Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty

18 kwi 2026

Finanse rodziny cesarskiej

Japońska monarchia była uważana za jedną z najbogatszych na świecie aż do końca II wojny światowej. Przed 1911 rokiem nie było rozróżnienia między majątkami Korony Cesarskiej a majątkiem osobistym cesarza. Kiedy w styczniu 1911 roku uchwalono Ustawę o Majątku Cesarskim, ustanowiono dwie kategorie, mianowicie majątek dziedziczny (majątek koronny) i majątek osobisty rodziny cesarskiej. Minister Dworu Cesarskiego miał obowiązek obserwowania wszelkich postępowań sądowych dotyczących posiadłości cesarskich. Zgodnie z prawem, majątki cesarskie podlegały opodatkowaniu tylko wtedy, gdy nie było konfliktu z Ustawą o Domu Cesarskim. Majątki koronne mogły być jednak wykorzystywane wyłącznie do przedsięwzięć publicznych lub zatwierdzonych przez cesarstwo. Majątek osobisty niektórych członków rodziny cesarskiej, takich jak cesarzowa wdowa, cesarzowa, książę koronny i księżniczka koronna, wnuk cesarski i małżonek wnuka cesarskiego, oprócz majątku posiadanego przez nieletnich członków rodziny cesarskiej, był zwolniony z opodatkowania. 

Do 1921 roku Cesarskie Majątki Koronne obejmowały 1 112 535,58 akrów (450 227,18 ha). W 1921 roku, z powodu złej sytuacji gospodarczej w Japonii, 289 259,25 akrów (117 059,07 ha) ziem koronnych (26%) zostało sprzedanych lub przekazanych japońskiemu rządowi i sektorowi prywatnemu. W 1930 roku Oddzielny Pałac Nagoya (Zamek Nagoya) został przekazany miastu Nagoya, a sześć innych willi cesarskich zostało sprzedanych lub przekazanych w darze. 
W 1939 roku Zamek Nijō został przekazany miastu Kyoto. Dawna rezydencja szogunatu Tokugawa w Kyoto, która stała się pałacem cesarskim w okresie Restauracji Meiji, została przekazana miastu Kyoto.

Pod koniec 1935 roku, Dwór Cesarski posiadał 3,111,965 akrów (1,259,368 ha) majątków ziemskich według oficjalnych danych rządowych. 2,599,548 akrów (1,052,000 ha) z tego było prywatnymi ziemiami cesarza. Całkowita posiadłość ziemska majątków koronnych wynosiła 512,161 akrów (207,264 ha). Obejmowała ona kompleksy pałacowe, lasy i grunty rolne oraz inne nieruchomości mieszkalne i komercyjne. Całkowita wartość ekonomiczna posiadłości cesarskich została oszacowana na 650 milionów jenów w 1935 roku, co stanowi około 195 milionów dolarów amerykańskich według obowiązujących kursów wymiany i 19,9 miliarda dolarów od 2017 roku. Osobisty majątek cesarza Shōwa wynosił dodatkowe setki milionów jenów (szacowane na ponad 6 miliardów dolarów od 2017 roku). Wśród nich znajdowały się liczne rodzinne pamiątki i meble, rasowe zwierzęta gospodarskie oraz inwestycje w duże japońskie firmy, takie jak Bank Japonii, inne duże japońskie banki, Imperial Hotel i Nippon Yusen. 

Po II wojnie światowej wszystkie 11 pobocznych gałęzi rodziny cesarskiej zostało zniesionych pod okupacją aliancką Japonii, a późniejsze reformy konstytucyjne narzucone pod nadzorem aliantów zmusiły te rodziny do sprzedaży swoich aktywów prywatnym lub rządowym właścicielom. Liczba pracowników Ministerstwa Dworu Cesarskiego została zredukowana z około 6000 do około 1000. Majątek cesarski i osobisty majątek cesarza (szacowany wówczas na 17,15 mln USD w 1946 r. lub około 270,70 mln USD w 2023 r.) zostały przekazane państwu lub osobom prywatnym, z wyjątkiem 6810 akrów (2760 ha) posiadłości ziemskich. Największe wyprzedaże cesarskie dotyczyły dawnych cesarskich terenów leśnych Kiso i Amagi w prefekturach Gifu i Shizuoka, pastwisk dla bydła na Hokkaido i fermy hodowlanej w regionie Chiba. Wszystkie zostały przekazane Ministerstwu Rolnictwa, Leśnictwa i Rybołówstwa. Majątek cesarski uległ dalszemu zmniejszeniu od 1947 roku po kilkukrotnym przekazaniu go rządowi. Po śmierci cesarza Shōwy w 1989 roku pozostawił on po sobie majątek osobisty w wysokości 11 milionów funtów. W 2017 roku majątek netto cesarza Akihito szacowano na 40 milionów dolarów amerykańskich. 

Nieruchomość
Obecnie głównymi posiadłościami cesarskimi są Pałac Cesarski w Tokyo i Pałac Cesarski w Kyoto. Szacunkowa powierzchnia posiadłości wynosi 6810 akrów (2760 ha). Pałac Tōgū znajduje się w większej posiadłości Akasaka, gdzie mieszka wielu innych członków rodziny cesarskiej. 
Prywatnie użytkowane wille cesarskie znajdują się w Hayama, Nasu i willa cesarska Suzaki w Shimodzie. Willa cesarska Katsura, willa cesarska Shugakuin i pałac cesarski Sentō znajdują się w Kyoto. Istnieje wiele cesarskich farm, rezydencji i rezerwatów przyrody. Agencja Dworu Cesarskiego administruje Repozytorium Cesarskim Shosoin w Nara. Wszystkie posiadłości cesarskie są własnością państwa. 

Budżet
Cesarz może rocznie wydawać 150 milionów funtów z pieniędzy publicznych. Wszystkie pałace cesarskie są własnością państwa i są przez nie finansowane. 

Do 2003 roku fakty dotyczące życia i finansów japońskiej rodziny cesarskiej były trzymane w tajemnicy za „Kurtyną Chryzantemy”. Yohei Mori (były królewski korespondent gazety Mainichi Shimbun i adiunkt dziennikarstwa na Uniwersytecie Seijo) ujawnił szczegóły dotyczące finansów rodziny cesarskiej w swojej książce opartej na 200 dokumentach opublikowanych na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej. 

Personel
Japońska rodzina cesarska zatrudnia ponad 1000 osób (47 służących na członka rodziny królewskiej). W skład personelu wchodzi 24-osobowa tradycyjna orkiestra (gagaku) ​​grająca na tysiącletnich instrumentach, takich jak koto i shō, 30 ogrodników, 25 kucharzy, 40 szoferów, a także 78 budowniczych, hydraulików i elektryków. 30 archeologów chroni 895 grobowców cesarskich. W cesarskiej fabryce kokosów Momijiyama znajduje się hodowca jedwabników. Cesarz ma czterech lekarzy dyżurujących 24 godziny na dobę, pięciu mężczyzn zarządza jego garderobą, a 11 pomaga w obrzędach shinto. 

Pałac Cesarski w Tokyo zatrudnia 160 służących. Wynika to częściowo z zasad rozgraniczających, na przykład, że pokojówka, która wyciera stół, nie może jednocześnie wycierać podłogi. Są również osobni stewardzi odpowiedzialni za obsługę sztućców i kryształów. Pałac Cesarski w Kyoto zatrudnia 78 osób. 67 osób opiekuje się końmi na ranczu Tochigi. Dziesiątki dodatkowych pracowników obsługują również letnie pałace na plaży i w górach. 

Wydatki
Pałac Cesarski dysponuje kliniką o wartości 2 milionów funtów rocznie, zatrudniającą 42 osoby i posiadającą 8 oddziałów medycznych. Przykładem rozrzutnego wydatku jest poprzedni remont pokoju za 140 000 funtów, w którym cesarzowa Masako urodziła księżniczkę Aiko w 2001 roku. Emerytowany Cesarz Akihito wydał 140 000 funtów na budowę piwnicy na wino. Znajduje się w niej 4500 butelek 11 rodzajów białego wina i siedmiu rodzajów czerwonego, takich jak Château Mouton Rothschild (1982) i szampan Dom Perignon (1992). 

Posiadłości cesarskie obejmują farmę o powierzchni 622 akrów (252 ha), która dostarcza produkty rolne i mięso dla rodziny cesarskiej. Koszty utrzymania farmy wynosiły 3 miliony funtów rocznie w 2003 roku; miesięczny rachunek za wodę cesarza i jego rodziny wynosił około 50 000 funtów, również w 2003 roku.

Gwardia Cesarska to specjalna jednostka policji licząca ponad 900 funkcjonariuszy, która zapewnia osobistą ochronę cesarza i innych członków rodziny cesarskiej, w tym ich rezydencji, za 48 milionów funtów rocznie. 

Dwór Cesarski posiada i obsługuje flotę pojazdów silnikowych Toyota Century, zwanych „Empresses”, przeznaczonych wyłącznie do użytku Dworu Cesarskiego. W 2006 roku Agencja Dworu Cesarskiego odebrała pierwszy z czterech specjalnie przygotowanych pojazdów Toyota Century Royal. Pierwszy z nich, Empress 1, służy jako oficjalny samochód państwowy Cesarza. Dwa Century Royals, Empress 3 i Empress 5, zostały przydzielone Ministerstwu Spraw Zagranicznych do specjalnego użytku przez wizytujących dygnitarzy i głowy państw. Ostatni, Empress 2, został zbudowany w 2008 roku jako karawan wyłącznie na pogrzeby cesarskie. Pomimo ekstrawaganckich wydatków rodziny cesarskiej, istnieje ograniczenie kosztów podróży, ponieważ świta Cesarza płaci maksymalnie 110 funtów za noc, niezależnie od rzeczywistego kosztu hotelu. Hotele akceptują to, ponieważ uważają za zaszczyt gościć rodzinę cesarską. 

Oprócz dworu wewnętrznego (cesarza i cesarzowej oraz ich dzieci, w tym następcy tronu i następczyni tronu), lista cywilna obejmuje również innych członków rodziny mieszkających w rezydencjach cesarskich. Nie zabrania im się zajmowania stanowisk ani prowadzenia działalności gospodarczej. Na przykład książę Tomohito z Mikasy, jego żona i dwie córki otrzymywali 310 000 funtów rocznie, ale nie są oni dobrze znani japońskiej opinii publicznej i pełnili niewiele funkcji cesarskich. 

Szacuje się, że rzeczywisty roczny koszt wyniósł 325 milionów dolarów, również w 2003 r . 

Zaangażowanie w wojnę - II wojna światowa
Członkowie rodziny cesarskiej, w tym Naruhiko, książę Higashikuni, Yasuhito, książę Chichibu, Takahito, książę Mikasa i Tsuneyoshi, książę Takeda, byli zaangażowani w nieetyczne programy eksperymentów na ludziach na różne sposoby, w tym poprzez autoryzowanie, finansowanie, zaopatrywanie i kontrolowanie placówek biomedycznych. 

Od 1978 roku cesarze Japonii (cesarz Shōwa, Akihito i Naruhito) nigdy nie odwiedzili świątyni Yasukuni ze względu na niezadowolenie cesarza Shōwy z powodu umieszczania w niej skazanych zbrodniarzy wojennych klasy A. 

Wsparcie
Badanie przeprowadzone w 1997 roku przez gazetę Asahi Shimbun wykazało, że 82% Japończyków popierało utrzymanie monarchii. Późniejsze sondaże wykazały, że 1/3 respondentów była wobec niej „obojętna”. System imperialny jest uważany za symbol kraju, zapewnia poczucie więzi, celu, duchowego rdzenia, rolę dyplomaty jako ambasadora oraz jest źródłem tradycji i stabilności. Niewielki odsetek respondentów twierdzi, że system imperialny jest przestarzały i nie przystaje do współczesności.

5 kwi 2026

Z miejskich legend: Mozaika na twarzy

Oryginalna historia pochodzi od BB Goro. Opowieść jest jednym z niewielu doświadczeń, które przeżył sam - zatem opowieść pisana jest w formie męskiej.


Chcesz zobaczyć sen, którego nie chcesz zobaczyć?
Minęło już ponad dziesięć lat. Myślę, że to było zaraz po Nowym Roku.

Pewnej nocy siedziałem w swoim pokoju i myślałem o scenariuszu do mojego show komediowego. Ale byłem naprawdę zmęczony, więc przeniosłem się na futon i próbowałem się przespać. Potem miałem sen. Pierwszą osobą, którą zobaczyłem w tym śnie, byłem ja sam. Wszyscy mieliście podobne doświadczenie raz lub dwa, prawda? Oczywiście, postać w twoim śnie to ty sam. Nic w tym dziwnego.

Tak czy inaczej, we śnie będę nazywać siebie „on”. Potem zaczął do mnie mówić w ten sposób: „Czy chcesz zobaczyć sen, którego nie chcesz zobaczyć?” To nie miało sensu, ale nie było powodu, żeby odmówić. Poza tym, on jest po prostu… mną. Więc nie czułam potrzeby, żeby się bać.
Powiedziałem: „Jasne, chcę to zobaczyć”. Skinął na mnie, żebym podszedł.

Ach Ach
Gdy za nim podążałem, dotarliśmy do przesuwanych drzwi. Gdy tylko je otworzyłem, już go nie było.
„Gdzie on poszedł?”
Zajrzałem do środka drzwi. Wyglądało to jak ogromny pokój z około 20 matami tatami na podłodze. Było przestronne, ale ponure i dziwnie trochę stęchłe, mimo że to był sen. I widziałem, jak siedzi prosto na środku pokoju i patrzy na mnie. To jak teleportacja. Ale znowu, to był sen, więc nie wydało mi się to zbyt dziwne.

Wracając do niego. Zauważyłem, że coś mówił. Coś w stylu…
„Ach, ah, ah, ah, ah, ah, ah, ah…”
Po powtórzeniu tego kilka razy zrobił pauzę i powiedział...
„Dowiesz się wszystkiego, kiedy później powiem „Futro”.
Zaraz po tym…
„AH A AH, AHA AH, AHA AH, AH A AH”

Stopniowo stawał się coraz głośniejszy. I nagle ktoś pojawił się obok niego. Wyglądała jak kobieta. Mogłam rozpoznać kimono po jej kształcie i kolorze. Dziwne jest to, że kobieta miała mozaikę na twarzy. Więc nie mogłem w ogóle wyraźnie zobaczyć jej twarzy. Nawet na nią nie spojrzał i dalej ciągnął:

„Ach, Ach, Ach…”
W miarę jak mówił dalej, zauważyłem, że mozaika postaci zaczęła zanikać.
„Ach, Ach, Ach…”
Z biegiem czasu stawało się coraz cieńsze.
„Ach, Ach, Ach…”
Jej twarz stawała się coraz wyraźniejsza: zagłębienia oczu, wypukły nos i kształt ust.
„Ach, Ach, Ach…”
Potem przyszła mi do głowy jedna teoria. „Och, może próbuje mnie nastraszyć. Kiedy powie „futro”, cała mozaika zniknie, a pojawi się straszna twarz lub coś w tym stylu”. Kiedy o tym pomyślałem, bez względu na to jak bardzo był to tylko sen, naprawdę się bałem.
„To nic dobrego. To nic dobrego. Muszę wstać”. Bardzo się starałam, ale moje ciało się nie ruszyło.
„Ach, Ach, Ach…”
Coraz więcej części twarzy było odsłanianych.
„Ach, Ach, Ach…”
„O nie, nie, nie”.

Wtedy przypomniałem sobie wiedzę o paraliżu sennym. Kiedy jesteś w paraliżu sennym, musisz przenieść wszystkie nerwy od głowy do palców u stóp, aż do okolicy pępka. Jeśli skoncentrujesz swój umysł, możesz się z tego wydostać. Przypomniałem sobie, że to słyszałem, więc zacząłem skupiać nerwy na moim pępku.

„Ach, Ach, Ach…”
Tymczasem głosy stawały się coraz bardziej natarczywe!
„AH A AH…”
„Obudź się, obudź się.”
„AH A AH…”
„Obudź się szybko.”
„AH A AH…”
„Natychmiast!!”
„KUURR!”
W końcu udało mi się obudzić. Ale na końcu zobaczyłem tę twarz bez mozaiki. Ale tak naprawdę w tamtym momencie odczuwałem raczej radość z ucieczki od tego przerażającego snu.
„Och, dzięki Bogu. Sen, co? Czy to tłusty pot? To było naprawdę straszne. To mógł być najstraszniejszy sen, jaki kiedykolwiek miałem.”
Nic więc dziwnego, że później nie mogłem już spać.

Poczekaj, brzmi znajomo…
To było tego samego dnia, ale w nocy. Miałem imprezę noworoczną z moimi przyjaciółmi komikami.
Zazwyczaj wychodziłem do rana po imprezie. Ale tego konkretnego dnia nie miałem na to ochoty po tym, co przeżyłem rano. Gdy powiedziałem im, że jadę do domu, jakiś facet stwierdził, że dzisiejszy pociąg kursuje według rozkładu świątecznego, więc może ostatni pociąg już odjechał.
Więc powiedziałem… „OK, i tak pójdę na stację. Jeśli nie będzie pociągu, wrócę. Jeśli nie będzie, myślę, że mógłbym złapać pociąg”.
Kiedy przybyłem na stację, zostało około 10 minut do przyjazdu ostatniego pociągu. Była północ. Nikogo więcej nie było wokół mnie. Była tylko cisza. Chciałem jechać w przednim wagonie, więc usiadłem na ławce z przodu peronu. Byłem tak śpiący, ponieważ nie mogłem dobrze spać rano, że zasnąłem na wpół z zamkniętymi oczami. Po chwili ogłoszono komunikat: „Pociąg się zbliża. Uważaj, żeby nie przegapić ostatniego pociągu tego dnia”.

„Paaaan” Wtedy usłyszałem gwizd.
W metrze tokijskim pociąg gwiżdże raz, gdy wjeżdża na stację. Cóż, ma to na celu poinformowanie ludzi na peronie, że nadjeżdża pociąg. Kiedy usłyszałem ten dźwięk Paaan, pomyślałem: „Ach, nadjeżdża pociąg. Muszę wstać”. Ale tak naprawdę gwizdek brzmiał niezwykle.

„Paaan, pa, paan. Paan, pa, paan…”
„Co to jest? Czekaj, gdzieś to już słyszałem.”
„Paaan, pa, paan. Paan, pa, paan…”
„Ach, ten sen, który miałem rano.”
„Ach ach, ach ach…”
„To samo. Ten sam rytm.”
„Paaan, pa, paan. Paan, pa, paan…”
„Hm? Co to jest?”

W końcu otworzyłem oczy, a potem puf! Ktoś był przede mną. Wyglądało to jak kobieta na skraju peronu. Miała na sobie kimono i trzęsła się, odwrócona do mnie plecami.

„PAAAN, PA, PAAAAN. PAAAN, PA, PAAN…”
Pociąg gwizdał coraz intensywniej.
„Co się dzieje? Co się dzieje?”
Gdy nie byłem już w stanie w pełni zrozumieć sytuacji, kobieta wskoczyła na tory.
„KUURR!”
Yo-chi-mu... - Ten głos pochodził ode mnie i krzyczałem.

Nie jestem pewien, czy to jest to, co nazywasz „retrospekcją”? Gdy kobieta wskoczyła, zobaczyłem, jak jej twarz powoli się obraca, jakby w zwolnionym tempie. Jej twarz zwróciła się w moją stronę i zeszła z peronu. Jakkolwiek wolno pociąg jechał, było za późno, żeby się zatrzymać. Usłyszałem huk i pociąg zatrzymał się nad kobietą. Jestem pewien, że wszyscy wiecie, co powiem.

Twarz kobiety spojrzała w zwolnionym tempie, gdy krzyknęłam „FURRRR!”. Była dokładnie taka sama, jak ta, którą widziałam we śnie! Pewnego dnia zapytałem kogoś, kto zna się na tej duchowej rzeczy. I powiedział, że nazywa się to „Yo-chi-mu (予知夢)”, co po japońsku oznacza coś w rodzaju przewidywalnego snu.

1 kwi 2026

góra Usu


Położona w Parku Narodowym Shikotsu-Toya, w południowo-zachodniej części Hokkaido, góra Usu góruje nad przejrzystymi wodami pobliskiego jeziora Toya, zapewniając zapierające dech w piersiach widoki. Usu położony jest na południowym obrzeżeniu kaldery a jego wysokość to 733 m n.p.m. Jest to aktywny stratowulkan, a jego częste erupcje znacząco ukształtowały otaczający go krajobraz, tworząc fascynującą i nieziemską scenerię.

Od początku XX w. wulkan Usu wybuchał czterokrotnie w latach: 1910, 1944–1945 (w trakcie tej erupcji powstała kopuła wulkaniczna, którą nazwano Shōwa-shinzan), 1977–1982 oraz 2000–2001. 
Góra i otaczający ją teren zostały opuszczone po wybuchu w 2000 roku. (Na szczęście góra jest stale monitorowana pod kątem erupcji, a ewakuacje przeprowadzono z dużym wyprzedzeniem, co pozwoliło uniknąć ofiar). Od tego czasu natura mogła w pełni rozwinąć skrzydła, zmieniając to, co samo w sobie byłoby piękną wędrówką, w fascynującą przygodę wiodącą przez opuszczone autostrady i pochylone budynki, w scenerii przypominającej świat przyszłości, w którym ludzie dawno zapomnieli.

Biorąc pod uwagę wyjątkową historię tego obszaru, najlepiej zwiedzać go z certyfikowanym przewodnikiem, takim jak lokalny przewodnik Egawa-san, który po uzyskaniu specjalnego pozwolenia oprowadza turystów po strefach o ograniczonym dostępie, gdzie z bliska można zobaczyć skutki erupcji wulkanu Usu.


Piękno w zniszczeniu: Wędrówka na górę Usu
Wędrówka rozpoczyna się przy dawnym dużym kompleksie mieszkalnym, obecnie wydrążonym, z młodą warstwą trawy i drzew rosnących na dachu. Podczas erupcji w 2000 roku, głazy, kamienie i błoto poleciały w górę, niszcząc niektóre budynki i przebijając dachy wielu.

Gdy wędrowcy rozpoczynają wspinaczkę na szczyt, ich oczom ukazują się kratery z dawnych erupcji. Z przewodnikiem w towarzystwie zwiedzających można spacerować wzdłuż krawędzi tych potężnych kraterów, wypełnionych obecnie małymi, lśniącymi jeziorami wody deszczowej, i podziwiać potęgę natury z bliska.

Magma wulkanu Usu jest dość lepka, co oznacza, że ​​w kontakcie z obszarami o dużej zawartości wód gruntowych następuje eksplozja, która rozsadza grunt i rozrzuca gruz. Chociaż te erupcje mogą niszczyć istniejącą florę, wulkan Usu jest przykładem cyklicznej natury życia. Chociaż w wyniku poprzednich erupcji niektóre drzewa stały się martwymi skorupami, to z kolei stworzyło idealne środowisko dla lokalnych gatunków dzięciołów, które żywią się larwami owadów wewnątrz martwych drzew.

Po drodze miniesz starą drogę nr 230 i park nad jeziorem Toya Kizi, który obecnie zatonął w małym stawie. Martwe drzewa i znaki drogowe wystające z wody przedstawiają scenę niczym z filmu apokaliptycznego. W pobliżu parku, stara droga nr 230, niegdyś opadająca w dół, teraz pnie się w górę, w górę. Aktywność uskoku podniosła drogę, zamieniając ją w coś na kształt brukowanej ścieżki w górę. Wzdłuż niej pozostało kilka domów. Jednak i one są teraz przechylone, mocno nachylone na jedną stronę. Stanie w framudze drzwi tworzy dziwne złudzenie optyczne, że człowiek pochyla się do przodu.

Choć krajobraz może wydawać się pozbawiony życia, wcale tak nie jest. W rzeczywistości jest pełen natury. Młode drzewa, wciąż jaskrawozielone i niskie, przebijają się przez każdy zakamarek domów i dróg. Wzdłuż drogi brzęczą owady i śpiewają ptaki. Widać wyraźnie, że życie powróciło po erupcji i rozkwita.


Droga ostatecznie prowadzi do opuszczonego przedszkola, teraz pełnego dziur po spadających kamieniach. Gdy światło sączy się przez dziury w dachu, wnętrze budynku rozświetlają kolumny światła, a drzewa zalewają je, tworząc scenerię niczym ze snu.

Wędrówka przez górę Usu to nie tylko okazja dla turystów, by obcować z naturalnym pięknem Hokkaido, ale także okazja do zaobserwowania fascynującego kontrastu między cywilizacją a naturą — kontrastu, który sprawia, że ​​jest to niezapomniane przeżycie, którego nie można przegapić.
Potencjał Góry Usu

Lokalny przewodnik Egawa-san nie postrzega erupcji ani opuszczonych budynków jako czegoś negatywnego, lecz raczej jako coś, co można uznać za lekcję na przyszłość. Według Egawy-san klęski żywiołowe – takie jak erupcje wulkanów, trzęsienia ziemi i tajfuny – mają długą historię w Japonii i są zjawiskiem, które może wydarzyć się wszędzie i o każdej porze. Obszar góry Usu stanowi przykład tego, co ludzie mogą zrobić, aby lepiej przygotować się na przyszłe katastrofy i jak sobie z nimi radzić.

W przypadku góry Usu oznacza to przekształcenie tego niegdyś opuszczonego obszaru w raj dla miłośników przyrody. Obszar wokół góry Usu został uznany za Światowy Geopark UNESCO w 2015 roku, a większość obecnych szlaków turystycznych została oczyszczona w ciągu ostatnich dwóch lat po przeprowadzeniu rygorystycznych kontroli bezpieczeństwa przez rząd. Nadal istnieje duży potencjał dodania nowych szlaków i rozbudowy ścieżki wspinaczkowej Mount Nishi-yama Base Crater Walkway.

Nakatsugawa


Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o podróży w czasie, odwiedzenie Nakatsugawy jest na..stępną najlepszą rzeczą. Nakatsugawa jest położona w południowo-wschodniej części prefektury Gifu. Dawniej przystanek na trasie Nakasendo, autostradzie z epoki Edo, która łączyła Tokyo i Kyoto, gościł niezliczoną liczbę samurajów i gejsz w czasach, gdy krajem rządził jeszcze szogun. Nakatsugawa zachowała swój klasyczny urok przez wieki, co czyni ją idealnym miejscem dla podróżników uwielbiających historię.

Trzy dawne miasta pocztowe tworzą dzisiejszą Nakatsugawę: Nakatsugawa-juku, Magome-juku i Ochiai-juku. W każdym miejscu możesz zanurzyć się w tradycyjnych potrawach, brukowanych uliczkach i stuleciach kultury.

Obszar wokół Nakatsugawy był częścią tradycyjnej prowincji Mino.  W okresie Edo znaczna część tego obszaru znajdowała się pod kontrolą domen Owari, Naegi i Iwamura lub była pod kontrolą tenryō szogunatu Tokugawa.


Wkrocz w przeszłość
Spośród 69 miast pocztowych wzdłuż trasy Nakasendo, Magome-juku wyróżnia się jako prawdziwy kawałek historii, nietknięty przez czas. Gdy mijasz herbaciarnie z kratowymi oknami i muzea po obu stronach szarych brukowanych uliczek, możesz niemal usłyszeć stukot końskich kopyt, gdy przewożą towary po stromym terenie. Magome-juku szczyci się szeregiem historycznych wyrobów rzemieślniczych i wyjątkową, spokojną atmosferą — całe miasto przypomina muzeum na świeżym powietrzu, co czyni je marzeniem fotografa.


Poznaj tradycyjną kulturę japońską
Ochiai-juku to idealne miejsce dla tych, którzy chcą przeżyć immersyjne doświadczenie, oferujące kilka fascynujących warsztatów kulturalnych dla odwiedzających, w tym medytację zazen, kaligrafię i ceremonię herbaty w świątyni w pobliżu miasta. Ochiai-juku to także miejsce Ochiai Cobblestone Path, 840-metrowego Narodowego Miejsca Historycznego, które poprowadzi Cię przez oszałamiający las cedrowy, śladami podróżników, którzy przeszli tę samą trasę wieki wcześniej.

Rzuć okiem na życie na wsi
Kwitnące miasto kupieckie w okresie Edo, Nakatsugawa jest domem dla uroczych, pięknie zachowanych zaułków, które są uważane za ukryty klejnot Gifu. Wybierz się na dwu- lub trzygodzinną pieszą wycieczkę tymi wąskimi uliczkami, aby odkryć miejsca, których większość turystów nigdy nie spotka, w tym tradycyjne zajazdy, kamienne mosty i browar sake (oczywiście z degustacją).

Wycieczka do Nakatsugawa nie byłaby kompletna bez spróbowania lokalnych przysmaków. Zaopatrz się w paliwo podczas wędrówek ulicami, zatrzymując się w lokalnym sklepie, aby spróbować słynnego soba, słodko-słonego sosu gohei-mochi i wyśmienitego kasztanowego przysmaku kurikinton.

28 mar 2026

Shí'èr zhāng

Dwanaście ozdób (十二章) to grupa starożytnych chińskich symboli i wzorów, które uważa się za niezwykle pomyślne. Były one wykorzystywane do ozdabiania tkanin w starożytnych Chinach, symbolizując autorytet i władzę, i były haftowane na szatach liturgicznych. 

Według Księgi Dokumentów, cesarz Shun, jeden z legendarnych Trzech Władców i Pięciu Cesarzy, wspominał o Dwunastu Ozdobach , uważając je za starożytne w swoich czasach. Tradycja ustna utrzymuje, że żył on między 2294 a 2184 rokiem p.n.e. Według księgi cesarz życzył sobie, aby symbole te były używane na oficjalnych szatach państwowych.

„Chciałbym” – powiedział Cesarz – „zobaczyć symboliczne postacie starożytnych: słońce, księżyc, gwiazdy, górę, smoka i kwiecistego ptaka, które są przedstawione na górnej szacie; puchar świątynny, trawę wodną, ​​płomienie, ziarno ryżu, topór i symbol wyróżnienia, które są wyhaftowane na dolnej szacie; chcę, aby wszystkie te elementy były przedstawione w pięciu kolorach, tak aby tworzyły oficjalne szaty; od Ciebie zależy, czy je wyraźnie dopasujesz”. Tylko Cesarz miał prawo nosić komplet dwunastu emblematów namalowanych lub wyhaftowanych na jego szatach ceremonialnych.

Gdy Dwanaście ozdób było używanych w różnych ilościach, mogło to oznaczać różne pozycje społeczne; na przykład w 59 r. n.e., w okresie wschodniej dynastii Han, określono, że 12 ozdób dotyczących słońca, księżyca i gwiazdy musi być używanych dla cesarzy, podczas gdy 9 ozdób dotyczących gór i smoków powinno być używanych przez 3 radnych, książąt i książąt. 9 ministrów i niższych rangą urzędników musiało używać 7 ozdób dotyczących bażantów. 

Dwanaście ozdób znajduje się w godle narodowym Chin zatytułowanym „Dwanaście symboli”, który był godłem państwowym w latach 1913–1928. 

Symbolika

Portret mianfu cesarza Wanli z dwunastoma ozdobami

„Dwanaście symboli” służyło jako insygnia panujących cesarzy, cesarzowej i najbliższych członków rodziny cesarskiej. 

Portret cesarza Wanli (1563–1620) w jego mianfu przedstawia wszystkie dwanaście ozdób: 

Na górnej szacie
  • słońce (日; rì) z trójnożną wroną
  • księżyc (月; yuè) z księżycowym królikiem w środku, który nieustannie wbija eliksir życia
  • trzy gwiazdy (星辰; xīngchén), które mogą być również gwiazdami Fu Lu Shou symbolizującymi szczęście, dobrobyt i długowieczność
  • święte góry (山; shān), które symbolizują stabilność i spokój
  • smok (龍; lóng ), symbol zdolności adaptacji i siły
  • bażant (華蟲), który jest jednak feniksem (鳳凰; fenghuang), symbolem pokoju i wyrafinowania
Smok i feniks symbolizują świat przyrody. W terminologii yin i yang smok jest męskim yang, a feniks żeńskim yin. Dlatego cesarza często utożsamiano ze smokiem, a cesarzową z feniksem. Odzwierciedlało to również szaty, które nosili.

Dwanaście symboli – godło narodowe Chin w latach 1913–1928

Na dolnej szacie
  • dwa kubki (宗彝; zōng yí), będące naczyniem ofiarnym, czasami ozdobione wzorami przedstawiającymi tygrysa i małpę, symbolizują wierność i szacunek
  • gałązka rzęsy wodnej lub alg (藻; zǎo ), symbol jasności i czystości
  • ogień (火; huǒ), który symbolizuje jasność.
  • ziarna ryżu (粉米; fěn mǐ), które symbolizują pożywienie i rolnictwo kraju, ale także bogactwo
  • topór (黼; fǔ), symbol odwagi i determinacji, ale także sprawiedliwości wykonawczej.
Figura亞(黻; fú) pod toporem przedstawia dwa zwierzęta złączone ze sobą tyłkami. Symbolizuje to zdolność do wyraźnego odróżniania dobra od zła.

Wpływy

Yi Won, przewodniczący Jongmyo Daejae w 2008 roku, ma na sobie myeonbok z Dwunastoma Symbolami. Nosi również meyollugwan (nakrycie głowy) z dwunastoma łańcuchami z przodu i z tyłu.
---

- W Japonii cesarz Monmu wprowadził Dwanaście Ozdob za pośrednictwem Kodeksu Taihō.
- Gojong z Korei użył Dwunastu Ozdób na swoim stroju intronizacyjnym (tj. myeonbok, 면복/冕服), gdy proklamował się cesarzem Korei w 1897 roku, co było zgodne z systemem ubioru starożytnych Chin. W myeonbok koreańskich królów można było używać tylko 9 symboli (tj. gujanbok, myeonbok z dziewięcioma emblematami) zamiast 12, ponieważ tylko chiński cesarz mógł nosić dwanaście ozdób. Dopiero po proklamowaniu przez Gojonga Cesarstwa Koreańskiego, równego Chinom, pozwolono mu nosić 12 symboli. 

Meyonbok, przedstawiający Dwanaście Symboli, jest nadal używany na koreańskim dworze cesarskim podczas ceremonii kultu przodków Jongmyo Daejae.

W dzisiejszych czasach te haftowane chińskie symbole straciły na znaczeniu i służą głównie do ozdabiania ubrań. Niektóre z nich zostały również zaadaptowane do mody zachodniej, na przykład na koszulkach i tatuażach. 

Z miejskich legend: Ślady opon

Oryginalna historia pochodzi od Iyama Ryokichi.  Pracuje w barze Kaidan, Thriller Night (スリラーナイト), w Shinjuku Tokyo, gdzie płacisz tylko około 30 dolarów za nieograniczone picie i słuchanie opowieści Kaidan na żywo od kilku kaidan-opowiadaczy. Zatem, jeśli lubisz Kaidan, więc jeśli jesteś Japończykiem mieszkającym w okolicach Tokyo, zdecydowanie powinieneś tam pójść i spróbować. Tak czy inaczej, ta historia jest jednym z jego doświadczeń z młodości, zanim został publicznie opowiadaczem Kaidan…

Opowiadanie pisane w formie męskiej.

Kiedy byłem młodszy, chodziłem do wielu nawiedzonych miejsc. Historia, którą opowiem, dotyczy pierwszego nawiedzonego miejsca, do którego poszedłem. Przez całe życie spędzam czas z ludźmi, którzy uwielbiają opowieści o Kaidanie, więc oczywiste jest, że wszyscy moi znajomi, tak jak ja, lubią rzeczy budzące strach. Na razie możemy nazywać moich przyjaciół Kenem, Yumą i Takashim.

Pewnego dnia Takashi kupił swój pierwszy samochód i postanowiliśmy się przejechać. Dokąd pojedziemy? Pojedziemy do nawiedzonego miejsca. To był dla nas bardzo naturalny proces myślowy. Tak, na pewno, ponieważ wszyscy kochamy straszne rzeczy. Kiedy zastanawialiśmy się, do jakich nawiedzonych miejsc powinniśmy się udać… Mieszkam w prefekturze Kanagawa, która znajduje się obok Tokio, niezbyt daleko od niego. Przeprowadziłem wyszukiwanie nawiedzonych miejsc w Kanagawie. Kiedy szukałem, pojawiło się wiele miejsc.

Potem wybraliśmy jeden. To tunel głęboko w górach. To nie jest całkowicie opuszczony tunel. Ale droga na końcu tunelu już zniknęła, więc technicznie rzecz biorąc, tunel został opuszczony, ponieważ nie nadawał się już do użytku. W każdym razie wyruszyliśmy w środku nocy, żeby tam pojechać. Czwórka z nas rozmawiała i szliśmy coraz głębiej w góry. Potem domów było coraz mniej, a światła zaczęły przygasać.

Kiedy dotarliśmy do gór, było już zupełnie ciemno. Nie było żadnych świateł. Jedynym światłem były reflektory samochodów. Pojechaliśmy dalej. Potem była brama, która mówiła, że ​​nie można przejechać. Musieliśmy wysiąść z samochodu i trochę przejść.

Potem zobaczyliśmy wejście do tunelu. Wow, panuje tam przerażająca atmosfera, jakby miało się wydarzyć coś strasznego. To było uczucie, które wszyscy mieliśmy. Cóż, i tak przyszliśmy tu, żeby mieć straszne uczucia. Więc postanowiliśmy wejść.

Ale nic się nie wydarzyło. Było tak ciemno, a my mieliśmy tylko po jednej latarce, więc musieliśmy iść tam powoli. Ale to było wszystko. Dotarliśmy do końca tunelu bez problemu.

„Co powinniśmy zrobić?”
„No to zgaśmy światła i wróćmy tam po kolei.”

Próbowaliśmy tego. Ale nic się nie stało, kiedy wróciliśmy. To było rozczarowanie. Ale nie mieliśmy innego wyjścia, jak wrócić do domu. Wróciliśmy do samochodu, zawróciliśmy i wyjechaliśmy z tunelu.
Pojechaliśmy w dół drogi wściekli. Patrzyłem przez okno i powiedziałem: „Co…?”
Ken zapytał: „Co się stało?”
„Patrz, tam jest zniszczona chata.”
Ponieważ tunel okazał się rozczarowaniem, chciałem spędzić tam więcej czasu tej nocy.
Więc kontynuowałem, „Chcecie iść do tej chaty? Może nadal mamy nadzieję, że doświadczymy tam czegoś strasznego”.
„Tak, świetnie. Czemu nie!” Yuma wydawał się być na pokładzie z moim pomysłem.

Następnie postanowiliśmy zatrzymać się w schronisku przed powrotem do domu. Poczekaj, jak to możliwe, że…? Ale im bliżej byliśmy, tym coś odkryliśmy.

Jest podjazd. Ale jest stopień około dwóch metrów od drogi. Potem jest płaski teren. Chata była na końcu tego równego terenu. Więc jest różnica wysokości. Wygląda na to, że nie możemy tam dotrzeć samochodem.

„No to zjedź tutaj”, powiedział Ken. Cóż, wydawało się, że to jedyna opcja.
„Dobra, wysiadajmy i ruszajmy w górę.” Potem Yuma i ja poszliśmy za Kenem.
Jednak Takashi, który był kierowcą samochodu, nie chce z niego wysiąść.
"Co robisz?"
„Boisz się czy coś?”
Trochę się z niego naśmiewaliśmy, ale on po prostu powiedział:
„Nie, nie boję się. Jesteśmy na środku drogi. Nigdy nie wiadomo, czy przyjadą inne samochody, a ja muszę się ruszyć, kiedy to nastąpi. Dlatego zostanę tutaj”.

Cóż, jeśli tak jest, nie mogliśmy nic więcej powiedzieć. Zostawiliśmy Takashiego i we trójkę weszliśmy na stopień. Jest chata jakieś 20 metrów wyżej. To dziwne miejsce. Podczas gdy drzewa i rośliny rosły gęsto, obszar wokół chaty był gołą ziemią. Wyglądało to dziwnie.
Ken powiedział: „Co to jest?”
„Straszniejsze niż tunel, prawda?” powiedział Yuma.
I przyłączyłam się do nich, myśląc: „Ja też miałam to powiedzieć, haha”.

Zbliżając się do ciemności, musiałem oświetlić sobie ziemię, żeby nie spaść. Potem nagle zobaczyłem ślad opon między nami a chatą. Pomyślałem: „Czekaj. Jak te ślady opon mogły tu być?”
Czy pamiętasz, że powiedziałem, że jest różnica wzrostu? Dlatego zostawiliśmy samochód i przyszliśmy tu pieszo. Dlaczego są tu ślady opon? Skąd się wzięły?

Gdy podążałem za linią ze światłem, ślady po prostu wychodziły z drzew. Przyjechaliśmy do chaty, ale teraz bardziej ciekawiły mnie ślady opon. Zastanawiałem się, dokąd prowadzą. Więc powiedziałem: „Dlaczego nie zostawimy chaty za sobą i nie pójdziemy śladami opon?”
„Tak, brzmi to zabawnie.”
„Podążajmy śladami”. Ken i Yuma również wydawali się zainteresowani.
Potem zmieniliśmy kierunek. W chwili, gdy zaczęliśmy iść wzdłuż śladów opon.
„Pah-pah-pah-pah-pah!” Słychać róg.
„Co?” Podskoczyliśmy i odwróciliśmy się.
To było z samochodu. I mogliśmy zobaczyć Takashiego wyglądającego naprawdę spanikowanego i trąbiącego klaksonami. Nie mogliśmy usłyszeć, co mówił, ale jego gestykulacja wydawała się mówić.
„No, zejdź tu teraz.”

W ogóle nie rozumieliśmy, co się dzieje, ale pobiegliśmy do niego, bo wyglądał bardzo poważnie.
Wsiedliśmy do samochodu.
Takashi powiedział: „Dostaliście się? Wszyscy jesteście?”
Odpowiedziałem: „Tak, o co chodzi?”
Ale on nie odpowiedział i rzekł tylko: „Okej, wychodzimy”.
„Co się dzieje?” Ken również wydawał się zaniepokojony i chciał wiedzieć, co się stało.
Ale Takashi kontynuował: „Daj mi się skupić na bezpiecznej jeździe, żeby nie było wypadków. Zamknij się na chwilę”.
Gdy zjeżdżaliśmy z gór, nikt w ogóle się nie odzywał i przez jakiś czas panowała cisza.

A co jeśli będziemy kontynuować… Po chwili był tam sklep spożywczy. Takashi zatrzymał się na parkingu. Powiedział: „OK, teraz powinno być dobrze”.
Zapytałem: „Co się dzieje?”
Powiedział: „Czy tego nie widziałeś?”
„Czego nie widzieliśmy?”
Kontynuował: „Wielka brama Torii, nie widziałeś jej?”
Torii to brama zwykle umieszczona przy wejściu do świątyni shintoistycznej. Więc oczywiście nie było czegoś takiego, kiedy tam byliśmy.
Ken powiedział: „Um, nie widzieliśmy tam Torii. Jesteś pewien, że to naprawdę była Torii?”
„Tak, na pewno to widziałem.”
Yuma zapytał także: „A co z tym torii?
Wtedy Takashi zaczął przedstawiać swoją wersję wydarzeń.
Obserwował nas stamtąd, z samochodu. Widział, jak zmierzamy prosto do chaty. Potem zauważył, że tuż obok jest duża brama Torii. Poza tym coś brzęczało za bramą.

Było ciemno, więc na początku nie mógł tego wyraźnie zobaczyć. Ale po kilku sekundach wpatrywania się w to, stopniowo stało się to jasne. To było coś białego, co się ruszało. To coś białego to… Mnóstwo ludzi ubranych na biało!

„Co to jest…?”
Potem nagle przestali się ruszać. I zaczęli do nas machać!
Takashi powiedział: „W tym momencie nagle zmieniliście kierunek i zaczęliście iść w kierunku torii! Pomyślałem, że to niebezpieczne, więc zatrąbiłem klaksonem…”
„Co ty sobie myślałeś o tej drodze?”

To była jego historia. Więc wyjaśniliśmy mu ślady opon. Mogliśmy wrócić tylko dlatego, że Takashi tam trąbił. Ale co, gdybyśmy poszli prosto w kierunku tej bramy Torii… Znów zapadła cisza i przerażenie.

Imprezy hanamachi: Kotobukikai

24 mar 2026

Z miejskich legend: Jizo bez twarzy

Historia pochodzi oryginalnie od Junpei Azumi. Jest on pisarzem i doświadczonym wspinaczem górskim. Dzieli się wieloma historiami Kaidan, szczególnie o górach. Usłyszał tę historię od jednego ze swoich górskich przyjaciół. Dla wygody opiszę „I” jako Junpei Azumi.

Pewnego dnia jeden z moich górskich przyjaciół, Katsumori, przyszedł mnie odwiedzić. Wyglądał na trochę spiętego i powiedział, że chce podzielić się swoim doświadczeniem w górach. Miał dwóch swoich górskich kumpli, Tanakę i Yamamoto. Ja też trochę o nich wiem.
Byli typem facetów, którzy wspinali się na słynne góry nawet za granicą. Więc mogę powiedzieć, że byli o wiele wyższym poziomem wspinaczki górskiej niż ja.

Była góra, na którą często chodzę. Ta góra nie jest trudna, to raczej miejsce na lekkie wędrówki. Trzech z nich zwykle nie chodzi na tego typu łatwe góry, ale postanowili tam pojechać tylko dla zabawy. Więc kiedy się wspinali, pogoda była ładna. Powietrze było świeże i przyjemne, a oni rozmawiali o tym, jak przyjemnie jest czasem wędrować po takich górach.

W drodze na jedną ze ścieżek, po lewej stronie, było duże stare drzewo, które prawdopodobnie miało setki lat. Wyróżniało się, ponieważ drzewo wyginało się w dziwny sposób. I tam… Yamamoto powiedział, że musi załatwić interesy. Za drzewem był krzak. Więc poszedł tam, żeby to zrobić.

Po 3 lub 4 minutach wrócił z twarzą lekko zdezorientowaną. Więc pozostali dwaj zapytali go: „Hej, co znalazłeś za drzewem?” Ale Yamamoto powiedział tylko: „Możesz pójść za mną i sam to zobaczyć”. Razem poszli do buszu.

Było wiele posągów Jizo (地蔵) ustawionych w rzędzie. Jizo to buddyjska statua wykonana z kamienia, zwykle czczona dla ochrony i długowieczności, powszechnie spotykana wszędzie w Japonii, w tym w miastach i górach. Posągi Jizo znajdujące się za drzewem nie były aż tak duże, miały około 50 cm wysokości.

Kiedy zobaczyli go po raz pierwszy, wydał im się majestatyczny, ale wkrótce zauważyli coś dziwnego.
Posągi Jizo po lewej stronie, ich twarze były rzeźbione. Ale te po prawej stronie nie miały wcale rzeźbionych twarzy i wyglądały płasko. Nie chodzi o to, że były stare i zniszczone przez czas. Wyglądało raczej tak, jakby te Jizo nie miały śladu rzeźbienia od samego początku.

Inną rzeczą jest to, że nawet Jizo, które miały twarze. Wyglądały tak realistycznie, że wyglądały jak prawdziwi ludzie. Katsumori, Tanaka i Yamamoto uznali to za nieco przerażające. Ale nie chcieli tam zostać na zawsze; musieli dokończyć wędrówkę. Tak więc, wszyscy troje modlili się z rękami do Jizo i wrócili do wspinaczki na górę. Ostatecznie dzień był udanym spacerem i wszyscy ostatecznie rozstali się z uczuciem szczęścia.

Ale kilka tygodni później… Yamamoto poszedł sam w góry zimą. Poślizgnął się i umarł. Nie jest niczym niezwykłym, że ludzie wybierają się w góry sami zimą. Wiadomo, że istnieje większe ryzyko wypadku, a Yamamoto, jako zaawansowany wspinacz górski, również o tym wiedział.

Więc w trzyosobowej grupie, zazwyczaj jeden z nich wzywa pozostałą dwójkę, aby wspólnie się wspinać. To była ich rutyna. Ale w tym czasie Yamamoto nie zadzwonił do nikogo. A potem zsunął się i umarł. Katsumori i Tanaka więc zapytali: „Dlaczego on tam poszedł, nic nie mówiąc?”

Ostatecznie góra, na którą wybrali się na pieszą wędrówkę, była ostatnią, na którą poszli razem. Byli trochę smutni z tego powodu. A rok później była szansa, że ​​Katsumori i Tanaka się spotkali. Minął rok od śmierci Yamamoto. Rozmawiali o zrobieniu czegoś, co odzwierciedli nasze wspomnienia o nim.
Postanowili więc udać się w górę, na którą we trójkę wspięli się po raz ostatni.

Poszli w góry. Po drodze Tanaka powiedział: „Czy pamiętasz, że było tam drzewo o dziwnym kształcie, a w krzakach za tym drzewem stały posągi Jizo?” Katsumori odpowiedział: „O tak, jasne. Czy powinniśmy tym razem znowu modlić się do Jizo?”

Podeszli kawałek i znaleźli drzewo. Kiedy poszli za drzewo, posągi Jizo stały tak jak w zeszłym roku.
Ale po kilku sekundach Tanaka powiedział: „Czy? To dziwne”.
Katsumori powiedział: „Co się stało?”
Tanaka odpowiedział: „Jest jeszcze jeden Jizo z twarzą”.
Tak naprawdę policzyli, ile Jizo miało wyrzeźbione twarze w zeszłym roku. W zeszłym roku wyrzeźbionych było 13 twarzy.

Ale w tym roku na czternastej statui również wyrzeźbiono twarz. Cóż, takie rzeczy mogą się zdarzyć. To szybko pomyślał Katumori. Może świątynia powinna być w pobliżu, a mnich co roku rzeźbiłby twarz na Jizo na potrzeby treningu lub coś w tym stylu.

Ta teoria prawie ich przekonała, ale jedna dziwna część pozostała. Twarz nowo wyrzeźbionego Jizo. Wyglądała dokładnie jak twarz Yamamoto. To nadal wywoływało u nich dreszcze. Więc lekko uścisnęli sobie dłonie i zakończyli wędrówkę tego dnia.
Nowa twarz jest zakrzywiona, to znaczy…

Następnie, kilka tygodni później…
Tym razem Tanaka wspinał się na górę, jak na prosty szlak turystyczny. Dostał zawału serca i zmarł.

Katsumori był głęboko smutny z powodu utraty dwóch przyjaciół z rzędu, ale także przerażony. W jego głowie krążyła teoria. Jeśli na Jizo zostanie wyrzeźbiona twarz, osoba ta umrze. Katsumori nie mógł tego znieść. Więc wrócił z powrotem na górę. A gdy podszedł za drzewo, zobaczył twarz wyrzeźbioną na piętnastym. Wyglądała dokładnie jak twarz Tanaki.

Katsumori powiedział mi: „Myślę o tym, żeby przestać wspinać się po górach”.
„Wiesz, gdzie jest ta góra, prawda? Nie powiedziałbym, żebyś nie wspinał się na górę, ale żebyś nie chował się za drzewem”.

Dlatego odwiedził mnie tamtego dnia. Nie spodziewałem się usłyszeć takiej historii. Chyba byłem bez słowa przez kilka minut i nie wiedziałem, co powiedzieć. Ale właśnie zauważyłem, że wygląda jakby w tej historii było coś więcej.

Więc powiedziałem: „Umm, to wszystko? Czy jest coś jeszcze, o czym chcesz mi powiedzieć?”
„Tak, właściwie jest jeszcze jedna rzecz do powiedzenia.”
Potem kontynuował: „Jak powiedziałem, zobaczyłem Jizo, który wyglądał jak Tanaka. Ale zobaczyłem też Jizo tuż obok niego”.
„Rzeźba twarzy była już w połowie gotowa, mogłem więc dostrzec kształt każdej jej części”.
„Więc jestem pewien, że kiedy twarz Jizo będzie skończona… myślę, że to będzie moja twarz”.
„Jeśli znów wejdę na górę, pewnego dnia umrę w górach. Dlatego przestałem wspinać się na góry”.
Katsumori powiedział i opuścił mój dom tego dnia.

Kilka tygodni później…
Na przejściu dla pieszych Katsumori został zatrzymany przez ciężarówkę, która przypadkowo w niego uderzyła. Katsumori uciekł z góry, ale zmarł w mieście.

20 mar 2026

Jachty władców

Jacht królewski to statek używany przez monarchę lub rodzinę królewską. Jeśli monarcha jest cesarzem, właściwym terminem jest jacht cesarski. Większość z nich jest finansowana przez rząd kraju, którego głową jest monarcha. Załogę jachtu królewskiego stanowią najczęściej marynarze wojenni, a monarcha i jego rodzina korzystają z niego zarówno w podróżach prywatnych, jak i oficjalnych.

Niektóre królewskie jachty to niewielkie jednostki wykorzystywane wyłącznie do krótkich podróży po rzekach lub spokojnych wodach, inne zaś to duże, nadające się do żeglugi morskiej statki.

Historia
W zależności od definicji tego terminu, historia królewskich jachtów sięga czasów starożytności, kiedy to królewskie barki pływały po Nilu w starożytnym Egipcie. 

Później Wikingowie zaczęli budować królewskie statki. Były one wzorowane na drakkarach, choć bogato zdobione i wyposażone w fioletowe żagle (fioletowe żagle pozostały standardem dla królewskich statków przez kolejne 400 lat). 

W Anglii Henryk V sprzedał królewskie jachty, aby spłacić długi Korony. Kolejne królewskie statki w Anglii zbudowano w okresie Tudorów, a Henryk VIII w 1520 roku użył statku, który przedstawiano jako wyposażony w żagle ze złotego płótna. Jakub I zbudował dla swojego syna, księcia Henryka, Disdain , miniaturowy statek (później odnotowano, że mógł on unieść około 30 ton). Disdain był znaczący, ponieważ umożliwiał rejsy rekreacyjne i w rezultacie można go uznać za wczesny krok odejścia od królewskich statków jako okrętów wojennych.

Pierwszymi statkami, które bezsprzecznie kwalifikowały się jako królewskie jachty, były te należące do Karola II Anglii, Szkocji i Irlandii. Pierwszy był darem od Holendrów, ale później jachty były zamawiane i budowane w Anglii. Ustanowiło to tradycję królewskich jachtów w Wielkiej Brytanii, która później została skopiowana przez inne rodziny królewskie w Europie. W ciągu XIX wieku królewskie jachty stały się większe, ponieważ stały się symbolem bogactwa narodowego. I wojna światowa położyła kres temu trendowi, a rodziny królewskie, które przetrwały, miały większe trudności z uzasadnieniem kosztów, w wyniku czego w Europie pozostały tylko trzy królewskie jachty w użyciu . W większości przypadków królewskie jachty zostały zastąpione przez okręty wojenne w tej roli, ponieważ królewskie jachty są często postrzegane jako trudny do uzasadnienia wydatek. Ponadto większość monarchii z systemem kolejowym wykorzystuje specjalny zestaw ceremonialnych powozów królewskich. Większość monarchii ma również dostęp do rządowych samolotów w celu transportu.

Japonia
  • Banryu (1857–1888) Żelazny szkuner śrubowy, podarowany szogunowi Tokugawie Iesadzie przez królową Wiktorię dla upamiętnienia angielsko-japońskiego traktatu o przyjaźni i handlu.
  • Jingei (1881–1903) 
  • Parowiec wiosłowy o drewnianym kadłubie zaprojektowany przez Léonce'a Verny'ego.
  • Hatsukaze (1902–1945) podarowany przez barona Hisaya Iwasaki następcy tronu (późniejszemu cesarzowi Taisho) na pamiątkę wizyty w stoczni Mitsubishi w Nagasaki.
Rosja
Jachty cesarskie wykorzystywane przez cara Rosji :
  • Aleksandria (I) (1851–1906)
  • Standard (I) (1857–1892)
  • Derżawa (1871–1905)
  • Carewna (1874–1917)
  • Livadia (1873–1878); rozbity na Krymie 21–22 października 1878 r.
  • Livadia (1880–1926); wadliwy statek eksperymentalny, wycofany ze służby i zdemontowany wkrótce po wejściu do służby. Używany przez Romanowów tylko dwukrotnie.
  • Polarnaja Zwiezda (1890–1917/1961)
  • Aleksandria (II) (1904–1917/1927)
  • Standart (II) (1895–1917/1936–1961 jako stawiacz min Marynarki Wojennej ZSRR Marti )

Z miejskich legend: Facet z Goukon

Dziewczyna jest naprawdę ładna, ale od jakiegoś czasu nie miała chłopaka. Zawsze pytała, czy jest ktoś dobry. Ale nigdy nie poszła na Goukon - randki w ciemno.

Miała traumę spowodowaną przez mężczyzn lub coś w tym stylu i czuła się jak typ facetów, którzy chodzą na randki w ciemno; to nie są dobrzy mężczyźni i nie są godni zaufania.

Ale stwierdziła jeśli nic nie spróbuje, to i tak nic się nie zmieni. Więc powiedziano jej: „Możesz spróbować raz, albo nikogo nie spotkasz. Poza tym nie masz prawa oceniać mężczyzn w Goukon, nie będąc tam”. Naciskano na nią. W końcu powiedziała: „Okej, więc”.
Podjęła więc decyzję i poszła na jedno z przyjęć Goukona.

W tym goukon było trzech facetów i trzy dziewczyny, wliczając ją. Rozmawiała z chłopakiem siedzącym przed nią. Wydawał się porządnym, przystojnym młodzieńcem.
Pomyślała: „Och, jest taki przystojny facet jak on w goukon. To nie jest takie złe”.
Po jakimś czasie zaczęli rozmawiać o czymś innym i poczuła, że ​​naprawdę dobrze się dogadują. To szło tak…
„Jakie jest twoje hobby?”
„Lubię chodzić do kina i oglądać filmy.”
„Naprawdę? Ja też! Jaki rodzaj filmu?”
„To może brzmieć dziwnie, ale lubię horrory”.
„To szaleństwo, ja też lubię horrory!”

Na koniec poczuła nawet, że są sobie przeznaczeni. I pomyślała też: „Cieszę się, że tak ciężko pracowałam, żeby przyjechać do goukon, bo poznałam takiego miłego faceta”.
Po goukonie chłopak powiedział, że odprowadzi ją na stację. Ponieważ zaczynała go lubić trochę bardziej, ta oferta ją uszczęśliwiła.

„Och, dziękuję bardzo!”

Po przybyciu na stację powiedział: „W porządku, miło cię poznać, życzę bezpiecznej podróży do domu!”. Wiesz, niektórzy mężczyźni po prostu chcą „robić interesy”, mimo że spotykają dziewczyny tego dnia po raz pierwszy. Zaprosiliby cię do hotelu miłości zaraz po goukon. Więc z punktu widzenia dziewczyny jego postawa, że ​​nie próbował tego zrobić w tym dniu, wydawała się dżentelmeńska.
Już się w nim zakochiwała. Naprawdę chciała go znowu zobaczyć, to pewne.

Więc zdobyła się na odwagę i powiedziała: „Pewnie dziwne jest, że o to pytam, ale czy możesz mi dać swój numer?”
Chłopiec się uśmiechał. Wyglądał również na szczęśliwego.
„Och, oczywiście. Wtedy dam ci mój numer. Możesz do mnie zadzwonić teraz, a ja zarejestruję twój.”
„Brzmi dobrze!”
„Mój numer to 090-4 bla bla bla.
„Tak, tak, 090…”
A w chwili, gdy nacisnęła przycisk połączenia, na ekranie pojawiły się litery.
"Winowajca?"
Dzięki temu wiedziała wszystko o tym, co się działo.

Na początku tej historii pamiętasz, że ta dziewczyna była traumatyzowana przez mężczyzn. Właściwie, kilka miesięcy temu, dostała wiele cichych telefonów. Jeszcze bardziej przerażające było to, że odbierała telefony zaraz po powrocie do domu lub po wyjściu z wanny. Czas wskazywał, że ktoś cały czas ją obserwował.

Więc postanowiła zarejestrować numer i ustawić go tak, aby blokował połączenia. Ale oczywiście nie było sposobu, aby poznać imię tej osoby, więc nie wiedziała, pod jakim imieniem zarejestrować ten numer.
Więc na razie po prostu zarejestrowała imię jako „Culprit?”
„Winowajcą?” był chłopak stojący przed nią.

To wszystko wyjaśnia. Ponieważ jest stalkerem, który wie o niej wiele, jak jej hobby i gust w horrorach. Dlatego chcę, żebyście wszyscy byli ostrożni. Kiedy spotykasz kogoś gdzieś, od razu się dogadujesz i zostajecie przyjaciółmi, czy to naprawdę jest pierwszy raz, kiedy go spotykasz?

16 mar 2026

Sylwetki gejsz: Sonoka z Gion Higashi

Budynki widma: Kuroshio Inn - opowieść urbexowa


Kuroshio Inn to stare i bardzo znane japońskie haikyo. Zdjęcia tego klasycznego miejsca regularnie pojawiają się na Instagramie i blogach haikyo. To miejsce z pewnością oferuje połączenie wspaniałego naturalnego rozkładu i zabytkowego uroku.


Kuroshio (黒潮) oznacza „czarny przypływ”. Ten przydomek odnosi się do prądu płynącego wzdłuż południowego wybrzeża Japonii. Prąd ten rozchodzi się od Prądu Północnorównikowego, który płynie na południe. Prąd przepływa przez Tajwan i Morze Wschodniochińskie, a następnie na północ, do Japonii. Woda ma niebieskawo-czarny kolor, ze względu na niewielką ilość planktonu. Ta przejrzysta i ciemna barwa zyskała nazwę „czarny przypływ”.

Goście zazwyczaj fotografują tylko jeden pokój w Kurshio Inn, i nie bez powodu. Hol charakteryzuje się pięknym połączeniem rozkładu i kolorowego wystroju z lat 70. Na suficie wisi wiele kiczowatych lamp w kolorze pomarańczowym i żółtym. Z biegiem lat zsunęły się one w dół i teraz są podwieszone na różnej wysokości. Skórzane fotele mają dopełniający turkusowy kolor. Z gnijącego sufitu zwisają niepewnie dwa żyrandole.


Zajazd Kuroshio położony na szczycie wzgórza. Z najbliższej drogi dojazdowej hotel nie jest widoczny.  Hotel znajduje się wysoko nad tobą a stare drogi zasłonięte są gęstą roślinnością. Droga jest wyboista i pełna dziur, a las wypełniają odgłosy dzikiej przyrody.

Dotarliśmy do Kuroshio Inn tuż przed zachodem słońca i energicznie ruszyliśmy pod górę, by złapać ostatnią godzinę dziennego światła. Wieczorny wiatr dawał przyjemne orzeźwienie po wyjątkowo upalnym dniu zwiedzania.

Kiedy dotarliśmy na szczyt, wygląd zewnętrzny nie napawał nas optymizmem. Ponura fasada to typowy dla lat 70. przerost formy nad funkcjonalnością. W większości pokoje są puste, poza sporadycznie zniszczonym futonem lub stołem.

Kuroshio Inn można łatwo przeoczyć. Okolica jest fantastyczna: położony w pięknym lesie pełnym jeleni i dzikich świń, zaledwie kilka metrów od Oceanu Spokojnego, trudno dać się skusić temu brzydkiemu i nudnemu staremu hotelowi.

Ale w środku znajdowało się prawdopodobnie najbardziej magiczne pomieszczenie, jakie kiedykolwiek znalazłem w haikyo: pomieszczenie przypominające restaurację i bar, z kolorowymi sofami, krzesłami i światłami, skąpane w cudownym popołudniowym świetle.

8 mar 2026

Z miejskich legend: Red in a Love Hotel

Człowiek zdesperowany, by mieć szczęśliwą szansę

Mam przyjaciela o imieniu Nishiyama-kun. Ten Nishiyama-kun, przede wszystkim, chcę, żebyś wiedział, jakim jest facetem.

Jest potworem pożądania seksualnego. Jest chłopcem, który zawsze goni za kobietami. Nie jest taki młody, ale niespokojny, a kiedy się spotykamy, rozmawia tylko o kobietach.

Pewnego dnia poszedł na imprezę Goukon.
Goukon to japońska forma randki w ciemno, podczas której grupa mężczyzn i kobiet spotyka się, aby poszukać swojego partnera. Ale przyjęcie Goukon bardziej przypominało spotkanie mężczyzn i kobiet, którzy zaraz po nim chcieli „zrobić interesy”.

Po upływie określonego czasu.
„Hej, my pójdziemy pierwsi.”
I „My też odchodzimy”.

Dwie pary wyszły. Następnie trzecia grupa, Nishiyama-kun i dziewczyna, również mogli wyjść. Na razie nazwijmy tę dziewczynę Miki-chan. Oboje poszli na karaoke i dobrze się bawili. A kiedy stamtąd wyszli, wkrótce znaleźli się w okolicy pełnej hoteli miłości.

Jak już wcześniej wspomniałem, Nishiyama-kun jest typem kobieciarza, więc powiedział pół żartem, pół serio: „Hej Miki-chan, chodźmy do Love Hotel”. A ona nie była tym zbytnio zdenerwowana i powiedziała „tak”. Jednak mimo że odwiedzili kilka hoteli miłości, wszystkie były w pełni zarezerwowane, więc nie mogli dostać się do środka.

Po pewnym czasie spaceru Miki-chan powiedziała, że ​​jest zmęczona i chce iść do domu. Nishiyama-kun pomyślał, że zmarnowanie wspaniałej okazji byłoby stratą czasu, gdyby odeszła. Zadzwonił więc do swojego przyjaciela, który wcześniej opuścił imprezę Goukon z inną dziewczyną. Kiedy zapytał, w którym hotelu są, opowiedzieli mu o jednym hotelu.

Nishiyama-kun pomyślał: „Może uda nam się dostać do hotelu”. Po czym postanowił udać się do tego hotelu.

Podczas rozpaczliwych poszukiwań znaleźli stary hotel miłości. Zazwyczaj, gdy myślisz o hotelach miłości, myślisz o pięknych miejscach z zamkowym designem lub nowoczesnym, stylowym designem. Ale ten hotel był trochę jak stary budynek. 
Kiedy Miki-chan to zobaczyła, była nieco niechętna i powiedziała: „To nie jest zbyt przyjemne miejsce”. Szczerze mówiąc, Nishiyama-kun czuł to samo. Ale wiesz, on zawsze jest zdesperowany na punkcie dziewczyn.
Odparł więc: „Cóż, z zewnątrz może to wyglądać źle, ale po wejściu do środka jest tak samo”.

Mimo to Miki-chan nie wydawała się być na pokładzie, więc zapytał ją dlaczego. Wtedy Miki-chan powiedziała: „Ponieważ… Spójrz na to okno tam”.

Gdy spojrzał w kierunku, który wskazywała, zobaczył kobietę ubraną na czerwono stojącą w oknie na trzecim piętrze tego hotelu miłości. A kobieta zdaje się być przyklejona do okna i patrzeć na nich.
Kiedy Nishiyama-kun to zobaczył, również był przerażony. Jednak Nishiyama-kun był bardziej zainteresowany pójściem do hotelu niż tym.

Więc powiedział: „Nie martw się. Czy ta kobieta nie jest po prostu zboczeńcem? Ona jest typem osoby, która pokazuje swoją grę na zewnątrz, prawda?”.

Miki-chan to usłyszała i zachichotała. W końcu zgodziła się pójść do hotelu. Więc poszli do tego hotelu miłości. Większość hoteli miłości w dzisiejszych czasach to takie, w których patrzysz na panel i sam wybierasz dostępne pokoje. Ale ten hotel miłości był naprawdę stary. To może być powód, dla którego recepcjonista dał im klucz bez wybierania pokoju, a oni poszli prosto do pokoju. Kiedy dotarł do pokoju, miał dziwne przeczucie. Oczywiście, to był fakt, że hotel był stary, ale także uczucie, że atmosfera pokoju jako całości była po prostu niewygodna.

Miki-chan prawdopodobnie też czuła tę atmosferę. Wędrowała po pokoju, wyglądając na nieco niespokojną.

Gdy zbliżyła się do szyby, usłyszał, jak mówi: „O, nie”.
Nishiyama-kun zapytał: „Co się stało?”
I rzekła: „Czy to nie jest miejsce, gdzie stała kobieta w czerwieni?”
"Co?"

Gdy podszedł do szyby i spojrzał w dół, poczuł, że znajduje się ona rzeczywiście w tym samym miejscu, w którym przed chwilą patrzyli, będąc na zewnątrz. Oboje się przestraszyli i zaczęli szukać kobiety w pokoju, żeby zobaczyć, czy ją znajdą. Zajrzeli pod łóżko, do łazienki i do wanny, ale nigdzie jej nie znaleźli.

Gdy próbowali się uspokoić, włączyli telewizor. Był jakiś program komediowy lub coś takiego i Miki-chan wydawał się lubić ten program. Po obejrzeniu filmu przez chwilę nastrój między nimi nieco się rozluźnił. Potem postanowili, że czas iść spać i cóż, załatwili swoje sprawy.

Kiedy skończyli, oboje byli zmęczeni. Wiecie, byli w Goukon i mieli dużo drinków i całego zamieszania, więc oboje natychmiast zasnęli na łóżku.

Ej, kim jest ta dziewczyna?
Po chwili. „Pisk, pisk… Sha~~.”

Nishiyama-kun usłyszał odgłos prysznica, który go obudził.

„O, Miki-chan bierze prysznic? Chyba czas opuścić hotel”. Był półprzytomny i myślał o tym.
Nagle ktoś mocno mnie przytulił od tyłu.
„Co? Czy Miki-chan jest na łóżku? Kto jest teraz pod prysznicem?”

Właśnie gdy o tym pomyślał, prysznic przestał lecieć i usłyszał dźwięk otwieranych ze szczękiem drzwi łazienki. Nishiyama-kun nagle poczuł strach i pomyślał: „O nie, o nie, co się dzieje?”, ale był zbyt przestraszony, żeby się ruszyć.

Gdy myślał: „O nie, co mam zrobić, co?”, drzwi sypialni się otworzyły. Osobą, która tam weszła, była Miki-chan owinięta ręcznikiem kąpielowym. 

Nishiyama-kun był zdezorientowany i powiedział: „Eh, eh, co masz na myśli?”
Miki-chan powiedziała: „Ej, kim jest ta dziewczyna?”

Nishiyama-kun obejrzał się trochę i zobaczył czerwoną sukienkę. Oboje wpadli w panikę i wybiegli z pokoju, półnadzy.

„Co to była za kobieta? Miała na sobie czerwień”. Oboje byli bardzo zdenerwowani. Gdy nie byli pewni, co robić, Nishiyama-kun przypomniał sobie, że jego przyjaciel również zatrzymał się w tym samym hotelu. Skontaktował się z nim, poszedł do ich pokoju i wyjaśnił sytuację.

Ta historia pojawiła się znikąd. Wiesz, kobieta w czerwieni nagle pojawiła się w pokoju. Nie wziąłbyś takiej rozmowy na poważnie. Ale zarówno Nishiyama-kun, jak i Miki-chan byli przestraszeni, a także byli prawie nadzy, więc jego przyjaciel wydawał się wierzyć w tę historię. Tak czy inaczej, ich bagaże wciąż były w ich pierwotnym pokoju, więc postanowili wrócić, żeby je zabrać. Nishiyama-kun i jego przyjaciel w końcu wrócili do pokoju, ale nikogo tam nie było. Żadnej dziewczyny w czerwieni.

Ten hotel to hotel miłości w Kabukicho (歌舞伎町), Shinjuku (新宿).
Kabukicho to jedna z najsłynniejszych dzielnic rozrywkowych w Japonii, w której od zawsze rozgrywały się rozmaite ludzkie dramaty. Podczas gdy wielokrotnie omawiałem tę historię, w końcu na jaw wyszła pewna ważna informacja.

Wygląda na to, że w latach 90. doszło do incydentu, w którym zamordowano prostytutkę. A sprawa pozostaje nierozwiązana. Nie jestem pewien, czy wspomniany w tej historii hotel miłości był miejscem zbrodni, ale myślę, że zamordowana kobieta może szukać swojego zabójcy.

Nawet teraz czasami opowiadam tę historię publicznie i wiele razy ludzie przychodzą i pytają mnie: „Czy mówisz o tym hotelu w Kabukicho?”

To znaczy... Czy ta kobieta w czerwieni w tamtym pokoju w tamtym hotelu jest nadal obecna?

4 mar 2026

Takarazuka Kofun


Takarazuka Kofun (宝塚古墳) to grupa kurhanów z okresu Kofun zlokalizowana w dzielnicy Takarazuka w mieście Matsusaka w prefekturze Mie w regionie Kansai w Japonii. W 1932 roku zostało uznane za Narodowe Miejsce Historyczne Japonii. 

Takarazuka Kofun znajdują się na niskich wzgórzach na prawym brzegu rzeki Sakanai, około trzech kilometrów na południe od centrum miasta Matsusaka. Stanowisko zostało po raz pierwszy wykopane w 1928 roku przez zespół z Uniwersytetu Mie pod kierownictwem dr Toshio Sato i okazało się, że jest częścią większego skupiska co najmniej 88 kofun, z których 26 było stosunkowo nienaruszonych. Miejsce zostało nazwane Hanaoka Kofun Group (花岡古墳群) i zostało ogłoszone Narodowym Miejscem Historycznym w 1932 roku. Jednak do 1965 roku wkraczający rozwój miejski zniszczył 81 kofun , a ruch na rzecz zachowania pozostałych siedmiu został rozpoczęty. Jednak w ciągu dwudziestu lat, które zajęło uzyskanie oficjalnych nakazów zakazujących dalszych zniszczeń i rozwoju miejskiego, kolejne trzy pozostałe kofun zostały zniszczone. Pomimo rozszerzenia oficjalnej ochrony tego obszaru w 1978 roku, w latach 80. XX wieku zbudowano drogę bezpośrednio przez to miejsce, niszcząc kolejne dwa z czterech pozostałych kofun i fizycznie rozdzielając pozostałą parę. Dwa ocalałe kurhany zostały odkopane w latach 1998–2003 przez Radę Edukacji Miasta Matsusaka. Od 2005 roku kurhany stanowią część Parku Takarazuka Kofun (宝塚古墳公園).


Takarazuka Kofun nr 1
Takarazuka Kofun nr 1 to zenpō-kōen-fun (前方後円墳) , który ma kształt dziurki od klucza, mający jeden kwadratowy i jeden okrągły koniec, gdy patrzy się z góry, o całkowitej długości 111,0 metrów (364,2 stopy), zorientowany na wschód. Jest to największy znaleziony w prowincji Ise i czwarty co do wielkości w prefekturze Mie. Szacuje się, że został zbudowany w połowie okresu Kofun na początku V wieku n.e. Zarówno fukiishi, jak i haniwa zostały znalezione w dużych ilościach na kurhanie. Kurhan ma małą prostokątną scenę rozciągającą się z jednej strony, prawdopodobnie w celach ceremonialnych. Kiedy został ponownie ewakuowany przez Radę Edukacji Prefektury Mie w latach 1999–2000, odkryto liczne haniwa i inne przedmioty pogrzebowe. Te, a także artefakty odkryte podczas wykopalisk w 1928 roku, są przechowywane w Centrum Kultury Miasta Matsusaka. Na szczególną uwagę zasługuje duża haniwa w kształcie łodzi , a także haniwa w kształcie domów jedno- i wielopiętrowych oraz mężczyzn w zbrojach. W 2006 roku artefakty te zostały zbiorczo uznane za ważne dziedzictwo kulturowe kraju.

Szczegóły komory grobowej, podobnie jak wnętrze kurhanu, nie zostały zbadane wykopaliskowo. Badania georadarowe wskazują, że komora o długości około siedmiu metrów, ułożona na osi północ-południe, znajduje się około 1,2 metra pod powierzchnią tylnej, kolistej części. Jednakże, ponieważ łódkowata haniwa została znaleziona w przedniej części kurhanu, jest najbardziej prawdopodobne, że kurhan zawiera wiele komór grobowych w obu jego częściach. Łódkowata haniwa została znaleziona w niszy utworzonej przez rozbicie fukiishi, co wskazuje na to, że została umieszczona po ukończeniu kurhanu.

Grobowiec przypisywany jest w lokalnym folklorze Otokazuchi-no-mikoto (乙加豆知命), deifikowanemu przodkowi lokalnego klanu Itaka. 
Długość całkowita: 111 metrów. 
Tylna część: okrężna. 
Średnica: 75 metrów x wysokość 10 metrów x 3 poziomy
Przednia część prostokątna: 66 metrów szerokości x 8,1 metra wysokości x 3 poziomy


Takarazuka Kofun nr 2
Nieco mniejszy niż Takarazuka Kofun nr 1, ten grobowiec jest hotategaigata-kofun (帆立貝型古墳) , który widziany z góry ma kształt muszli przegrzebka. Ma całkowitą długość 90 metrów i jest zorientowany na południowy-południowy zachód. Tylna okrągła część jest zbudowana z trzech poziomów, a przednia prostokątna z dwóch poziomów; jednak wschodni narożnik został częściowo zniszczony z powodu budowy drogi, pomimo oficjalnego statusu chronionego. Podobnie jak w przypadku Kofun nr 1, odkryto fukiishi i liczne haniwa. Szczegóły komory grobowej są nieznane, ponieważ kopiec nie został jeszcze odkopany, ale na podstawie struktury i haniwa szacuje się, że pochodzi z początku V wieku n.e. 
Długość całkowita: 90 metrów
Tylna część: okrężna
Średnica: 83 metry x wysokość 10,5 metra x 3 poziomy
Przednia część prostokątna: 40 metrów szerokości x 17 metrów długości x 2,9 metra wysokości x 2 poziomy

Porównując oba kurhany, należy zauważyć, że chociaż hotategaigata-kofun jest zwykle uważany za gorszy od zenpō-kōen-fun pod względem statusu, to Takarazuka Kofun nr 2 jest większy od Takarazuka Kofun nr 1 pod względem średnicy i wysokości tylnej, okrągłej części, mimo mniejszej długości.