
Na północy stanu Lone Star polubownie stoi fort, którego historia opowiada o zawziętych dniach, chwilach przeszłości, które wciąż nawiedzają teraźniejszość. Pierwotnie nazwany po prostu Post on the Clear Fork of the Brazos ze względu na jego lokalizację, jak na ironię, w ogóle nie powinien był tam być budowany.
Stało się znane jako Fort Phantom Hill wiele lat po opuszczeniu go przez Stany Zjednoczone armii, kiedy miejsce to zyskało reputację żywego w duchach. Dziś dobrze zachowane miejsce, dostępne z FM 600 lub FM 2833, jest częścią szlaku Texas Forts Trail.


Abercrombie zlecił im budowę fortu właśnie tam, na szczycie wzgórza obok słonawych wód Clear Fork of Brazos. Sprawy zaczęły się źle; pierwszego dnia w silnej burzy zginął jeden żołnierz i dwadzieścia mułów. A jeśli to nie wystarczyło, ziemia nie miała odpowiedniego drewna do budowy ani niezawodnego źródła wody. Kamień wydobywano dwie mile dalej, a drewno trzeba było transportować 40 mil. Trzy z kamiennych budynków i kilka kominów nadal stoją, jednak ceglane ściany fortu już dawno zniknęły.


Z wielu legend, dlaczego nazwa Wzgórze Widmo została zastosowana do fortu, jedna jest taka, że wzgórze, na którym stoi, mimo że jest wyraźnie widoczne z daleka, zaczyna znikać jak miraż, gdy się do niego zbliża.
Inna legenda opowiada historię żołnierza, który zauważył Indianina stojącego na szczycie wzgórza, więc podniósł broń i strzelił. Ale to było daremne, gdy kula trafiła...nic. Nikogo nie było na tym wzgórzu ani gdziekolwiek w okolicy, co pozostawiło żołnierzy w przekonaniu, że to musiał być duch, ponieważ żaden człowiek nie mógł wyciągnąć z tak znikającego czynu.
Mówi się, że Fort Phantom Hill jest nawiedzany przez różne duchy, z doniesieniami o niewyjaśnionych hałasach, obserwacjach objawień i innych dziwnych zjawiskach.


Fort Phantom Hill znajduje się na terenie prywatnym, ale można go zwiedzać bezpłatnie. Strona jest dobrze utrzymana, dostępne są mapy i broszury umożliwiające zwiedzanie z przewodnikiem. Według lokalnego folkloru fort nocą jest w zasadzie “alive”, bo wtedy wychodzą duchy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz