Seshū Shinnōke (世襲親王家) było zbiorczą nazwą czterech gałęzi kadetów Cesarskiego Domu Japonii, które do 1947 roku miały prawo zapewnić następcę do Chryzantemowego Tronu, jeśli główna linia nie dostarczyła dziedzica.
Głowy tych domów królewskich nosiły tytuł księcia cesarskiego (親王, shinnō), niezależnie od ich genealogicznej odległości od panującego cesarza Japonii, ponieważ termin seshū w ich oznaczeniu oznaczał, że byli uprawnieni do sukcesji.
Japońska rodzina cesarska uważa się za jedną dynastię w nieprzerwanej sukcesji; jednakże sukcesja często nie przebiegała bezpośrednio z ojca na syna, lecz w linii męskiej w obrębie blisko spokrewnionej grupy ludzi.
W okresie Muromachi, książę Yoshihito, syn cesarza Północy Sukō, otrzymał pozwolenie na utworzenie linii równoległej do głównej linii cesarskiej i przyjął nazwę Fushimi-no-miya od położenia swojego pałacu. Bez tego pozwolenia linia byłaby uważana za pospólstwo, a zatem wykluczona z sukcesji. Służyło to politycznie do scementowania ponownego zjednoczenia Dworu Północnego i Południowego , ale stanowiło zabezpieczenie w skrajnym przypadku, gdyby główna linia cesarska nie miała bezpośredniego dziedzica i wymarła. Okazało się, że była to szczęśliwa decyzja, gdyż w roku 1428 na tronie zasiadł syn drugiego księcia Fushimi-no-miyi, cesarz Go-Hanazono.
W okresie Edo, szogunat Tokugawa założył trzy kolejne gospodarstwa seshū shinnōke, świadomie naśladując Tokugawa Gosanke.
Jednakże, oprócz cesarza Go-Hanazono, jedynym przypadkiem wstąpienia członka seshū shinnōke na tron był rok 1779, kiedy syn księcia Kan'in-no-miya Sukehito został cesarzem Kōkaku.
W rodzinach seshū shinnōke młodsi synowie, którzy nie byli dziedzicami (tytułowani książętami (親王, shinnō)), mieli dwie możliwości kariery. Mogli „zstąpić” do statusu poddanych, przyjmując nazwisko takie jak Minamoto lub Taira, i pełnić funkcję urzędnika państwowego, albo mogli wstąpić do buddyjskiego kapłaństwa, zazwyczaj jako głowa jednej ze świątyń monzeki w Kyoto i okolicach.
W okresie Edo ta druga praktyka stała się niemal powszechna. Synowie, którzy nie byli dziedzicami, a wstąpili do kapłaństwa, byli tytułowani książęcymi kapłanami (法親王, hōshinnō) i automatycznie wykluczani z sukcesji, ale mogli zostać przywróceni do statusu „świeckiego” (i tym samym przywróceni jako potencjalni następcy), jeśli zaszła taka potrzeba. Niezamężne córki, po osiągnięciu pewnego wieku, często zostawały buddyjskimi mniszkami. Jednak małżeństwo było dla nich normą i mogły liczyć na wstąpienie do najwyższych domów w kraju.
Wielkie rody seshū shinōke wydawały swoje córki za mąż tylko za rodziny o wysokiej randze, takie jak kuge, daimyō czy Tokugawa, jeśli nie za rodzinę cesarską.
W okresie Restauracji Meiji i po niej członkowie rodu seshū shinōke, zarówno starsi, jak i młodsi synowie, często służyli w Cesarskiej Armii Japońskiej lub Cesarskiej Marynarce Wojennej.
Cztery linie seshū shinōke
Cztery seshū shinnōke, w kolejności stworzenia, to:
- Fushimi-no-miya, założona w 1409 roku, nadal istniejąca
- Katsura-no-miya, założona w 1589 r., wymarła w 1881 r.
- Arisugawa-no-miya, założona 1625, wymarła 1913; wskrzeszony jako Takamatsu-no-miya, wymarły w 1987 r
- Kan'in-no-miya, założony w 1704 r., wymarły w 1842 r.; przywrócony do życia w 1872 r., wymarły w 1988 r.
Szesnasty syn księcia Kuniie, dwudziesty przywódca Fushimi-no-miya, odziedziczył ród Kan'in-no-miya w 1872 roku, ale ród wymarł w 1988 roku wraz ze śmiercią jego syna.
Ród Fushimi-no-miya był protoplastą dziesięciu innych podrzędnych gałęzi rodziny cesarskiej, ōke, za panowania cesarza Meiji. Po 25. Fushimi-no-miya, seshu shinōke przestał istnieć.
Obecny przywódca Fushimi-no-miya, Fushimi Hiroaki, ma trzy córki i nie ma męskiego potomka, który mógłby kontynuować nazwisko i tytuł rodowy. Po jego śmierci ostatnia linia seshū shinōke wygaśnie. Pięć z pierwotnych dziesięciu linii ōke nadal ma męskich potomków.
Podczas amerykańskiej okupacji Japonii w październiku 1947 r. rodziny shinōke i ōke, a także kazoku i shizoku (rodziny wojowników) utraciły status obywateli japońskich (Nihon kokumin).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz