mówi się o nich, że były bardzo zazdrosnymi boginiami. (Później opowiem wam więcej o tym, czytając legendy).

Dlatego mówi się, że wychwalanie innych mostów na moście, na którym spoczywa Hashihime, lub śpiewanie piosenek o kobiecej zazdrości, sprowokuje jej gniew i sprowadzi nieszczęście.

Z tego powodu Hashihime jest również uważana za boginię zrywania związków lub rozwodów. Niewielu ludzi odwiedza świątynię Hashihime z zamiarem zerwania złych związków.
Z drugiej strony, uważa się za tabu dla kochanków i ceremonii ślubnych, aby przekroczyć most Hashihime lub przejść przed świątynią Hashihime. Cóż, nie zrobiłbyś tego, chyba że nie chcesz zabezpieczyć swojego związku z ukochaną osobą, prawda?

Historia legendy Hashihime 

Hashihime: Mściwe Boginie związane z mostami

- Uji no Hashihime (宇治の橋姫) to legenda zapisana w okresie Heian około IX-X wieku. Uji to nazwa obszaru w Kyoto, a do dziś możemy zobaczyć most Uji.

Była dziewczyna w Kyoto, która była kiedyś córką bogaczy. Pewnego dnia stała się bardzo zazdrosna o kobietę i rozwinęła w sobie nienawiść do niej z powodu mężczyzny, którego lubiła. Spędziła siedem dni w świątyni Kifune (貴船神社), modląc się: „Chcę rzucić klątwę na pewną kobietę na śmierć. Proszę, zmień mnie w demona”.

Bóstwo Kifune Myojin poczuło litość i nakazało jej zmienić postać i zanurzyć się w rzece Uji na dwadzieścia jeden dni.

Następnie ubrała się na biało, z włosami związanymi w pięć koków, które wyglądały jak rogi, twarz pokryła cynobrem, a ciało miała czerwone z rudawą opalenizną. Założyła też trójnożny żelazny pierścień na głowę do góry nogami, umieściła pochodnię w każdej nodze i trzymała w ustach dwie kolejne pochodnie zapalone z obu końców.
Każdej nocy zanurzała się w rzece Uji przez dwadzieścia jeden dni. Po zakończeniu ascezy w końcu popadła w stan demona. Potem zabiła kobietę, za którą podążała, potem kochanka kobiety, a potem wszystkich krewnych kobiety. Na koniec wpadła w szał i zabiła każdego, kogo zobaczyła.

Dlatego mieszkańcy Kyoto nie zapraszali już innych do domów i nie wychodzili po zmroku.

Samuraj o imieniu Minamoto no Tsuna (源綱) został wysłany, aby opanować sytuację. Szedł nocą po moście o nazwie Ichijo-Modoribashi Bridge (一条戻橋) z mieczem o nazwie Higekiri (髭切/Moustache Cutter), gdy zobaczył piękną kobietę idącą tamtędy. Miała śnieżnobiałą skórę i wyglądała na około 20 lat.

Tsuna, który uważał, że dla kobiety chodzenie nocą po moście jest niebezpieczne z powodu Hashihime, zaproponował, że zabierze ją do domu. Następnie poprosiła go, aby zabrał ją do domu poza Kioto. Tsuna zgodził się i zabrał ją na konia, w którym momencie zmieniła swój wygląd na demona. W rzeczywistości była Hashihime, która przemieniła się w demona. Złapała Tsunę za włosy i próbowała go zabrać, ale odciął jej ramię z Higekiri, którą niósł. Hashihime w ten sposób uciekła, a pozostała ręka, która powinna być biała jak śnieg, ale stała się czarna i pokryta białymi włoskami jak srebrne igły.

Ramię demona zostało zapieczętowane, a Higekiri, miecz, który je odciął, nazwano później Onikirimaru (鬼斬丸), co można przetłumaczyć jako Zabójca Demonów.

- Nagara no Hashihime (長柄の橋姫) to kolejna legenda o Hashihime związana z mostem Nagara w Osace. Legenda sięga około VI-VII wieku.

W tym czasie podejmowano wiele prób zbudowania mostu nad rzeką Nagara, ale każda próba kończyła się niepowodzeniem. Wtedy doszli do wniosku, że powinni poświęcić kogoś dla sukcesu.

Podczas gdy dyskutowali, kto powinien być celem, przyszedł mężczyzna z żoną i dzieckiem i odpoczywali na belkach mostu. Mężczyzna miał na sobie hakama (袴) z rozdarciem na kolanie zszytym białym materiałem. Mężczyzna powiedział: „Jeśli ktoś ma stać jako ofiara, należy wybrać mężczyznę, którego hakama ma rozdarcie zszyte białym materiałem”. Kiedy ludzie zobaczyli jego wygląd, powiedzieli: „Więc nie ma nikogo innego oprócz ciebie” i postanowili złożyć go w ofierze. Jego żona była tak zrozpaczona, że ​​rzuciła się do rzeki z dzieckiem i później została Hashihime z mostu Nagara.

Później mówi się, że pieśń, którą przeczytała, rzucając się do rzeki, została powiązana ze słynnymi japońskimi przysłowiami, takimi jak „Usta źródłem nieszczęścia (口は災いの元)” i „Jeśli bażant nie płacze, nie zostanie zastrzelony (雉も鳴かずば撃たれまい)”, i to legenda stała się szeroko rozpowszechniona.

Jaki jest związek między Hashihime i Ushi no toki mairi?
Istnieje inna legenda/rytuał często wykonywany przez mściwe kobiety, Ushi no Toki Mairi (丑の刻参り). Ushi no Toki Mairi to japońska metoda przeklinania, która polega na siedmiodniowych wizytach w świątyni i przybijaniu Wara Ningyo (słomianej lalki) do drzewa.

Ze względu na podobieństwo działań i fakt, że uważa się, iż Ushi no Toki Mairi pochodzi również ze świątyni Kifune, Uji no Hashihime uważa się za swego rodzaju prototyp Ushi no Toki Mairi.

Oby Hashihime zaznała teraz pokoju…

Od czasów starożytnych aż do dziś mosty były istotną częścią infrastruktury życia w tym obszarze. W takiej sytuacji naturalne jest, że narodziła się wiara w mosty.

Kiedy widzisz stare mosty w Japonii, możesz pamiętać przerażający aspekt Hashihime. Ale prawdą jest również to, że dziś miejscowi ludzie również w nią czule wierzą. Mam również nadzieję, że pamiętasz ją jako lokalną boginię strażniczkę mostów.

Budynki widma: Miasto Submarinerów

 

W pobliżu radzieckiego miasta wojskowego Bechevinka stoi opuszczona Kamczatka, niegdyś tajna baza dla łodzi podwodnych. Miasto Bechevinka znajduje się 120 km od miasta Pietropawłowsk Kamczacki, które jest centrum administracyjnym Kamczatki.

Oprócz tego, że baza była znana jako Bechevinka ze względu na lokalizację w zatoce Bechevinskaya lub Finval, nadano jej również tajny kryptonim Pietropawłowsk Kamczacki-54. Nazwa kodowa zawiera listę najbliższego miasta, a dwie ostatnie cyfry oznaczają kod pocztowy bazy.


Półwysep Kamczatka jest tak niegościnnym miejscem wypełnionym lodowcami i wulkanami, że jest lepiej znany jako Rosyjska Kraina Ognia i Lodu. Na Kamczatkę można dotrzeć wyłącznie drogą morską, helikopterem lub zimą skuterem śnieżnym, więc Zatoka Bechevinskaya okazała się idealnym miejscem do umieszczenia tajnej bazy łodzi podwodnych.

Radzieckie miasto wojskowe i garnizon zostały założone w latach 60. u szczytu zimnej wojny, kiedy stosunki między Rosją a USA zaostrzały się. Początkowo okręty podwodne korzystające z bazy to te, które przepływały Północnym Szlakiem Morskim. Jednak w sierpniu 1971 roku do Beczewinki przeniesiono 12 okrętów podwodnych ze 182. brygady okrętów podwodnych.

Zgodnie ze zwykłą procedurą sowiecką, w czasie rozbudowy nowej bazy wojskowej i rozmieszczania okrętów podwodnych, w pobliżu zbudowano miasto dla robotników, personelu wojskowego i ich rodzin.

Początkowo budowniczowie zbudowali dla siebie kilka domów panelowych, w których mogli mieszkać podczas pracy, ale ostatecznie je rozebrano. Załogi okrętów podwodnych korzystały z tymczasowej pływającej bazy.


Ostatecznie miasto Bechevinka składało się z ośmiu budynków mieszkalnych o wysokości od trzech do pięciu pięter. Wszystkim domom w mieście nadano numery według kolejności ich budowy.

Znajdowało się tu także przedszkole, hostel, szkoła, sklep spożywczy, poczta. Istniał nawet klub rozrywkowy z miejscem na orkiestrę, ale budynek uległ pożarowi w 1987 roku i został zrównany z ziemią.

Obok budynków mieszkalnych wybudowano niezbędne obiekty wojskowe. Należą do nich budynek siedziby, koszary, biuro komendanta, magazyny, kotłownia, podstacja spalinowa i magazyn paliwa.

Wzgórza wokół Beczewinki pełniły rolę dodatkowej linii obrony. Aby uczynić je jeszcze bardziej skutecznymi, na wzgórzach ukryto ufortyfikowane stanowiska.


Raz w tygodniu statek zaopatrzeniowy płynął z Pietropawłowska Kamczackiego do bazy okrętów podwodnych. W nocy statek został rozładowany, a następnego ranka sklep spożywczy miał zapewnić lokalnym mieszkańcom żywność i niezbędne artykuły. Statek przywiózł także pocztę do dostarczenia.

Statek ten był jedynym połączeniem ze światem zewnętrznym, ponieważ między Bechevinką a innymi miastami nie było naziemnych połączeń transportowych ani komunikacyjnych. W przypadku sytuacji awaryjnej wleciałby helikopter, co również sprowadziło część władz do garnizonu.

Baza na Kamczatce nie była jednak długo aktywna. W 1996 r., pięć lat po upadku ZSRR, środki oszczędnościowe spowodowały przeniesienie wszystkich rozmieszczonych tam okrętów podwodnych do innych portów. Garnizon został rozwiązany.

Miejscowa ludność opuściła miasto, odłączając przed wyjazdem prąd i wodę. Ukryte na wzgórzach działa, których nigdy nie używano, pozostawiono do rdzewienia. Dwa lata później budynki i budowle zostały spisane z rachunków Ministerstwa Obrony dekretem.


Dziś dawna radziecka opuszczona baza wojskowa jest uważana za miasto duchów i stała się celem turystycznym. Oprócz miejskich odkrywców obszar Kamczatki jest popularny wśród rybaków, którzy mają nadzieję łowić halibuta. Snowboardziści i narciarze również lubią freestyle wśród ruin w miesiącach zimowych.

Lokalizacja bazy na Półwyspie Kamczatka została specjalnie zaprojektowana, aby ukryć ją przed światem i sprawić, że nikt przypadkowo się na nią nie natknie. W związku z tym jest to miejsce trudne do odwiedzenia dla turystów, ale nadal można się tam dostać helikopterem lub łodzią dla osób zdeterminowanych, aby je zobaczyć.

Niektórzy ludzie opisują to jako przerażające, opuszczone miejsce do odwiedzenia. Spośród wielu okrętów wojennych, które tu kiedyś stacjonowały, obecnie tylko kilka opuszczonych statków rdzewieje na brzegu. Kiedy w pośpiechu wyjechali, część miejscowej ludności pozostawiła po sobie przedmioty osobiste, takie jak wózki dziecięce, książki i gazety, przedmioty, które zafascynowały miejskich odkrywców.

Budynki widma: wioska Teriberka

 

Opuszczone miasto leży nad brzegiem Morza Barentsa, 280 mil za kołem podbiegunowym. Ponad połowa budynków jest opuszczona, a miasto popada w zapomnienie. Do najsłynniejszych opuszczonych miejsc należy stary port i cmentarz statków. Czy jest to skazane na zagładę, czy jest jeszcze szansa na odrodzenie?

Teriberka to małe, dawniej kwitnące miasteczko rybackie. Znajduje się na Półwyspie Kolskim, 120 km od Murmańska, głównego miasta portowego obwodu murmańskiego w Rosji. Teriberka była kiedyś częścią strefy przygranicznej, więc dostęp bez oficjalnego zezwolenia był zabroniony, ale już tak nie jest.

Zasadniczo Teriberka składa się z dwóch osad, które zostały połączone w 1957 roku. “Old Teriberka” to oryginalna Teriberka. Obszar ten został zasiedlony już w XVI wieku przez osadników Pomors –, głównie z Nowogrodu, którzy badali północne obszary Rosji za kołem podbiegunowym. Druga część Teriberki znajduje się 40-50 minut pieszo – 5 minut jazdy samochodem. Ta część była niegdyś niezależną osadą Lodeynoe.


Pod koniec XIX wieku Teriberka posiadała latarnię morską, stację pogodową i kościół. W 1912 r. liczyło ponad 1500 mieszkańców. Głównymi przedsiębiorstwami rybackimi były połowy dorsza i rekinów. Wraz z nadejściem władzy sowieckiej utworzono kołchoz, który zajmował się rybołówstwem, a także hodował krowy mleczne i stado reniferów.

Po II wojnie światowej miasto szybko się rozwijało. Powstały nowe budynki: zarówno przedsiębiorstwa, jak i udogodnienia dla mieszkających tu ludzi. Należą do nich gospodarstwa mleczne, ferma drobiu, dwa zakłady przetwórstwa rybnego i magazyny do naprawy statków. Zbudowano także szpital, szkołę i świetlicę, w której odbywały się koncerty i spotkania towarzyskie. W mieście słychać było także renifery na 2000 głów i hodowlę norek amerykańskich.