Dziewczyna jest naprawdę ładna, ale od jakiegoś czasu nie miała chłopaka. Zawsze pytała, czy jest ktoś dobry. Ale nigdy nie poszła na Goukon - randki w ciemno.
Miała traumę spowodowaną przez mężczyzn lub coś w tym stylu i czuła się jak typ facetów, którzy chodzą na randki w ciemno; to nie są dobrzy mężczyźni i nie są godni zaufania.
Ale stwierdziła jeśli nic nie spróbuje, to i tak nic się nie zmieni. Więc powiedziano jej: „Możesz spróbować raz, albo nikogo nie spotkasz. Poza tym nie masz prawa oceniać mężczyzn w Goukon, nie będąc tam”. Naciskano na nią. W końcu powiedziała: „Okej, więc”.
Podjęła więc decyzję i poszła na jedno z przyjęć Goukona.
W tym goukon było trzech facetów i trzy dziewczyny, wliczając ją. Rozmawiała z chłopakiem siedzącym przed nią. Wydawał się porządnym, przystojnym młodzieńcem.
Pomyślała: „Och, jest taki przystojny facet jak on w goukon. To nie jest takie złe”.
Po jakimś czasie zaczęli rozmawiać o czymś innym i poczuła, że naprawdę dobrze się dogadują. To szło tak…
„Jakie jest twoje hobby?”
„Lubię chodzić do kina i oglądać filmy.”
„Naprawdę? Ja też! Jaki rodzaj filmu?”
„To może brzmieć dziwnie, ale lubię horrory”.
„To szaleństwo, ja też lubię horrory!”
Na koniec poczuła nawet, że są sobie przeznaczeni. I pomyślała też: „Cieszę się, że tak ciężko pracowałam, żeby przyjechać do goukon, bo poznałam takiego miłego faceta”.
Po goukonie chłopak powiedział, że odprowadzi ją na stację. Ponieważ zaczynała go lubić trochę bardziej, ta oferta ją uszczęśliwiła.
„Och, dziękuję bardzo!”
Po przybyciu na stację powiedział: „W porządku, miło cię poznać, życzę bezpiecznej podróży do domu!”. Wiesz, niektórzy mężczyźni po prostu chcą „robić interesy”, mimo że spotykają dziewczyny tego dnia po raz pierwszy. Zaprosiliby cię do hotelu miłości zaraz po goukon. Więc z punktu widzenia dziewczyny jego postawa, że nie próbował tego zrobić w tym dniu, wydawała się dżentelmeńska.
Już się w nim zakochiwała. Naprawdę chciała go znowu zobaczyć, to pewne.
Więc zdobyła się na odwagę i powiedziała: „Pewnie dziwne jest, że o to pytam, ale czy możesz mi dać swój numer?”
Chłopiec się uśmiechał. Wyglądał również na szczęśliwego.
„Och, oczywiście. Wtedy dam ci mój numer. Możesz do mnie zadzwonić teraz, a ja zarejestruję twój.”
„Brzmi dobrze!”
„Mój numer to 090-4 bla bla bla.
„Tak, tak, 090…”
A w chwili, gdy nacisnęła przycisk połączenia, na ekranie pojawiły się litery.
"Winowajca?"
Dzięki temu wiedziała wszystko o tym, co się działo.
Na początku tej historii pamiętasz, że ta dziewczyna była traumatyzowana przez mężczyzn. Właściwie, kilka miesięcy temu, dostała wiele cichych telefonów. Jeszcze bardziej przerażające było to, że odbierała telefony zaraz po powrocie do domu lub po wyjściu z wanny. Czas wskazywał, że ktoś cały czas ją obserwował.
Więc postanowiła zarejestrować numer i ustawić go tak, aby blokował połączenia. Ale oczywiście nie było sposobu, aby poznać imię tej osoby, więc nie wiedziała, pod jakim imieniem zarejestrować ten numer.
Więc na razie po prostu zarejestrowała imię jako „Culprit?”
„Winowajcą?” był chłopak stojący przed nią.
To wszystko wyjaśnia. Ponieważ jest stalkerem, który wie o niej wiele, jak jej hobby i gust w horrorach. Dlatego chcę, żebyście wszyscy byli ostrożni. Kiedy spotykasz kogoś gdzieś, od razu się dogadujesz i zostajecie przyjaciółmi, czy to naprawdę jest pierwszy raz, kiedy go spotykasz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz