15 cze 2026

Z miejskich legend: Agaribito

Czym jest „Agaribito” w japońskich legendach miejskich ?
Agaribito (アガリビト) to japoński znak/termin opisujący grupę ludzi w głębokich górach. 

Po raz pierwszy pojawili się w opowieści creepypasta na japońskim forum 2channel opublikowanym przez młodego mężczyznę w jednym z wątków na 2chan. Podzielił się swoim doświadczeniem dziwnego spotkania w głębokiej górze, gdzie mieszkała jego babcia.
-----------

Jedziecie w góry i czujecie się wyzwoleni, prawda? Czujecie się odświeżeni, prawda?
To dlatego, że zaraz przekroczycie pewnego rodzaju granicę.

Ludzie, którzy są stale chronieni przez miasta, wioski i inne konstrukcje stworzone przez człowieka, są bardziej otwarci. To znaczy, że jesteście od tego oderwani, prawda? Bez względu na to, jak bardzo to jest orzeźwiające, nie rozciągacie się i nie bierzecie głębokich oddechów w środku miasta, prawda?

Góry ze śmieciami są nadal w porządku. Jeśli są tam obiekty stworzone przez człowieka, ludzie mogą sobie poradzić z pozostaniem po tej stronie. Ale nie w 100% naturalne. To sprawia, że ​​ludzie wariują lub wracają do bycia zwierzętami. Jeśli się zgubisz lub coś takiego, najgorsze, co może się stać, to to, że podświadomie myślisz, że pomoc może nie nadejść i możesz umrzeć. To naturalne dla zwierzęcia, ale nie jest to normalne uczucie dla człowieka. Podobnie jak bąbelki napoju gazowanego stopniowo zanikają, zdrowy rozsądek i moralność stopniowo zanikają.

W tym momencie umierasz; to w zasadzie najlepszy scenariusz. Ale jeśli żyjesz z takim stanem psychicznym... Jeśli zdarzy wam się zobaczyć zupełnie nagą osobę na górze, której nie dotknął żaden człowiek, powinniście uciekać.

Moja babcia nazywała ich „Agaribito”.
Tam, gdzie mieszka moja babcia, Agaribito jest uznawany za boga. Więc przyszło mi do głowy, że niektórzy z tych ludzi, jak ludzie, którzy zaginęli w nierozwiązanych sprawach, mogą być wśród nich.

Czy to tak, że szalejesz i stajesz się agresywny?
Nie, to trochę co innego.

Moja babcia mówi, że ludzie z miasta są bardziej agresywni, popadają w depresję i popełniają samobójstwo. Albo wiesz, czasami widzisz ludzi, którzy hałasują lub walczą w pociągu.

Agaribito nie jest takim typem osoby. Są bardziej spokojni. Może dlatego, że jest to bardziej jak przejście ze świata ludzkiego do naturalnego, jak sądzę. Nie wiem, czy to dobry przykład, ale Budda był kiedyś księciem, ale osiągnął oświecenie, gdy wpadł w dzicz. To właśnie do tego Agaribito byłby zamknięty.

Ok, zacznę od opowiedzenia trochę o mojej babci.
Moja babcia pochodzi z Kyusiu (九州) i jej nazwisko brzmi Koga (古賀). Koga to jedno z popularnych nazwisk w rodzinie Ninja, ale w tej części Japonii jest wiele osób o nazwisku Koga, więc nie jestem pewien, czy jest z nią spokrewniona. To była historia z czasów gimnazjum.

Łowiłem ryby na przynętę, co było wówczas popularne, w pobliskim górskim strumieniu od domu mojej babci. Kiedy odwiedzałem dom mojej babci, nie było nic innego do roboty poza łowieniem ryb, więc się nudziłem. Więc rzuciłem moją ulubioną szkieletową G, która jest fałszywą częścią, która wygląda jak mała ryba i jest przymocowana do czubka przynęty, tak mocno, jak tylko mogłem, i stała się moją nową grą. Po chwili zabawy szkielet G poleciał do lasu po drugiej stronie rzeki. Teraz, gdy tak myślę, ta rzeka była „granicą” między ludzką stroną a drugą. Tak czy inaczej, przepłynąłem rzekę na drugą stronę i szukałem Skeleton G, ale nie mogłem go znaleźć.

W tamtym czasie mój kieszonkowy wynosił 1000 jenów miesięcznie, więc przynęta w wysokości 2000 jenów była dla mnie skarbem. Więc myślę, że wędrowałem po lesie przez około godzinę. Nagle usłyszałem dźwięk łamanych gałęzi za mną.

Z jakiegoś powodu nie martwiłem się, że to może być niedźwiedź lub inne dzikie zwierzę. Zastanawiałem się raczej, czy to mógł być mój ojciec lub babcia, którzy mnie szukali. Chociaż nie było szans, żeby mogli...

Potem odwróciłem się i zobaczyłem stojącą tam osobę. Nagą. Normalnie byłbym zaskoczony, gdybym zobaczył nagą osobę w mieście, ale to było na bardzo wiejskim terenie, więc w okolicy nie było niczym niezwykłym, że ludzie pływają nago w rzece.

Powiedziałem: „O, cześć”.
Uśmiechnął się i spojrzał na mnie, więc pomyślałem, że nie jest złą osobą.
Pomyślałem, że może mi pomóc szukać przynęty, więc powiedziałem: „Moja przynęta zaginęła. Widziałeś ją gdzieś?”
Podszedł do mnie i powiedział: „Nn”.
Zaczął chodzić i biegać wokół mnie, powtarzając „Nnngh, nnngh”.
I podniósł kamień. Pomyślałem, że szuka pod nim przynęty, więc powiedziałem z lekkim śmiechem: „Nie, nie, nie może tam być”.
Powiedział: „nn-nn-nn-nn-nn”, uśmiechnął się i rzucił we mnie kamieniem.
Zajęło mi około dwóch sekund, aby zdać sobie sprawę ze znaczenia kamienia, który przeciął bok mojej głowy.

Kiedy spojrzałem na twarz tej osoby, jej oczy nie miały żadnej hegemonii, a raczej były zamglone, a ja byłem bardzo przestraszony, tak jak to → <●> <●>. Kiedy się przygotowałem, osoba ta wydała dziwny głos, którego nie zrozumiałem, coś w rodzaju „Gyahhhhh”. Potem mogłem usłyszeć te same głosy „nnngh nnngh”, nie od jednej osoby, ale od wielu. Brzmiało to tak, jakby zbierało się tu mnóstwo nagich ludzi. Słyszałem wokół siebie wiele dźwięków, jakby łamały się gałęzie.
„Aaahhhhhhh”, to był dźwięk, który mnie rozproszył.

Pobiegłem w kółko i nie wiedziałem, z której strony idę. Przestraszyłem się i trząsłem się, kiedy zobaczyłem coś błyszczącego w oddali. To był mój szkielet G. Prześledziłem linkę przynęty do rzeki i wróciłem do domu przemoczony. Powiedziałem babci, co się stało. Powiedziała mi: „Chłopie, to Agaribito”.

„Agaribito…… ludzie tutaj nazywają ich Agari-san, ale nie są niebezpieczni. W wiosce jest wielu ludzi, którzy uważają ich za istoty ludzkie. Ale tak jak ty, widziałem Agari-san raz, gdy byłem młody.”

To była oryginalna historia gościa z 2chan. Kiedy to opublikował, był już dorosły i zaczął pracować.
Po opublikowaniu tego, chciał również dowiedzieć się trochę więcej o prawdzie, a potem miał okazję odwiedzić babcię i ponownie porozmawiać o Agaribito.
Stąd, oto historia, której doświadczyła jego babcia, kiedy była młodsza, spotykając Agaribito…

~~~~~~~~~~

Kiedy babcia była jeszcze młoda, wojna prawie się skończyła, a wioska była pełna dzieci, które zostały ewakuowane z miasta. Cały teren szkoły podstawowej we wsi został zamieniony w pole, a ziemniaki i rzodkiewki zostały zasadzone, aby uzupełnić żywność dla ewakuowanych. Tymi, którzy pracowali w polu, były dzieci z miasta, które nigdy wcześniej tego nie robiły. Babcia, wówczas uczennica, współczuła im i dawała im tran, kostki cukru i inne rzeczy. Powiedziano im, że jest mnóstwo jedzenia i że będą bezpieczni, więc ewakuowali się, ale w rzeczywistości musieli pracować na polach w pościeli pokrytej wszami z ryżowych krakersów. Dzieci stawały się coraz chudsze.

Pewnej nocy kilkoro dzieci uciekło z domu, ukradło warzywa z pól i uciekło w góry. Utworzono grupę poszukiwawczą, a babcia i kilku mężczyzn poszło do lasu, aby ich poszukać. Było ciemno i strasznie, były niedźwiedzie i inne rzeczy, ale babcia była głodna i nie mogła się powstrzymać, więc celowo odłączyła się od grupy poszukiwawczej i poszła kopać Jinenjo (rodzaj ziemniaka, który zwykle pochodzi z gór).

Znalazła dzikie jinenjo przy drodze, umyła je w rzece i zjadła na surowo, gdy usłyszała głosy ludzi zbliżających się z drugiej strony. Babcia zbiegła z drogi i schowała się za drzewem. Trzęsła się ze strachu przed tym, co powie jej rodzina, jeśli ją znajdą w takiej sytuacji. Wspominając tamten czas, z rozrzewnieniem powiedziała: „To były dziwne czasy, kiedy człowiek bardziej bał się swojej rodziny i sąsiada z tej samej wioski niż wrogiego samolotu”.

Próbowała się ukryć i uciec, ale kiedy spojrzała w kierunku głosów, usłyszała coś, co brzmiało jak śpiew. Powiedziała, że ​​widziała kilka postaci chodzących dookoła, śpiewających powolną piosenkę, jak recytację wiersza. Jednak grupa wyraźnie nie była grupą poszukiwawczą wioski. Mężczyźni i kobiety w grupie byli wszyscy nadzy; ich oczy były puste, a ich ciała wydawały się nieco pulchne, w przeciwieństwie do mieszkańców wioski.

Potem zobaczyła, że ​​niektóre dzieci były ubrane. Te dzieci chwiejnie kroczące obok nich to ewakuowane dzieci, które zaginęły. Babcia była przestraszona, ale może ci ludzie byli z sąsiedniej wioski, która przybyła przez rzekę. Poczuła potrzebę, aby ich zgłosić. Więc postanowiła pójść za grupą.

Babcia próbowała przynajmniej uratować dzieci, ale były otoczone przez grupę nagich ludzi i nie mogła nic z tym zrobić. Na szczęście wzszedł księżyc i nie straciła z oczu grupy, ale martwiła się o bezpieczny powrót do domu. Po pewnym czasie marszu grupa zatrzymała się na otwartej przestrzeni w lesie. Babcia obserwowała z daleka, a grupa zaczęła gromadzić się wokół jakiejś ciemnej masy. Po chwili ciemna masa zaczęła się poruszać i wstawać. Masa miała kształt człowieka, ale w niezwykły sposób.

Górna część ciała czarnej masy miała kształt Dzwonnika z Notre Dame, z długą szyją i długimi ramionami i nogami. Poruszała się jak marionetka, bez stóp na ziemi, i sprawiła, że ​​poczuła się tak przestraszona i przerażona, że ​​z trudem powstrzymała łzy. Po chwili to czarne stworzenie zaczęło śpiewać poetycką piosenkę.

Kiedy trzęsła się z niepokoju, ponieważ był to bardzo dobry głos, grupa ludzi zaczęła śpiewać razem z czarnym stworzeniem. Kiedy głosy się połączyły, brzmiały jak dudy.
Grupa śpiewała, wpatrując się w powietrze, mówiąc: „N~n~n~n~n~”.

Po chwili grupa przestała śpiewać, gdy czarne stworzenie pochyliło się ku ziemi. Grupa zdjęła ubrania dzieci i przyprowadziła je przed czarne stworzenie.
Czarne stworzenie coś powiedziało, a następnie grupa znów się rozpadła, śpiewając poezję i zabierając dzieci gdzieś. Babcia chciała uciec, ale była zbyt przerażona, by ruszyć się z miejsca.

Teraz wydarzy się tu coś strasznego. Intuicyjnie czuła, że ​​musi uciekać, ale nie mogła się ruszyć ani mówić. Była tak zdenerwowana, że ​​myślała, że ​​zostanie zmiażdżona jak kamień, jeśli nie podniesie palca lub nie krzyknie, więc próbowała krzyczeć lekkomyślnie.
Po chwili prób z głębi jej gardła wydobył się głos przypominający głos komara.
„……… ah.”
Wtedy poczuła, jak czarna masa podchodzi i patrzy na nią, a babcia wydawała się zemdleć.
W mojej głowie oczy Agaribito, którego widziałem tak dawno temu, były wyraźnie widoczne.
Powinny wyglądać tak → <●> <●>

~~~~~~~~

Charakterystyka Agaribito
Stan przejścia od człowieka do czegoś poza nim

Agaribito to grupa ludzi przechodząca z człowieka w coś poza. Mówi się, że ta przemiana jest wyzwalana, gdy są narażeni na naturę, taką jak głębokie góry, które nie zostały nietknięte przez ludzi.

- Zdejmowanie ubrań, aby być nagim
Kiedy pojawiają się w górach, w większości przypadków są nadzy i całkowicie nadzy. Dzieje się tak, ponieważ stają się mniej ludzcy, by być Agaribito.

- Dziwny głos śpiewający
Używają głosu śpiewającego, który brzmi jak „Nnngh, nnngh, nnngh” w dźwięku nosowym. (Możesz usłyszeć ten dźwięk w odcinku mojego podcastu powyżej, więc sprawdź!)

Agaribito nie potrafią mówić ludzkim językiem, więc jest to ich jedyna forma komunikacji głosowej.

- Pusta twarz bez uczuć
Czasami wydają się uśmiechać, ale to tylko powierzchowny wyraz. Kiedy uważnie przyjrzysz się twarzy Agaribito, ich oczy nie mają uczucia, jakby były zamglone.

- Przekształcenie człowieka w „drugą stronę”
W historii na 2chan, Agaribito opisuje dzieci, które powędrowały w góry, rozebrały się i wykonały pewnego rodzaju rytuał, aby stać się jednym z nich.

Mężczyzna, który opowiadał historię, zdołał im uciec dzięki szczęściu, ale gdyby został złapany, prawdopodobnie byłby tak samo nagi…

Jakie może być pochodzenie Agaribito?
Pochodzenie i tło Agaribito nie zostały ujawnione w historii opublikowanej na 2chan. Jednak w internecie znaleziono kilka dyskusji, które wydają się dotyczyć pochodzenia Agaribito.

- Sanka: Wędrowcy w dawnych górach japońskich
Do około lat 60. w Japonii żył lud górski znany jako Sanka (山窩/サンカ). Mieszkali od strumienia do strumienia, mieszkając w namiotowych, tymczasowych chatach, więc nie mieli żadnego certyfikatu rezydencji. I oczywiście żadnego obywatelstwa.

Byli zasadniczo samowystarczalni, ale czasami zarabiali pieniądze, sprzedając wyroby z bambusa mieszkańcom wiosek. W okresie Showa (1926-1989) wielu Sanka zeszło do wiosek i zostało obywatelami japońskimi z obywatelstwem.

Jednak, choć tylko na poziomie miejskiej legendy, niektórzy twierdzą, że Sanka nadal istnieje. Podobno są bardzo surowi w kwestii zachowania tajemnicy, a zdrajcy są brutalnie traktowani. Sanka mogli przejść nowoczesną metamorfozę i są teraz znani jako Agaribito.

- Kuchiberashi: smutna historia porzuconych w górach
Wiele japońskich wiosek w przeszłości praktykowało „Kuchiberashi (口減らし)”. Kiedy byli tak biedni, że nie mogli wychowywać dzieci ani opiekować się starszymi, szli w góry i tam je porzucali.

Oczywiście rodzinie nie spodobało się to, więc próbowali usprawiedliwić swoje działanie, wierząc, że dzieci i starcy otrzymali błogosławieństwo od boga gór i że również są istotami boskimi.

Porzuceni natomiast żywią urazę do ludzi i próbują ich atakować. Ale mieszkańcy wioski nie stawiali oporu, ponieważ porzuceni zostali pobłogosławieni przez boga gór.

Porzuconych ludzi zaczęto stopniowo nazywać „Tataribibito (祟り人)”, co oznacza grupę ludzi, którzy przeklinają, co mogło spowodować zmianę brzmienia słowa na Agaribito na końcu.

- Nie pozwól, aby w górach za bardzo Cię ochłodziło…
Może to mało znany fakt (być może z powodu wizerunku Tokio jako nowoczesnego miasta), ale 2/3 powierzchni Japonii otaczają lasy i góry. W ich obrębie może znajdować się głęboka natura, w której niewielu ludzi postawiło jeszcze stopę.

Co jeśli zobaczysz nagą osobę w japońskich górach? Już wiesz, co powinieneś zrobić. Uciekaj natychmiast! A dla siebie, nie odświeżaj się za bardzo w górach. Nie chcesz przecież stać się jednym z Agaribito, prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz