5 kwi 2026

Park Narodowy Tara


Park Narodowy Tara znajduje się w zachodnich peryferiach Serbii i jest jednym z pięciu dużych kompleksów zieleni w tym punkcie Bałkanów. Położony na granicy z Bośnią i Hercegowiną i w bliskiej obecności kanionu rzeki Driny, zachował swój pierwotny charakter – szlaki są puste, a turystów zagranicznych jest stosunkowo niewielu.

Jak dotrzeć do Parku Narodowego Tara?
Opcji na dostanie do Tary jest kilka. Od strony Bośni najlepiej dojechać na miejsce samochodem z Sarajewa (do bośniackiej stolicy lata Wizzair np. z Budapesztu, ale można też wypróbować lot do Banja Luki z berlińskiego portu lotniczego Schönefeld i stamtąd pojechać do Tary – Google Maps podpowiada 6 godzin jazy furmanką). Z Serbii do parku kursują autobusy z Belgradu (w tygodniu roboczym dwa połączenia dziennie), z miasta Kragujevac do Bajina Basta (w tygodniu roboczym dwa połączenia dziennie) i miasteczka Uzice do Bajina Basta (kilka połączeń dziennie).

Możecie też wypróbować lot do Niszu z Schönefeld, a następnie rajd furmanką przez Serbię. Ten plan ma sens tylko w przypadku połączenia powrotnego z Niszu. Oddanie wypożyczonego samochodu w mieście innym niż docelowe wiąże się z dużymi opłatami i po prostu się nie opłaca.


Gdzie rozbić namiot?
Kemping nie jest oficjalnie dopuszczalny na terenie parku m.in. ze względu na dzikie zwierzęta (wilki, niedźwiedzie brunatne), ale często można zobaczyć namioty na brzegach okolicznych jezior. W miasteczku Bajina Bašta są płatne pola namiotowe.

Dla żądnych przygód i dzikich biwaków, a jak sądzę wielu takich śmiałków się znajdzie, są dwie możliwości: Rozbicie się na terenie parku (z ew. konsekwencjami otrzymania mandatu lub spotkania z przedstawicielami dzikiej fauny, choć szansa konfrontacji z kimkolwiek ze służb leśnych jest raczej mało prawdopodobna);
Rozbicie się na prywatnym terenie np. w wiosce Konjska Reka nad jeziorem Zaovine, która stanowi świetną bazę wypadową na Tarę.
Jest też opcja na hamak, nie brakuje drzew. 
Biwak na polanie nieopodal wioski Konjska Reka. To świetne miejsce wypadowe na dalsze eksplorowanie Tary.


Różnorodność zwierząt
W lasach Tary żyje największa populacja niedźwiedzia brunatnego w Serbii, w kwietniu 2019 r. zarejestrowano 60 miśków, co stanowi 80% łącznej liczby tego gatunku w kraju. Między innymi dlatego dzikie biwakowanie na terenie parku narodowego jest formalnie zakazane. Inny aspekt, że jest to park narodowy, a w parkach narodowych poza wyznaczonymi miejscami koczować na dziko nie można.

Ciekawostka. Część niedźwiedzich samców przekracza rzekę Drinę i udaje się na łowy do bośniackich lasów. Jest to o tyle niebezpieczne, że na terenie Bośni polowania są legalne. Tara to jednak nie tylko niedźwiedzie. W parku jest łącznie 140 gatunków owadów, których rzadkim reprezentantem jest m.in. konik polny Pančić. Nad głowami latają orły, sępy, sokoły wędrowne, puchacze i cietrzewie. Na jeziorze Perućac na Drinie występuje populacja nurogęsi pospolitej (tak, też sprawdzaliśmy, jak wygląda to zwierzę :D). Tarę zamieszkują 53 gatunki ssaków, w tym chroniony wspomniany niedźwiedź brunatny, ale też wydry, kozice, sarny, rysie, wilki, szakale, dziki i kuny.


Historia XX wieku widoczna jest na Bałkanach na każdym kroku. Cmentarze wkomponowały się w lokalny krajobraz na stałe.


Jezioro Zaovine w Parku Narodowym Tara
Przed głębszym zapuszczeniem się w Tarę warto odwiedzić jezioro Zaovine i okoliczną tamę, z której rozpościerają się malownicze widoki okolicznych wiosek i lasów. To dobra okazja na mały postuj, bowiem w bliskim sąsiedztwie mieści się jedyna w okolicy knajpa z dobrym bałkańskim jedzeniem. Nazywa się Tarsko Jezero i oferuje przyjezdnym serbską strawę od klasycznych burków, przez ćevapčići aż po kochane w kraju sałatki z cebulą i pomidorami. Serbskie ristorante posiada taras widokowy – absolutny sztos – schrzaniony jednak przez niefortunne zastosowanie blachy falistej jako głównego surowca konstrukcji zadaszenia…

Drewniane cerkwie
Niewątpliwie ciekawą atrakcję stanowią dwa drewniane kościółki prawosławne: Crkva u Novoj Vežanji i Crkva Svetog kneza Lazara. Można się do nich dostać tylko samochodem – to zdecydowanie najlepszy środek transportu po Tarze.


Krajobraz kanionu rzeki Driny i Banjska Stena.
Do punktu widokowego można dostać się pieszo z miejscowości Mitrovac, idąc czerwonym 6-kilometrowym szlakiem (1,45h) lub podjechać samochodem do oddalonego 20 minut od celu parkingu leśnego. Podejście nie powinno nikomu sprawić trudności, tak jak generalnie piesze poruszanie się po głównych szlakach turystycznych Tary. 
Nazwa Banjska stena pochodzi od zwrotu Banjsko vrelo, czyli źródła u podnóża wzgórza. Źródło pochodzenia krasowego niegdyś z temperaturą wody 4 stopni Celsjusza stanowiło dla mieszkańców Tary miejsce kąpieli nawet w zimie, ponieważ woda w nim zawsze była ciepła. 
Nazwa Banja to w języku bośniackim spa – miejsce z ciepłą wodą. Banjsko vrelo zostało zalane podczas budowy jeziora Perućac. W XIX wieku na Drinie kwitł handel rzeczny m.in. transport drewna na tratwach bezpośrednio do Belgradu.


Tepih Livada - zielona wykładzina z mnchów

To ciekawe zjawisko przyrodnicze mogła powstać tylko dzięki braku ingerencji człowieka. Do momentu ustanowienia rezerwatu w tym miejscu, nie było eksploatacji lasu. Układ roślinny zachował się w niezmienionej formie od epoki lodowcowej. Tepih Livada powstały dzięki stałemu nawadnianiu z pobliskiego strumienia. Brak tlenu, większa ilość wody i niska temperatura zapobiegły rozkładowi pozostałości roślinnych. Taki dywan z mchów może liczyć nawet kilka tysięcy lat i rosnąć o co najmniej milimetr rocznie.


Góra Tara (1544 m. n.p.m.) – święta góra Słowian
Najwyższym szczytem parku narodowego jest góra Tara, będąca jednym z głównych wzniesień Gór Dynarskich. Nazwa góry pochodzi o słowiańskiego boga Tara, który według obiegowych legend miał wybrać to miejsce na swoją twierdzę.

Zbocza Tary pokryte są gęstymi lasami z licznymi polanami i łąkami, stromymi klifami, głębokimi wąwozami wyrzeźbionymi przez pobliską rzekę Drinę. Jest też wiele krasowych i wapiennych jaskiń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz