
Choć większość atrakcji Indonezji, takich jak Bali czy Komodo, cieszy się światową sławą, jednemu z najciekawszych miejsc w kraju udaje się pozostać niezauważonym.
Park Narodowy Tanjung Puting to największy chroniony obszar lasów bagiennych w południowo-wschodniej Azji, słynący z żyjących na jego terenie orangutanów i nosacza sundajskiego, będącego gatunkiem endemicznym wyspy Borneo. O wyjątkowości Tanjung Puting świadczy różnorodność jego poszczególnych ekosystemów; od bagnisk, torfowisk i lasów namorzynowych po wrzosowiskowe, wilgotne tropikalne lasy „kerangas”. Chronione obszary parkowe są także schronieniem dla setek równie wyjątkowych gatunków zwierząt: ssaków naczelnych, ptaków, gadów i ryb. Dość wymienić gibony, makaki, langury, dzioborożce, czaple, rzadkie bociany garbate i zagrożone arowany azjatyckie, a także cywety, niedźwiedzie malajskie, pantery mgliste czy rozmaite jeleniowate, krokodyle, dziesiątki żab i węży oraz motyli.
Niepowtarzalną okazję poznania bogactwa cudu natury, jakim jest niewątpliwie Tanjung Puting, daje rejs rzeczny na pokładzie tradycyjnej, w razie potrzeby sypialnej, łodzi klotok. Przemierzając park w poszukiwaniu orangutanów nie sposób na trasie wycieczki pominąć Camp Leakey – najsłynniejszego tutaj centrum rehabilitacji tych wspaniałych zwierząt i ośrodka badawczego nazwanego na cześć legendy paleoantropologii Luisa Leakeya, promotora działań słynnych badaczek małp – Jane Goodall i Diane Fossey, czy wreszcie założycielki Camp Leakey i fundacji ratującej orangutany – Birute Galdikas.
Zwiedzanie parku to niewątpliwie jedno z najbardziej satysfakcjonujących i relaksujących przeżyć w Indonezji. Wycieczki odbywają się na dużej łodzi Kelotok, która powoli płynie przez rzekę w kolorze herbaty. Zatrzymują się przy kilku platformach do karmienia, gdzie uratowane orangutany zajadają się swoją codzienną przekąską w postaci banana.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz