4 maj 2014

Baśń o Kaguyi-hime



W zamierzchłych czasach żył w Japonii pewien staruszek.
Któregoś dnia, ścinając w lesie bambus, zwrócił uwagę na jeden z pędów, dziwnie świecący tuż nad korzeniem. Zaciekawiony ściął go i znalazł w środku prześliczną dziewczynkę, maleńką jak palec.
- Powiedz mi, kim jesteś i kto cię uwięził w tym wielkim bambusie? - spytał staruszek, ostrożnie niosąc dziewczynkę na dłoni.
- Ach, lepiej o to nie pytaj, Na razie nie mogę ci wyjawić mojej tajemnicy - szepnęło maleństwo. - Powiedz tylko, czy zgadzasz się, bym pozostała przez pewien czas u ciebie?
Staruszek bardzo kochał dzieci, ale sam ich nie miał, więc chętnie przystał na propozycję dziewczynki. Zaniósł ją do domu i wychowywał jak córkę, nazwawszy Kaguya-hime, czyli Świetlista Księżniczka.
Z czasem Świetlista wyrosła na dziewczynę tak piękną, że wielu rycerzy i książąt przyjeżdżało do niej w zaloty. Ale Świetlista wcale nie myślała o zamążpójściu.
Pewnego razu staruszek zagadnął przybraną córkę:
- Powiedz mi, dziecko, czemu tak uporczywie wszystkim odmawiasz? Czy nie ma żadnego młodzieńca, który byłby godzien twojej ręki?
- Może i są tacy - odrzekła smutnie - ale nie wolno mi o tym nawet myśleć. Zresztą, nie pytaj o to, ojcze. Czyż źle ci jest ze mną?
Staruszek umilkł i nigdy już nie mówił o tym z przybraną córką. Każdemu ze swych zalotników Świetlista polecała spełnić jakieś życzenie. Pewnemu rycerzowi kazała przywieźć z Indii kamienny puchar, z którego za życia pił Budda, innego znów prosiła o zdobycie futra z odpornych na ogień skórek szczurzych, trzeci miał odszukać roślinę o korzeniach ze srebra, pniu złotym, a liściach i owocach z drogocennych kamieni, strzeżonych przez demony na górze Horai. Żaden z zalotników nie potrafił zdobyć tych darów. Rycerz, który miał odnaleźć cudowną roślinę, próbował podejść Świetlistą, ofiarowując jej specjalnie zrobioną gałązkę. Ale i jemu nie udało się nakłonić serca przepięknej dziewczyny.
Pewnego dnia do domu staruszka zawitał sam cesarz i poprosił o rękę Świetlistej. I on jednak spotkał się z odmową. Rozgniewany monarcha kazał swoim żołnierzom porwać dziewczynę. Ale wtedy, spowitą obłokami, promieniejącą nieziemską pięknością, uprowadzili ją do nieba bogowie.
Skończył się bowiem czas pokuty Świetlistej - boginki, uwięzionej za swe winy w bambusie i skazanej na życie w postaci ludzkiej.


matta ne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz