Moskiewskie podziemne przestrzenie fascynują badaczy od dziesięcioleci. Niektóre są stosunkowo łatwo dostępne i można je zwiedzać z przewodnikiem, inne są zamknięte i pilnie strzeżone. Są jednak miejsca nie tylko niedostępne dla zwykłych śmiertelników, ale o ich istnieniu można wnioskować jedynie na podstawie pośrednich dowodów. Na przykład podziemne miasto Ramienki-43, owiane legendami nie mniej legendarnymi niż zaginiona biblioteka Iwana Groźnego.
Nazwa Ramenki-43 jest jednocześnie adresem, gdzie znajduje się wejście do podziemnego miasta. Pod tym adresem oficjalnie znajdują się zmilitaryzowane oddziały ratunkowe i paramilitarne oddziały ratunkowe. Jest to największy podziemny bunkier w mieście, który jest połączony z innymi podziemnymi obiektami w Moskwie.
Patrząc na mapę rosyjskiej stolicy, zauważysz, że naprzeciwko kompleksu Uniwersytetu Moskiewskiego, w jednej z najbardziej prestiżowych i gęsto zabudowanych dzielnic, stoi spółdzielnia garażowa o powierzchni około 50 hektarów. Obszar ten, znany lokalnie jako „Szanghaj”, zawsze był pustym terenem i nigdy nie wzniesiono tam żadnych dużych budynków ani konstrukcji. Stosunkowo niedawno władze Moskwy ogłosiły budowę tu „doliny technologicznej”, ale nic nie wyszło poza plotki. Czy to dlatego, że pod tym rozległym miastem garażowym kryje się kolejne, tajne miasto, zbudowane dla tych, których wysoki status daje im szansę na przetrwanie nuklearnego piekła? Wiarygodne informacje na temat projektu Ramenki-43 są tajne i prawdopodobnie nie zostaną wkrótce upublicznione. Jednak pewne wnioski można wyciągnąć z obserwacji, plotek i niezweryfikowanych relacji naocznych świadków.
Obszar wokół obecnego Prospektu Łomonosowskiego zawsze był problematyczny. Istniały niegdyś plany wzniesienia tu soboru Chrystusa Zbawiciela, upamiętniającego wyzwolenie miasta spod francuskiej inwazji w 1812 roku, ale prace przerwano, zanim jeszcze się rozpoczęły – teren okazał się bagnisty i nie mógł utrzymać ciężaru tak potężnej budowli. Budowniczowie powrócili w połowie XX wieku, ale zamiast zagospodarować pusty teren, osuszyli bagna i mokradła, a doły i wąwozy wypełnili ogromnymi ilościami ziemi z nieznanego źródła. W pobliżu placu budowy, który jest teraz gładki jak stół, zbudowano małą betoniarnię. To zasadniczo zakończyło wszelkie prace związane z zagospodarowaniem terenu i poza garażami nic innego tu nie powstało. Nikt nie interesował się tą częścią stolicy aż do pierestrojki, kiedy wśród moskwian zaczęły krążyć pogłoski o istnieniu podziemnego miasta o nazwie Ramienki-43.
Pojawiło się tak wiele sprzecznych informacji, że nawet dziennikarze amerykańskiego magazynu Time zainteresowali się tą tajemnicą. To właśnie w tej publikacji po raz pierwszy ukazał się artykuł, który przez lata inspirował romantyków i zwolenników teorii spiskowych. W swoim artykule Amerykanie powołali się na oficera KGB, który udostępnił informacje o warunku poufności. Trudno powiedzieć, na ile wersja przedstawiona w „Time” jest wiarygodna, ale można ją uznać za całkiem prawdopodobną. Według artykułu, oficer radzieckiego wywiadu poinformował, że kompleks został zbudowany w latach 70. XX wieku według projektu Jewgienija Rozanowa, który niegdyś był przewodniczącym Państwowego Komitetu Architektury Federacji Rosyjskiej. Miasto zostało zbudowane przez Glavspetsstroy na przestrzeni kilku lat, a wszyscy uczestnicy tego ambitnego projektu podpisali umowy o zachowaniu poufności.
Podziemne miasto Ramenki-43 znajduje się na głębokości około 300 metrów i posiada całkowicie autonomiczne źródło zasilania. Oprócz własnej elektrowni, mieści magazyny żywności, potężną radiostację, rezerwy wody, systemy oczyszczania powietrza, a nawet zakład przetwarzania odpadów. Amerykanie twierdzili również, że zbudowali siłownię, a nawet basen dla mieszkańców podziemia. W przypadku ataku nuklearnego, ogromny bunkier mógłby zapewnić schronienie 17 000 mieszkańców, którzy przetrwaliby najniebezpieczniejszą fazę skażenia radioaktywnego. Po tym, jak czujniki wskażą spadek poziomu zagrożenia, mieszkańcy schronu mogą uciec na powierzchnię za pomocą specjalistycznego sprzętu, nawet jeśli wszystkie wyjścia są zablokowane przez gruz.
Time donosił również o Metro-2, jedynym środku transportu, który umożliwiał wybranym osobom dotarcie do Ramenki-43. Jego linie łączą ważne budynki administracyjne, instytuty i wrażliwe obiekty w Moskwie. Na przykład, według nieznanego oficera KGB, jeden z nich łączy bunkier z Kremlem, a także z Instytutem Badań Naukowych Bankowości i Ekonomii „Nauka” i Akademią FSB. Końcowy przystanek linii, według niepotwierdzonych doniesień, znajduje się na lotnisku Wnukowo-2. Kilka linii metra-2 umożliwia szybką ewakuację urzędników państwowych, wysokich rangą wojskowych i naukowców. Co więcej, uważa się, że istnieje wiele tajnych wejść do podziemnego miasta. Jedno z nich może znajdować się w piwnicy głównego budynku Uniwersytetu Moskiewskiego, a kilka innych na terenie nieczynnej od wielu lat betoniarni w Ramienkach. Związek między zakładem a tajemniczym podziemnym schronem sugeruje fakt, że jego teren, z pozornie opuszczonymi budynkami, jest zawsze otoczony nowymi drutami kolczastymi i jest niezawodnie chroniony przed intruzami przez zespół profesjonalistów. Skąd tak szczególna uwaga poświęcona nieczynnemu obiektowi? Teorię tę potwierdzają wspomnienia mieszkańców, którzy przez wiele lat obserwowali liczne autobusy dowożące tam pracowników. Wszyscy ci ludzie zgromadzili się w małym budynku fabrycznym i wyszli pod koniec dnia pracy.
Czy to tajemnicze podziemne miasto naprawdę istnieje? To całkiem możliwe. Związek Radziecki realizował jeszcze większe projekty specjalne. To, czy Ramenki-43 mógłby być użyty dzisiaj, w razie nagłego wybuchu konfliktu zbrojnego z użyciem broni jądrowej, to inna kwestia. Eksperci twierdzą, że utrzymanie tak ogromnego kompleksu w stanie ciągłej gotowości, zwłaszcza w ścisłej tajemnicy, jest niezwykle trudnym zadaniem. Brak wykwalifikowanej konserwacji, nawet przez najkrótszy czas, uczyniłby kompleks tej skali bezużytecznym i niebezpiecznym. Dlatego też, biorąc pod uwagę burzliwe czasy, jakie kraj przeżył po rozpadzie ZSRR, jest wysoce prawdopodobne, że Ramenki-43, nawet jeśli istnieje, raczej nie nadawałby się do zamierzonego celu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz